Naczelna Rada Lekarska (NRL) przyjęła apel dotyczący Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego (PES) oraz stanowisko do zmian w ustawie o działalności leczniczej. Samorząd lekarski chce przywrócenia możliwości zdawania PES po 5 latach od zakończenia specjalizacji. NRL zgłasza też poważne uwagi do nowych przepisów o stwierdzaniu zgonu i roli lekarzy.
Naczelna Rada Lekarska (NRL) podczas posiedzenia 27 marca 2026 r. przyjęła apel dotyczący zmian w zasadach przystępowania do Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego (PES).
Samorząd lekarski zwrócił się do Prezydenta RP, Ministra Zdrowia i parlamentarzystów o zmianę przepisów. Chodzi o umożliwienie lekarzom i dentystom ponownego podejścia do egzaminu, mimo upływu ustawowego terminu.
Zmiany wprowadzono ustawą z 16 lipca 2020 r., w czasie pandemii COVID-19. Wprowadzono wtedy limit 5 lat na przystąpienie do PES od zakończenia specjalizacji.
Dla wielu lekarzy termin ten upłynął 8 sierpnia 2025 r., niezależnie od faktycznej daty zakończenia szkolenia.
NRL podkreśla, że przepisy nie były odpowiednio komunikowane, a pandemia utrudniała dostosowanie się do nowych zasad.
Według samorządu lekarskiego skutki zmian są bardzo poważne. Część lekarzy została trwale pozbawiona możliwości uzyskania tytułu specjalisty.
Naczelna Rada Lekarska ocenia, że to „błąd systemowy i rażąca niesprawiedliwość”.
Zwraca uwagę, że lekarze przez lata pracowali w systemie ochrony zdrowia, a państwo nie wykorzystuje ich potencjału.
NRL proponuje konkretne rozwiązanie legislacyjne. Lekarze, którzy ukończyli specjalizację przed 8 sierpnia 2020 r., mieliby ponownie uzyskać dostęp do egzaminu.
Zgodnie z propozycją: „mogą przystąpić do PES dwukrotnie w terminie 3 lat od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy”.
Samorząd chce także uchylenia przepisu, który nakazywał liczyć 5-letni termin od sierpnia 2020 r.
W drugim stanowisku Naczelna Rada Lekarska odniosła się do projektu ustawy o działalności leczniczej.
Samorząd popiera potrzebę nowych regulacji dotyczących stwierdzania zgonu i kart zgonu. Obecne przepisy są przestarzałe i pochodzą jeszcze z 1959 i 1961 roku.
Jednym z głównych zarzutów jest nazewnictwo w projekcie ustawy. Zamiast „koronera” pojawiło się określenie „urzędowy lekarz do spraw zgonów”.
NRL ocenia je bardzo krytycznie, wskazując, że: sugeruje rolę urzędnika, a nie lekarza i jest „wysoce niestosowne”.
Samorząd proponuje powrót do nazwy „koroner” lub „lekarz wyznaczony do stwierdzania zgonów”.
Naczelna Rada Lekarska sprzeciwia się ograniczeniu roli lekarzy w systemie. Projekt zakłada, że koronera może wezwać tylko wojewódzki koordynator ratownictwa medycznego.
Zdaniem NRL to nieuzasadnione: „możliwość bezpośredniego wezwania koronera przez lekarza (...) wydaje się koniecznym elementem”. Samorząd ostrzega, że nowe przepisy mogą spowolnić system i prowadzić do sporów kompetencyjnych.
Kolejne zastrzeżenia dotyczą: rozszerzenia uprawnień do stwierdzania zgonu na pielęgniarki i położne i braku wynagrodzenia dla lekarzy wykonujących te czynności.
NRL podkreśla, że lekarze powinni otrzymywać odrębne wynagrodzenie oraz zwrot kosztów.
Samorząd lekarski krytycznie ocenia także zapis o przechowywaniu zwłok martwo urodzonych dzieci do 6 miesięcy. Według NRL jest to okres „nadmiernie długi” i wymaga zmiany.
Naczelna Rada Lekarska zgłasza również inne uwagi:
- brak jasnego określenia organów uprawnionych do uzyskiwania danych o zgonie
- niespójna terminologia (prosektorium vs. zakład patomorfologii)
- brak jasnych wymagań dla lekarzy pełniących funkcję koronera
Samorząd podkreśla, że przepisy wymagają dopracowania przed wejściem w życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze