Ból brzucha to jedna z najczęstszych dolegliwości wieku dziecięcego — zazwyczaj niegroźna, ale czasem zwiastująca poważne problemy. Kiedy zwykły ból wymaga diagnostyki? Dlaczego dzieci coraz częściej cierpią na zaparcia i choroby zapalne jelit? O tym mówi dr hab. Michał Brzeziński z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, pediatra i gastroenterolog dziecięcy.
– Ból brzucha to najczęstszy objaw, z jakim zgłaszają się dzieci do lekarza – przyznaje dr hab. Michał Brzeziński. – Nie zawsze jest to choroba, często to tylko przejściowa dolegliwość związana z rozwojem.
U najmłodszych dzieci przyczyną bywają problemy rozwojowe, takie jak ulewania, kolki, nietolerancje cukrów prostych czy przejściowe kłopoty z wypróżnianiem. Często jednak lekarze diagnozują alergie pokarmowe, które – jak podkreśla ekspert – „znajdują się na pograniczu gastroenterologii i alergologii”.
Wraz z wiekiem rośnie liczba przypadków zaparć, które dr Brzeziński określa jako „najczęstszą dolegliwość leczoną ambulatoryjnie przez gastroenterologów dziecięcych”.
– Zaparcie rozpoznajemy, gdy dziecko nie oddaje stolca przez ponad trzy dni lub gdy stolce są twarde i bolesne – wyjaśnia specjalista. – To choroba wynikająca głównie ze stylu życia: zbyt małej ilości błonnika, niedostatecznego nawodnienia i braku ruchu.
Jak dodaje lekarz, „błonnik lubi pływać” – aby działał, potrzebuje wody. Tymczasem współczesne dzieci ruszają się coraz mniej, a ich dieta jest coraz bardziej przetworzona.
Dr Brzeziński zwraca też uwagę na zaburzenia odżywiania:
– Otyłość to nie tylko problem endokrynologiczny, ale także gastroenterologiczny. Po drugiej stronie tego spektrum są anoreksja i bulimia, które również dotykają coraz młodszych pacjentów.
Nie każdy ból brzucha oznacza chorobę, ale niektóre objawy wymagają natychmiastowej diagnostyki.
– Niepokój powinny budzić utrwalone wymioty, zwłaszcza z krwią, przewlekłe bóle brzucha lub spadek masy i wzrostu dziecka – ostrzega ekspert.
Jeśli dziecko do tej pory rozwijało się prawidłowo, a nagle przestaje przybierać na wadze lub rosnąć, pojawia się gorączka, bóle brzucha, biegunki lub krew w stolcu – to sygnał, by nie czekać.
\– Taki pacjent powinien trafić na pilną diagnostykę do szpitala pediatrycznego lub gastroenterologicznego – podkreśla lekarz.
Podstawą wstępnej diagnostyki jest USG jamy brzusznej i badania krwi, które może zlecić nawet pediatra. W trudniejszych przypadkach wykonuje się gastroskopię lub kolonoskopię.
– Współczesna diagnostyka endoskopowa jest bardzo precyzyjna, a badania przeprowadzane są w znieczuleniu, by zapewnić dziecku komfort – wyjaśnia dr Brzeziński.
Zwraca uwagę, że coraz częściej rozpoznaje się choroby zapalne przewodu pokarmowego, takie jak choroba Leśniowskiego–Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego czy eozynofilowe zapalenie przełyku.
– Jeszcze kilkanaście lat temu takich pacjentów było kilku w skali roku. Dziś rozpoznajemy kilkudziesięciu tylko w naszej klinice – mówi lekarz.
Choroby zapalne jelit mają charakter przewlekły – można je zaleczyć, ale nie całkowicie wyleczyć.
– Chodzi o to, by dziecko mogło funkcjonować normalnie, chodzić do szkoły, rozwijać się i uczestniczyć w życiu społecznym – zaznacza gastroenterolog.
To jednak ogromne wyzwanie psychiczne. – Jeśli dziecko musi chodzić do toalety 15 razy dziennie, trudno mu pojechać na wycieczkę czy pójść z kolegami do kina – dodaje.
Farmakoterapia chorób zapalnych jelit jest coraz skuteczniejsza, choć nie zawsze wystarczająca. – Leki te wpływają na układ odpornościowy, zmniejszając stan zapalny, ale jednocześnie mogą zwiększać ryzyko infekcji czy nowotworów w przyszłości – wyjaśnia dr Brzeziński.
Zaznacza jednak, że są to terapie bezpieczne i dobrze przebadane, choć u dzieci wymagają szczególnej ostrożności.
– Jeśli leczenie rozpoczynamy u siedmiolatka, musimy liczyć się z koniecznością monitorowania efektów przez całe życie – dodaje.
Reklama
Dieta odgrywa kluczową rolę w terapii wielu chorób gastroenterologicznych.
– W celiakii dieta bezglutenowa jest podstawą leczenia, ale także w innych schorzeniach sposób odżywiania potrafi decydować o skuteczności terapii – mówi ekspert.
Podkreśla, że im mniej przetworzona żywność, tym lepiej. – Produkty naturalne, lokalne i sprawdzone to najlepsze, co możemy dać przewodowi pokarmowemu dziecka – podsumowuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze