Nowoczesne leki przeciwnowotworowe działają na podstawie cech molekularnych nowotworów, a nie ich pochodzenia, co umożliwia leczenie różnych typów raka tymi samymi lekami. Niestety, większość z nich jest zatwierdzona tylko dla dorosłych, a dzieci mają ograniczony dostęp do tych terapii. Eksperci z Medical College of Wisconsin apelują o leki dostępne dla pacjentów w każdym wieku, które mogłyby zmienić podejście do leczenia nowotworów u najmłodszych.
Tradycyjnie leczenie raka zależało od miejsca, z którego nowotwór się wywodził, np. płuca czy jelita. Teraz jednak rozwijają się tzw. leki „tissue-agnostic”, które celują w konkretne zmiany molekularne w komórkach nowotworowych, bez względu na ich pochodzenie. Dzięki temu można stosować tę samą terapię w różnych rodzajach raka, a przy tym często z mniejszą liczbą skutków ubocznych.
Mimo postępu w medycynie, większość leków precyzyjnych jest zatwierdzona tylko dla dorosłych. Jak mówi Razelle Kurzrock, onkolog z Medical College of Wisconsin:
- Leczenie raka u dzieci to ogromna, nierozwiązana potrzeba. Te leki są niezwykle skuteczne i chcemy, żeby dzieci miały do nich dostęp. Osobiście uważam, że wszystkie leki powinny być bez względu na wiek.
Z 187 leków tylko 3 są oficjalnie zatwierdzone dla pacjentów w każdym wieku, a niektóre mają ograniczenia wiekowe, co utrudnia dostęp dzieciom poniżej pewnych progów.
Matthew Kudek, onkolog dziecięcy, tłumaczy, że dzieci są traktowane jako grupa bardziej wrażliwa i nie mogą same wyrazić zgody na leczenie. Dodatkowo, rzadkość nowotworów dziecięcych powoduje, że firmy farmaceutyczne nie widzą dużego potencjału finansowego w badaniach klinicznych dla najmłodszych pacjentów. To sprawia, że testy leków u dzieci są trudne do przeprowadzenia.
Jak mówi Kudek:
- Z natury dzieci są definiowane jako bardziej wrażliwa populacja i nie mogą wyrazić własnej zgody. Kolejną kwestią jest to, że onkologia dziecięca nie ma takiego potencjału generowania przychodów jak nowotwory dorosłych, ponieważ nowotwory u dzieci są rzadkie, a każda jednostka chorobowa jest jeszcze rzadsza.
Naukowcy podkreślają, że z medycznego punktu widzenia nie ma przeszkód, by dzieci otrzymywały te same leki co dorośli.
- Dzieci naprawdę lepiej tolerują leki niż dorośli, zwłaszcza starsi – mówi Kurzrock.
Reklama
Proponuje się, by zamiast klasycznych badań klinicznych, które są trudne do zrealizowania u dzieci, stosować dane z elektronicznych kart zdrowia oraz analizy farmakokinetyczne, które pomogą ustalić bezpieczeństwo i skuteczność leków dla różnych grup wiekowych.
Matthew Kudek podsumowuje:
- Jeśli rozumiemy, jak lek jest wchłaniany i wydalany z organizmu oraz znamy dawkę potrzebną do zabicia komórek nowotworowych, możemy użyć tych narzędzi i danych, aby przekonać, że lek jest bezpieczny i skuteczny w różnych grupach. W przyszłości zatwierdzanie leków bez względu na wiek powinno być normą, a nie wyjątkiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze