Reklama

Inwestorzy zdiagnozują Diagnostykę [FELIETON]

Polityka Zdrowotna
14/01/2025 18:54

Krakowska Diagnostyka, największa sieć laboratoriów medycznych w Polsce wchodzi na warszawską giełdę. Nie bardzo jednak wiadomo po co, gdyż moment debiutu nie jest najszczęśliwszy, biorąc pod uwagę panującą mizerię na rodzimym rynku kapitałowym. Pomimo to właściciel niemal połowy akcji, londyński fundusz MID Europa, postanowił się „skeszować”, podobnie jak w ofercie Żabki w październiku 2024 r. Tamta zakończyła się dla niego sukcesem, gorzej było z inwestorami, którzy kupili papiery. Czy tym razem historia się powtórzy? Korzyści dla samej spółki z upublicznienia jej w tym momencie i bez podniesienia kapitału są, moim zdaniem, wątpliwe, chyba, że jest to tylko preludium przed większą rozgrywką o dynamicznie rosnący rynek diagnostyczny w Polsce.

Inwestorzy, pamiętający ogromny sukces Allegro (ten sam współwłaściciel), które ostro drożało po debiucie, zakładali przy Żabce podobny scenariusz. Były ogromne redukcje a potem konsternacja, gdyż zupełnie nie miała ochoty się odbić wyżej niż cena z oferty publicznej (21,5 zł). Kurs w listopadzie zszedł w okolice do 18 zł i dopiero w tym roku pokonał 22 zł dając zarobić tym, którzy trzymają jej akcje.

Obecnie główny indeks warszawskiej giełdy WIG 20 jest na podobnym poziomie jak pod koniec października i jeśli w najbliższym czasie nie przełamie obecnej fali spadkowej, trwającej od maja 2024, to nie pomoże debiutującej spółce.

Reklama

Dlaczego jednak w mojej ocenie debiut jest nieco wymuszony przez głównego właściciela?. Cytowany w komunikacie prasowym prezes Jakub Swadźba mówi:

- Grupa cieszy się dziś silną pozycją rynkową i najwyższą rozpoznawalnością marki. Planowane IPO to ważny krok, który wesprze dalszy rozwój firmy, pomoże nam w dalszym umacnianiu naszej pozycji na rynku oraz zwiększaniu wartości dla akcjonariuszy – mówi Swadźba.

Nie tłumaczy tylko, w jaki sposób i dzięki czemu ma ta wartość wzrosnąć, chyba, że ma na myśli siebie i obecnych właścicieli. Spółka przecież nie sprzedaje nowych akcji, nie pozyskuje zatem kapitału, czyli rozumiem, że albo nie ma pomysłu jak zwiększyć swoją i tak dominującą pozycję albo jest finansowo jest nadpłynna i nie wie co robić „nowymi” pieniędzmi a wysoka marżowość na rynku będzie gwarantowana na wieki, zwłaszcza przez publicznego płatnika. 

Reklama

Czyli „wzrost organiczny” wpierany „selektywnymi przejęciami” i „zwiększanie efektów skali poprzez optymalizację…”. Stwierdzenia o „ogromnych możliwościach spółki”, biorąc pod uwagę dynamicznie rosnące otoczenie sąsiadują z dość zachowawczą strategią bez żadnych fajerwerków.

Reasumując, odnoszę wrażenie, ze Diagnostyka podobnie jak Żabka a wcześniej Allegro jest sprzedawana i wprowadzana na giełdę na szczycie swojego rozwoju z założeniem, że jest tak duża, że sama jeszcze daleko popłynie na własnym żaglu. Najciekawsza w samej ofercie, abstrahując od ceny akcji, a więc wyceny spółki, może być strona popytowa.

Reklama

Jeśli  wśród kupujących pojawią się oprócz funduszy duzi światowi branżowi gracze, to w tym kontekście może dojść do sporego zamieszania na rynku usług medycznych. W końcu Diagnostyka jest jedną z niewielu polskich dużych firm w branży medycznej, która nie jest związana z zagranicznym inwestorem branżowym. Posiadane jej w portfelu może być korzystne zarówno dla obecnych już tutaj dużych graczy, jak i zamierzających dopiero wejść na rynek (Azja?). Może być to też ciekawa alternatywa dla próbującej zaistnieć w branży państwowo-publicznej grupy PZU.

Byleby tylko nie została uznana przez rządzących za strategiczną  z uwagi na udział w rynku i bezpieczeństowo podobnie jak Polsat i TVN.

Reklama

autor: Dariusz Jarosz

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości