Ocena stanu odżywienia pacjenta onkologicznego powinna być obowiązkowa już na etapie diagnozy – alarmuje Koalicja na rzecz Leczenia Żywieniowego. Eksperci podkreślają, że niedożywienie w chorobie nowotworowej pogarsza rokowania, zwiększa ryzyko powikłań i może prowadzić do przerwania terapii. Specjaliści ostrzegają także przed popularnymi mitami dotyczącymi diety w raku, takimi jak „zagłodzenie raka” czy wiara w leczniczą moc samego rosołu.
Koalicja na rzecz Leczenia Żywieniowego domaga się wprowadzenia obowiązkowej oceny stanu odżywienia u każdego pacjenta onkologicznego już w chwili diagnozy. Według ekspertów brak takich standardów sprawia, że wielu chorych trafia do leczenia w stanie niedożywienia.
Podczas konferencji prasowej w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB głos zabrała Iga Rawicka, współzałożycielka Koalicji i prezeska Fundacji EuropaColon Polska.
Brak systemowego umocowania oceny stanu odżywienia pacjenta powoduje, że ryzyko niedożywienia bywa rozpoznawane zbyt późno lub pomijane w praktyce klinicznej. To zaś ma niebezpieczne skutki dla pacjenta – powiedziała.
Reklama
Koalicja chce również, aby ocena stanu odżywienia została wpisana do elektronicznej Karty Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego i była regularnie aktualizowana podczas terapii.
Eksperci przypomnieli dane przedstawione podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Leczenia Żywieniowego w 2023 roku. Wynika z nich, że około 30 proc. pacjentów trafiających do szpitala jest już niedożywionych.
Jeszcze bardziej niepokojące są informacje dotyczące chorych onkologicznie. Specjaliści podkreślają, że nawet co piąty pacjent onkologiczny umiera nie z powodu nowotworu, ale wyniszczenia organizmu.
Niedożywienie często prowadzi także do konieczności przerwania leczenia lub rezygnacji z terapii. Dlatego lekarze coraz częściej podkreślają znaczenie odpowiednio dobranej diety oraz stosowania specjalistycznej żywności medycznej.
Podczas konferencji zwrócono uwagę, że w wielu placówkach temat odpowiedniego żywienia chorego nadal nie jest traktowany priorytetowo.
Iga Rawicka przytoczyła przykład pacjenta po operacji nowotworu jelita grubego.
Znany jest mi przypadek pacjenta, który po operacji nowotworu jelita grubego dostał w szpitalu zupę kalafiorową i parówkę, co skończyło się poważnymi powikłaniami – powiedziała.
Reklama
Eksperci podkreślają, że pacjent onkologiczny wymaga indywidualnie dobranej diety, dostosowanej do rodzaju nowotworu oraz etapu leczenia.
Badanie przeprowadzone przez Fundację Nutricia na grupie 1000 mieszkańców Polski pokazało, że wielu Polaków nadal wierzy w mity dotyczące żywienia podczas choroby.
Aż 61 proc. badanych uważa, że rosół dobrze odżywia pacjenta w trakcie leczenia.
Do tego mitu odniosła się dr n. med. i n. o zdrowiu Katarzyna Różycka z Instytutu Onkologii.
Rosół w onkologii nie jest pełnowartościowym posiłkiem. Pacjent może wypić dwa litry zupy i otrzymać 300-400 kalorii w ciągu dnia. Dla pacjenta onkologicznego to nie jest pełnowartościowy posiłem – wyjaśniła.
Reklama
Specjalistka zaznaczyła, że rosół może pomagać w nawodnieniu organizmu, ale nie dostarcza odpowiedniej ilości kalorii i białka potrzebnych choremu.
Dietetycy przypominają, że podczas choroby nowotworowej organizm potrzebuje znacznie więcej energii niż u zdrowej osoby. Zdrowy dorosły potrzebuje średnio 20–25 kcal na kilogram masy ciała, natomiast pacjent onkologiczny nawet 25–45 kcal na kilogram.
Katarzyna Różycka podkreśliła, że w przypadku raka płuca zapotrzebowanie energetyczne może wzrosnąć nawet dwukrotnie.
Większe jest także zapotrzebowanie na białko. U zdrowych osób wynosi ono około 0,8 g na kilogram masy ciała, natomiast u pacjentów z nowotworem nawet 1,2–2 g.
Eksperci ostrzegają również przed popularnym przekonaniem, że nowotwór można „zagłodzić” poprzez eliminację cukru i produktów węglowodanowych.
W ten mit wierzy aż 41 proc. ankietowanych.
Nie da się zagłodzić raka. Jeśli pacjenci eliminują całe grupy produktów, działają na rzecz rozwoju raka. Pacjenci onkologiczni mają wyższe zapotrzebowanie na białko i na kalorie niż osoby zdrowe – powiedziała dr Agnieszka Surwiłło-Snarska z Instytutu Onkologii.
Reklama
Specjaliści podkreślają, że całkowite odstawianie pieczywa, owoców czy innych źródeł węglowodanów może dodatkowo osłabić organizm chorego.
Badanie wykazało także, że ponad 52 proc. Polaków uważa, iż podczas leczenia nowotworu należy przyjmować wysokie dawki witamin i suplementów.
Eksperci ostrzegają jednak, że niektóre preparaty mogą osłabiać skuteczność terapii.
Dr Agnieszka Surwiłło-Snarska zaznaczyła, że pacjenci często nie informują lekarzy o stosowanych suplementach i ziołach.
Nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo dużo powikłań może przynieść taka praktyka – podkreśliła.
Reklama
Dietetycy przypominają, że przyjmowanie suplementów podczas leczenia onkologicznego zawsze powinno być konsultowane z lekarzem lub dietetykiem klinicznym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze