Reklama

W prosty sposób NFZ mógłby zaoszczędzić miliardy. Brakuje lidera i woli

28/03/2023 10:38

Przedstawiciele NFZ oświadczają podczas oficjalnych spotkań, że w tym roku, mimo rosnących wpływów ze składki zdrowotnej, pieniędzy na świadczenia nie będzie więcej, gdyż skonsumują je nowe zobowiązania Funduszu. Eksperci alarmują, że gdyby resort zdrowia chciał już dziś mógłby zaoszczędzić miliardy złotych zachęcając placówki medyczne do przeprowadzania zabiegów w poradniach zamiast na oddziałach.

135 mld zł - tyle ma w planach wydać w tym roku Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) na świadczenia. To blisko 15 mld zł więcej niż w 2022 r. Pieniędzy jest niby więcej a zewsząd słychać, że Fundusz na koniec tego roku może ledwo związać koniec z końcem.

 

-Na Zespole Trójstronnym ds. Ochrony Zdrowia dostajemy sygnały od przedstawicieli NFZ, że Fundusz ma ciężką sytuację finansową bo doszły mu w tym roku nowe obowiązki- mówi Michał Modro, radca prawny i specjalista ds. prawa medycznego biorący udział w pracach zespołu.

Reklama

 

Ten przekaz może wynikać z faktu, że 1 stycznia 2023 r. weszła w życie nowela ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty i przeniosła finansowanie wielu świadczeń z budżetu państwa na NFZ. 

 

To oznacza, że rząd umywa ręce od współfinansowania ochrony zdrowia i z podatków i przenosi cały ciężar tego na wpływ Funduszu ze składek zdrowotnych. 

 

Nowe zadania NFZ

Od tego roku budżet Państwa nie finansuje już: 

  •  świadczeń wysokospecjalistycznych;
  •  leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medyczne dla osób powyżej 75. roku życia (tzw. „leki 75 plus”), a także leki dla kobiet w ciąży (tzw. „ciąża plus”); 
  • leki oraz wyroby medyczne nabywane w ramach programów polityki zdrowotnej.

Za to wszystko będzie płacił NFZ.

 

Także finansowanie zadań zespołów ratownictwa medycznego zajmie Narodowy Fundusz Zdrowia. Szkopuł w tym, że specjaliści od finansów w ochronie zdrowia wskazują, że nawet przy przybywającym NFZ zadaniom, w funduszu marnowanych jest nadal dużo pieniędzy.

Reklama

 

Przeniesienie świadczeń do AOS

-Gdyby była taka wola ze strony rządu, ministra zdrowia to w bardzo szybki sposób NFZ udałoby się zaoszczędzić sporo pieniędzy. Ot weźmy chociaż wykonywanie procedur specjalistycznych. 58 proc. z nich powinno być przeprowadzanych w warunkach ambulatoryjnych zgodnie ze standardami europejskimi. U nas zaś jest to tylko 18,4 proc. Bardzo szybko oszczędności można zrobić przenosząc np. świadczenia ortopedyczne, ginekologiczne do Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej. Zabieg artroskopii kolana można wykonać w trybie jednodniowym. Także dla pacjenta jest to wygodniejsze, gdyż mało kto lubi kilkudniowe hospitalizacje na oddziałach- wskazuje Ewa Książek-Bator, wiceszefowa Polskiej Federacji Szpitali i wieloletnia dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.  

Reklama

Podkreśla, że na Pomorzu np. na zabieg artroskopii trzeba czekać 4 lata, a przeniesienie zabiegów do ambulatoriów rozładowałoby kolejki.

 

Trzeba przyznać, że jeszcze do niedawna z NFZ wyciekało dużo pieniędzy, gdyż płacił szpitalowi wyższą stawkę za dzień hospitalizacji pacjenta dopiero, gdy jego pobyt na oddziale trwał trzy dni. Stąd gdy pacjent, a zwłaszcza dziecko trafiło na SOR, z mniej lub bardziej poważnym schorzeniem, personel medyczny szybko podejmował decyzję o położeniu go na oddział. I tam dopiero przez kilka dni wykonywał choremu badania. Dotyczy to zwłaszcza oddziałów pediatrycznych, które mają małe obłożenie pacjentami.

Reklama

 

Od lutego b.r. minister zdrowia podjął jednak decyzję, że NFZ będzie płacił za pobytu w szpitalu od pierwszego dnia. Dotychczas do trzeciego dnia hospitalizacji, rozliczanej wybraną Jednorodną Grupą Pacjentów, szpital otrzymywał połowę stawki za hospitalizację. Pełna stawka była wypłacana od trzeciego dnia hospitalizacji.

 

Ten mechanizm, według przekazu prezesa NFZ, ograniczy sytuacje, w których pacjent jest hospitalizowany, a nie jest to konieczne, ponieważ problem zdrowotny, z którym trafił do szpitala, mógł być rozwiązany w trybie ambulatoryjnym . Od lutego stawki za pierwsze dni pobytu w szpitalu wzrastają.

Reklama

 

Potrzeba lidera zmian

Jest to zapewne krok w kierunku tego aby szpitale nie generowały sztucznych hospitalizacji gdy pacjent ich nie potrzebuje. A leżąc w szpitalu jest narażony na zakażenie się czymś. Niemniej jednak, wydaje się cały czas, że proces przesuwania procedur ze szpitala do AOS jest dość długi. Wystarczy spojrzeć jakie proporcje w budżecie NFZ zajmują wydatki na świadczenia szpitalne a jakie na AOS.

 

Na świadczenia szpitalne Fundusz zaplanował w tym roku 66,2 mld a na świadczenia wykonywane w AOS - 11,6 mld.

Reklama

 

-Abu odwrócić te proporcje potrzebna jest odpowiednia wycena procedur ambulatoryjnych. Tak aby zarządzającym placówkom medycznym opłacało się więcej świadczeń przeprowadzać właśnie w poradniach. W KPO jednoznacznie wskazano, że koniecznie jest odwrócenie piramidy świadczeń. Zgodnie z nim, nie może być tak, że wskaźnik świadczeń w naszych szpitalach jest na poziomie 50 proc., gdyż to odbiega od średniej unijnej- wskazuje dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ds. ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego.

 

Jego zadaniem jednak aby doszło do przenoszenia grupy procedur ze szpitali do AOS, potrzeba lidera

Reklama

- O to ktoś musi zawalczyć np. konsultant krajowy w danej dziedzinie. Tak jak zrobiła to prof. Brygida Kwiatkowska, która doprowadziła w reumatologii do przeniesienia procedur ze szpitali do AOS. Przygotowała pakiet po prostu pakiet zmian. W okulistyce taką osobą był prof. Marek Rękas i poprzesuwał część procedur do AOS. Dziś w ambulatoriach z powodzeniem usuwa się zaćmę a kolejki zmniejszyły się- dodaje dr. Gryglewicz.

 

Z nieoficjalnych wiadomości Polityki Zdrowotnej wynika jednak, że tego czego najbardziej obawiają się zarządzający NFZ, to wydatki na szczepionki COVID-19. NFZ ma je finansować a nie ma dużego zainteresowania wśród Polaków szczepieniami. Bułgarski minister zdrowia Asen Medżidijew powiedział oficjalnie na początku marca, że Komisja Europejska powinna wstrzymać zakup szczepionek przeciw Covid-19 i nie zmuszać państw członkowskich do ich nabywania, bo to marnowanie pieniędzy.

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości