Reklama

Drożyzna również w lekach. Od przyszłego roku ceny niektórych z nich mogą wzrosnąć o 100 proc.

Polityka Zdrowotna
13/09/2022 14:57

Ministerstwo Zdrowia pracuje obecnie nad projektem nowelizacji ustawy refundacyjnej. Jak poinformował Super Express, ceny niektórych leków mogą przez nowe przepisy zdrożeć o nawet 100 proc. Wiele medykamentów może też wypaść z refundacji przez planowany przez resort zdrowia próg, do którego będą refundowane najdroższe medykamenty.

 

Podwyżka stawki ryczałtowej

Ministerstwo Zdrowia planuje od nowego roku uzależnić stawkę ryczałtową za leki od wysokości wynagrodzenia minimalnego. W opublikowanym w poniedziałek rozporządzeniu Rady Ministrów czytamy, że od 1 stycznia 2023 roku najniższa pensja ma wynosić 3383 zł. Oznacza to wzrost o 373 zł. Natomiast przez nowelizację ustawy refundacyjnej niektóre leki mogą zdrożeć nawet dwukrotnie.

– Nowelizacja przyniesie podwyżkę ok. 2 tys. najtańszych dziś leków na tzw. ryczałt, które stanowią 60 proc. leków refundowanych. Jedna czwarta z nich ma cenę 3,20 zł, pozostałe są droższe albo dużo droższe. Wśród tych po 3,20 zł są m.in. są leki przeciwcukrzycowe, kardiologiczne, na astmę i silne przeciwbólowe – tłumaczy na łamach Super Expressu Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Reklama

Zgodnie z projektem Rady Ministrów minimalne wynagrodzenie w 2023 ma wzrosnąć do nawet 3450 zł. Jeśli resort zdrowia wprowadziłby nowy mechanizm ustalania stawki ryczałtowej od wysokości wynagrodzenia minimalnego, stawka ta może wzrosnąć nawet do 7 zł. Najbardziej ucierpią na tym seniorzy.

Odmowa finansowania terapii, reklasyfikacja produktów i korytarze cenowe

Zmiana sposobu wyliczania stawki ryczałtowej za leki to nie jedyne novum, jakie przyniesie nowelizacja ustawy refundacyjnej. Portal Prawo.pl wskazuje, że zgodnie z projektowanymi przepisami resort zdrowia będzie musiał odmówić finansowania terapii, jeśli koszt uzyskania dodatkowego roku życia skorygowanego o jakość (lub koszt uzyskania dodatkowego roku życia), przekracza sześciokrotność produktu krajowego brutto na jednego mieszkańca, czyli około 240 tys. zł. Wprowadzenie takich przepisów oznaczałoby, że z listy refundacyjnej zostanie wykreślonych 6 leków o łącznej wartości 294,5 mln zł. 

Reklama

Projekt ustawy przewiduje również uprawnienie dla Ministra Zdrowia do dokonywanie reklasyfikacji produktów. Jak wskazuje Tomasz Kiełczewski, ekspert rynku farmaceutycznego z firmy PEX PharmaSequence w rozmowie z Super Expressem, dla niektórych leków może to oznaczać zastąpienie ryczałtu refundacją na 30 lub 50 proc.

-  W efekcie część leków może zdrożeć, zwłaszcza takich, które już dziś są drogie a część być może stanieje lub ich cena znacząco się nie zmieni (dotyczy to najtańszych produktów) – dodaje.

Reklama

Inną, szkodliwą według farmaceutów, zmianą będzie wprowadzenie korytarzy cenowych, czyli usunięcie z refundacji leków, które będą droższe niż przewiduje limit. PEX PharmaSequence szacuje, że przez korytarze cenowe z rynku może zniknąć co trzecia refundowana paczka leków (30 proc. refundowanych leków). W efekcie w aptekach może zabraknąć niektórych medykamentów. 

 

Apel branży farmaceutycznej do premiera

 

 

Według producentów leków projektowana nowelizacja ustawy nie jest w całości zła. Jak jednak wskazują, wiele jej przepisów jest niekorzystnych dla systemu refundacji leków. Dlatego też, wraz z aptekarzami i hurtownikami apelują o zaprzestanie prac nad nową ustawą. Skierowali oni w tej sprawie list do premiera Mateusza Morawieckiego.

Reklama

Z nowej wersji projektu nowelizacji ustawy refundacyjnej, która nie uwzględnia znakomitej większości konstruktywnych uwag - wynika, że Ministerstwo Zdrowia lekceważy wiedzę i doświadczenia producentów oraz dystrybutorów, a także nie wzięło pod uwagę aktualnej sytuacji geopolitycznej zarówno w treści proponowanych przepisów, jak i w ocenie skutków regulacji. Co więcej, proponowane rozwiązania w jeszcze większym stopniu zagrażają bezpieczeństwu lekowemu, możliwości zapewnienia dostępu do produktów refundowanych oraz zwiększaniu dostępu do skutecznych i bezpiecznych terapii - czytamy w apelu.

Bolesław Piecha, poseł Prawa i Sprawiedliwości i wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, w rozmowie z "Super Expressem" podkreśla, że jest to na razie tylko projekt.

Reklama

Polecamy także:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości