Jeżeli zobaczysz Pałac Kultury i Nauki w Warszawie podświetlony na czerwono, to po to, aby zwrócić uwagę na osoby żyjące ze szpiczakiem plazmocytowym nowotworem krwi. W Polsce jest ich około 10 tysięcy. Wydarzenie jest częścią międzynarodowej kampanii prowadzonej przez International Myeloma Foundation (IMF), realizowanej w ponad 40–50 krajach świata.
Budynek zmieni barwę 24 marca w ramach globalnej inicjatywy Myeloma Action Month 2026 (MAM 2026).
Eksperci podkreślają, że przełomowe metody leczenia, takie jak terapia CAR-T, mogą zapewnić wieloletnią kontrolę choroby. Mimo to pacjenci w Polsce nadal czekają na ich szerszą dostępność w ramach refundacji.
Hematoonkologowie zwracają również uwagę na konieczność rozszerzenia dostępu do badań genetycznych, które pozwalają dokładniej ocenić ryzyko nawrotu choroby i lepiej dopasować terapię do indywidualnych potrzeb chorego.
Współczesna terapia szpiczaka coraz częściej opiera się na leczeniu celowanym. Obejmuje ono m.in. leki działające na konkretne mechanizmy choroby, takie jak antygen BCMA, a także zaawansowane technologie, w tym terapię CAR-T. Metoda ta polega na genetycznym „przeprogramowaniu” komórek odpornościowych pacjenta, aby skuteczniej zwalczały nowotwór.
Rozwój tych rozwiązań daje realną szansę na wydłużenie życia i utrzymanie choroby pod kontrolą przez długi czas.
– O ile jeszcze rok temu program leczenia szpiczaka w Polsce w dużej mierze odpowiadał międzynarodowym zaleceniom, dziś już tak nie jest. Medycyna rozwija się dynamicznie, pojawiają się nowe terapie, a nasz program – szczególnie w drugiej linii leczenia zaczyna od tych zaleceń odstawać. Możliwość skutecznego leczenia pierwszej wznowy choroby jest obecnie mocno ograniczona – podkreśla dr n. med. Tadeusz Kubicki.
Reklama
Lekarze liczą, że jeszcze w tym roku nowe terapie zostaną włączone do programu lekowego. Jak zaznaczają, ośrodki są przygotowane do ich stosowania, a pacjenci czekają na decyzje, które mogą diametralnie zmienić przebieg choroby – z wyroku śmierci w schorzenie przewlekłe.
Hasło kampanii „1 choroba. 10 000 żyć.” odnosi się do liczby osób żyjących w Polsce ze szpiczakiem plazmocytowym i przesuwa akcent z samej choroby na pacjenta.
– Za każdą liczbą stoi konkretna osoba. Naszym celem jest pokazanie, że szpiczak to nie tylko diagnoza, ale codzienność tysięcy ludzi, którzy dzięki leczeniu mogą żyć aktywnie i planować przyszłość. Budowanie świadomości to pierwszy krok do wcześniejszej diagnozy i lepszych wyników leczenia – mówi Łukasz Rokicki, prezes Fundacji Carita im. Wiesławy Adamiec.
Reklama
Coraz więcej terapii prowadzonych jest w trybie ambulatoryjnym, co pozwala pacjentom funkcjonować poza szpitalem, zachować aktywność zawodową i społeczną. Kluczowe znaczenie ma jednak przestrzeganie zaleceń lekarskich, zdrowy styl życia oraz szybka reakcja na niepokojące objawy.
Tegoroczne działania w Polsce obejmują m.in. iluminację Pałacu Kultury i Nauki oraz akcje edukacyjne w przestrzeni miejskiej. Ich celem jest zwiększenie świadomości społecznej i skrócenie czasu potrzebnego na postawienie diagnozy.
Myeloma Action Month to jedna z największych na świecie inicjatyw edukacyjnych poświęconych nowotworom krwi. W 2026 roku setki budynków na całym świecie zostaną podświetlone na czerwono, co ma symbolizować solidarność z pacjentami i ich bliskimi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze