Szpitalom teoretycznie powinno wystarczyć pieniędzy na zakup sprzętu medycznego z tych pieniędzy, które co miesiąc ze składki zdrowotnej przekazuje im NFZ. Ale środków brakuje, gdyż świadczenia medyczne są nieadekwatnie wycenione i placówkom medycznym ledwo wystarcza na pensje dla personelu i zakup leków. Stąd od tylu lat WOŚP musi kwestować na sprzęt medyczny.
Roczny budżet NFZ wynosi 134 mld zł. Takie wpływy ze składki zdrowotnej rząd wespół z prezesem NFZ przewidział na 2023 r. Te kwoty rosną dynamicznie z roku na rok. W 2020 r. finanse Funduszu zsumowały się do 121 mld zł. W 2021 budżet ten wyniósł 95 mld zł. Widać wyraźny przeskok pomiędzy 2022 a 2023 r. Wszystko za sprawą zmian w przepisach podatkowych, tzw. nowego ładu, który wprowadził podwyżkę składki zdrowotnej na początku 2022 r. dla 2 mln osób prowadzących działalność gospodarczą.
W budżecie NFZ pieniędzy przybyło, ale niekoniecznie kolejki do specjalistów się zmniejszyły. Z punktu widzenia Jana Kowalskiego nic się nie zmieniło. Tyle tylko, że składka zdrowotna dla osób prowadzących własne biznesy jak i pracujących na etatach stała się de facto podatkiem, gdyż już nie można jej odpisać od podatku.
Składki rosną a nic się nie zmienia
Co więcej, z punku widzenia przeciętego obywatela, podwyżki danin nic nie wniosły dobrego skoro cały czas w przestrzeni publicznej pojawia się mnóstwo zbiórek na terapie małych dzieci a Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nadal raz w roku zbiera na sprzęt dla chorych. W 2023 jej wolontariusze kwestowali na rzecz pacjentów zapadających na sepsę, na sprzęt ratujący ich życie. Z danych jakie opublikowała WOŚP na dzień 6 lutego wynika, że zebrała 250 mln zł.
W porównaniu z budżetem NFZ jest to niewielka kwota. Zderzając 250 mln zł z 134 mld, to wydaje się, że na ta pierwsza suma jest kroplą w morzu potrzeb. Rodzi się zatem pytanie o to czy Narodowy Fundusz Zdrowia nie powinien w końcu przejąć finansowania tych aspektów działalności szpitala, na które zbiera Jurek Owsiak i jego ekipa. Tym bardziej, że w NFZ co roku pieniędzy zostaje. Pod koniec 2022 r. okazało się, że za 2021 skumulowało w budżecie NFZ ponad 10 mld zł. Prezes NFZ przelał je na fundusz zapasowy. To, że Fundusz zamknął 2022 r. rok na rekordowym plusie, wynika z faktu, że wpływy ze składki zdrowotnej okazały się zdecydowanie wyższe niż zakładano, a płatnik wydał o 6 proc. mniej na leczenie Polaków, niż planował, bo w czasie pandemii był ograniczony dostęp do świadczeń.
Polityka Zdrowotna zapytała NFZ ile pieniędzy ma na dziś "na czarną godzinę". -Według stanu na 1 lutego br. obowiązkowy odpis na rezerwę ogólną w planie finansowym na 2023 r. wynosi 1 344 925 tys. zł; środki funduszu zapasowego - 10 548 387 tys. zł-wskazał Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ.
Krótko mówiąc oznacza to, że Fundusz ma w zapasie prawie 12 mld zł. Rzecz jasna nie może ich przekazać ot tak, na zakup sprzętu dla szpitali. Tu jest obwarowany przepisami ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Art. 129 tejże ustawy wskazuje choćby, że zatwierdzony zysk netto za dany rok obrotowy przeznacza się przede wszystkim na pokrycie strat z lat ubiegłych a w drugiej kolejności na fundusz zapasowy. Zgodnie z art. 118 tej regulacji, prezes Funduszu musi też utworzyć rezerwę ogólną w wysokości 1 proc. planowanych należnych przychodów z tytułu składek na ubezpieczenie zdrowotne. W razie potrzeby, w wyniku decyzji ministra zdrowia, może tę rezerwę ogólną uruchomić i przekazać pieniądze na podwyższenie ryczałtów dla szpitali.
Z punktu widzenia finansów w funduszu zapasowym NFZ nic zatem nie stałoby na przeszkodzie aby rząd, a konkretnie NFZ, nad którym pieczę trzyma minister zdrowia, przekazał pieniądze na sprzęt dla placówek medycznych
-Fundusz nie może tego zrobić. Przepisy nie pozwalają mu na przekazanie pieniędzy bezpośrednio na zakup sprzętu medycznego. Ale szpitale powinny teoretycznie móc go nabyć z pieniędzy jakie zostają im po przekazaniu przez NFZ środków na pokrycie koszów świadczeń. Szpital, owszem jest organizacją non-profit, ale może wypracować zysk i przeznaczyć go na inwestycje. Inna sprawa, że na to placówkom medycznym nie zostaje pieniędzy bo taryfy są nieodpowiednio wycenione. Fundusz finansuje ogólnie świadczenia, a aparatura medyczna jest w to, wliczona- mówi Małgorzata Gałązka-Sobotka, członek Rady Funduszu NFZ. Wskazuje jednak, że czasem tego sprzętu nie potrzeba i stoi on w wielu placówkach medycznych nieużywany, gdyż nikt spośród kadry medycznej nie ma uprawnień
- Nie powinniśmy też finansować zakupu aparatury medycznej w tych rejonach, w których pacjenci nie mają potrzeb zdrowotnych związanych z leczeniem tym sprzętem. WOŚP działa tu o tyle skutecznie, że ta fundacja dobrze lokalizuje potrzeby i sprzęt przez nią zakupiony trafia faktycznie tam, gdzie jest używany- zauważa Małgorzata Gałązka-Sobotka. Jej zdaniem ta organizacja jest skuteczniejsza w działaniu niż szereg innych działań charytatywnych.
- One prowadzą szereg zbiórek na terapie dla dzieci, na zabiegi, na leczenie SMA, które w Polsce i tak jest już bardzo dobrze leczone. Z tym, że za te pieniądze wielu rodziców chce kupić nadzieję bo im lekarz powiedział, że jest gdzieś jakaś terapia na świecie, która może pomóc ich dziecku. Ale nie będzie to poparte żadnymi dowodami naukowymi. Zaś portalom od zbiórek też opłaca się je prowadzić, gdyż zarabiają na jakimś procencie od uzbieranej kwoty- dodaje Małgorzata Gałązka-Sobotka.
Reklama
NFZ wydaje oszczędności
Tymczasem NFZ już na koniec stycznia tego roku podjął decyzję, że uruchamia ponad 3,6 mld zł z funduszu zapasowego NFZ dla szpitali, na podwyższenie im ryczałtów.
-To świadczy o tym, że sytuacja finansowa Funduszu nie jest tak dobra jak nam się wydaje. Budżet owszem, jest przewidziany na ten rok na 134 mld zł, ale to jest magia wielkich liczb. Bo płace nie rosną tak dynamicznie jakby się wydawało, są zwolnienia, inflacja. A głównym problemem polskiego systemu ochrony zdrowia jest brak kadr, lekarzy i pielęgniarek, których trzeba zachęcić do pracy w publicznym systemie. Można to zrobić adekwatnymi wynagrodzeniami, które to właśnie konsumują większość środków finansowych jakie szpitale dostają z NFZ- mówi Wojciech Wiśniewski, ekspert ds. zdrowia z Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Niemniej jednak, jakby obecny rząd, czy poprzednie chciał znaleźć więcej pieniędzy w budżecie NFZ ze składek zdrowotnych, zrobiłby to. Przepisy ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej wszak można zmienić. Z tym, że może Jurek Owsiak wraz z WOŚP jest w stanie kupić sprzęt tam gdzie nie będzie stał pokryty kurzem, a z budżetu NFZ na ten cel mógłby być nieefektywnie wykorzystywany. W niejednej placówce medycznej w Polsce stoi tomograf, kosztujący milionowe sumy, ale nie ma komu go obsługiwać. Włodarz miasta zaś kupił go poległemu szpitalowi aby pokazać, że coś robi.
WOŚP to jednak dobro narodowe, dzięki któremu choćby wśród młodych ludzi zaszczepia się ideę pomagania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze