Otyłość u dzieci nie jest jedynie problemem estetycznym ani etapem rozwoju, z którego można „wyrosnąć”. To poważna choroba metaboliczna, która coraz częściej dotyka najmłodszych. Jak podkreśla lek. Magdalena Marciniszyn, specjalistka pediatrii i certyfikowana lekarka Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości, w zdecydowanej większości przypadków jej przyczyną jest nadmiar spożywanych kalorii w stosunku do wydatkowanej energii.
U dzieci ocena masy ciała wygląda inaczej niż u dorosłych. Lekarze korzystają z tzw. siatek centylowych BMI, które uwzględniają wiek i płeć dziecka.
– Z nadwagą mamy do czynienia, gdy wynik BMI mieści się między 85. a 95. centylem, natomiast o otyłości mówimy powyżej 95. centyla. W przypadku dzieci zawsze bierzemy pod uwagę cztery zmienne: płeć, wiek, masę ciała i wzrost – wyjaśnia lekarka w rozmowie z PAP.
Problem polega jednak na tym, że nie wszystkie dzieci trafiają na regularne bilanse zdrowia.
– Niestety nie wszystkie dzieci zgłaszają się na bilans, dlatego trudno wcześnie wyłapać te, które nadmiernie przybierają na masie. To poważny problem – przyznaje.
Eksperci zwracają uwagę, że problem otyłości u dzieci nasilił się w ostatnich dwóch dekadach.
– Kiedy weszliśmy do Unii Europejskiej i otworzyły się rynki, pojawiły się bary szybkiej obsługi, fast foody i liczne przekąski. Niemal w tym samym czasie dostaliśmy do dyspozycji przenośne telefony. Potem była pandemia, gdy dzieci spędzały dużo czasu w domu i miały mniej ruchu. To momenty, kiedy problem zaczął narastać – mówi lek. Marciniszyn.
Reklama
Wbrew popularnemu przekonaniu, otyłość nie znika samoistnie wraz z wiekiem.
– Z otyłości się nie wyrasta, bo jest to choroba złożona. Składają się na nią styl jedzenia, poziom aktywności fizycznej, częściowo genetyka, stan zdrowia i choroby towarzyszące – tłumaczy pediatra.
Jednocześnie podkreśla, że tylko niewielki odsetek przypadków ma podłoże genetyczne lub hormonalne.
– Tylko u około 10 proc. dzieci otyłość wynika z przyczyn genetycznych lub hormonalnych. U pozostałych 90 proc. powstaje dlatego, że dzieci jedzą więcej kalorii, niż są w stanie zużyć – wyjaśnia.
Reklama
Otyłość to nie tylko problem wyglądu, lecz także poważne zaburzenie metaboliczne.
– To nie tylko powikłania metaboliczne, ale również mentalne. Choroba jest widoczna nie tylko w sylwetce, lecz także w psychice dziecka – podkreśla lekarka.
Jak dodaje, w pierwszej kolejności leczenie skupia się na przywróceniu prawidłowego metabolizmu.
– Tak naprawdę nie leczymy najpierw samej otyłości, tylko próbujemy przywrócić metabolizm na właściwe tory – mówi.
Podstawą terapii jest zmiana stylu życia, jednak w niektórych przypadkach stosuje się także inne metody.
– Dieta i ruch są absolutną bazą leczenia. Bez nich nie wychodzimy dalej. Ale mamy również inne metody, jak farmakoterapia czy chirurgia bariatryczna – wyjaśnia lek. Marciniszyn.
W Polsce dostępne są dwa leki stosowane w leczeniu otyłości u dzieci.
– Jeden można stosować od 6. roku życia, drugi od 12. roku życia. Jednak nawet one nie eliminują konieczności pracy nad stylem życia i współpracy z całą rodziną – podkreśla specjalistka.
Operacje bariatryczne są ostatecznością.
– Po chirurgię sięgamy dopiero wtedy, gdy długotrwała, specjalistyczna opieka nie przyniosła oczekiwanych rezultatów – dodaje.
Reklama
Zdaniem ekspertów ogromne znaczenie dla przyszłego metabolizmu dziecka ma okres ciąży i pierwsze lata życia.
– Coraz częściej mówi się o tzw. programowaniu metabolicznym. Dieta kobiety w ciąży, a nawet jeszcze przed nią, może wpływać na metabolizm dziecka – podkreśla pediatra.
Pierwsze tysiąc dni życia – od ciąży do drugiego roku życia – to kluczowy moment dla kształtowania nawyków żywieniowych.
– Ogromne znaczenie ma sposób karmienia, częstotliwość posiłków czy uczenie dziecka rozpoznawania głodu i sytości – zaznacza lekarka.
Reklama
Okazuje się, że preferencje smakowe dziecka zaczynają kształtować się już w życiu płodowym.
– Smaki spożywane przez mamę przenikają do wód płodowych. Dziecko je połyka, więc jeszcze przed narodzinami poznaje pewne aromaty – wyjaśnia lek. Marciniszyn.
Podobnie dzieje się podczas karmienia piersią.
– Jeśli mama je różnorodnie – nawet czosnek, cebulę czy chili – mleko również nabiera tych aromatów. Dlatego dzieci często łatwiej akceptują później takie smaki – mówi.
Eksperci podkreślają, że rozszerzanie diety powinno rozpocząć się po ukończeniu szóstego miesiąca życia.
– Wtedy dziecko jest już gotowe rozwojowo do przyjmowania pokarmów stałych i ma odpowiednie odruchy połykania – tłumaczy pediatra.
Jednocześnie ważne jest, by dziecko mogło poznawać jedzenie wszystkimi zmysłami.
– Żeby nauczyć się jeść, dziecko musi jedzenie zobaczyć, powąchać, dotknąć i spróbować. To nie powinna być mechaniczna czynność polegająca na podawaniu łyżeczki za łyżeczką – podkreśla.
Lekarka zwraca uwagę, że rodzice często przesadnie kontrolują sposób jedzenia dziecka.
– Brudne dziecko to zdrowe, szczęśliwe i najedzone dziecko. Kiedy dzieci są umorusane jedzeniem, czują smak intensywniej. Jeśli wycieramy je po każdym kęsie, odbieramy im tę możliwość – mówi.
Reklama
Ważne jest także unikanie rozpraszaczy podczas posiłków.
– Powinniśmy wyłączyć ekrany, jeść razem z dzieckiem i rozmawiać z nim. Dzieci uczą się jedzenia przez naśladowanie dorosłych – dodaje.
Aktywność fizyczna pełni w leczeniu otyłości znacznie większą rolę niż tylko redukcja masy ciała.
– Ruch pozwala budować mięśnie, które są bardzo aktywne metabolicznie i zużywają energię z glukozy. Dzięki temu poprawia się metabolizm i zmniejsza ryzyko nawrotu choroby – wyjaśnia lek. Marciniszyn.
Praca z dziećmi z otyłością wymaga indywidualnego podejścia.
– Argument „zrób to dla zdrowia” nie działa na dzieci w żadnym wieku. To dla nich abstrakcja – przyznaje lekarka.
Dlatego specjaliści starają się znaleźć motywację ważną dla konkretnego dziecka.
– Jedno marzy o zawodzie wymagającym sprawności, inne chce kupić ubrania w określonym rozmiarze. Czasem potrzeba kilku spotkań, by odkryć, co może je zmotywować do zmiany – podsumowuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze