Rehabilitacja pulmonologiczna w Wieliczce stanie się przedmiotem nowego badania naukowego realizowanego wspólnie ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym. Projekt ma ocenić skuteczność rehabilitacji oddechowej prowadzonej w podziemnym mikroklimacie kopalni soli u pacjentów z różnymi chorobami płuc. Pilotaż obejmie około 50 chorych i pozwoli porównać efekty rehabilitacji szpitalnej i podziemnej.
Uzdrowisko Kopalnia Soli „Wieliczka” oraz Śląski Uniwersytet Medyczny rozpoczynają współpracę naukowo-kliniczną w zakresie rehabilitacji pulmonologicznej. Celem projektu jest ocena skuteczności rehabilitacji oddechowej prowadzonej w unikatowych warunkach podziemnego mikroklimatu.
Badanie ma poszerzyć dotychczasowe wskazania do rehabilitacji pod ziemią, które do tej pory dotyczyły głównie pacjentów z astmą i POChP, o osoby z innymi schorzeniami, w tym chorobami śródmiąższowymi płuc.
Jak poinformował Marek Koprowski, specjalista chorób płuc i zastępca dyrektora ds. medycznych Uzdrowiska Kopalnia Soli „Wieliczka”, program pilotażowy obejmie około 50 pacjentów.
- Pacjenci odbędą trzytygodniowy program rehabilitacji stacjonarnej w warunkach szpitalnych w Śląskim Uniwersytecie Medycznym oraz trzytygodniową rehabilitację ambulatoryjną prowadzoną pod ziemią w Wieliczce - wyjaśnił.
Dzięki temu możliwe będzie bezpośrednie porównanie efektów obu form rehabilitacji u tych samych chorych.
Jak podkreślił Marek Koprowski, projekt nie ma charakteru rywalizacji metod.
- Nie traktujemy tego jako rywalizacji metod, lecz jako współpracę uzupełniających się form rehabilitacji, dedykowanych nieco innym potrzebom chorych - zaznaczył.
Reklama
Rehabilitacja prowadzona w Wieliczce odbywa się w trybie dziennym i nie wymaga całodobowej hospitalizacji, co odróżnia ją od klasycznej rehabilitacji szpitalnej.
Jak wyjaśniła dyrektor uzdrowiska Agnieszka Ziętara, jeden cykl rehabilitacji trwa trzy tygodnie i obejmuje pięć zjazdów tygodniowo.
- Pacjenci spędzają pod ziemią średnio około dwóch i pół godziny dziennie, realizując kompleksowy program rehabilitacyjny - powiedziała.
Program obejmuje ćwiczenia oddechowe, relaksacyjne i ogólnousprawniające, a także edukację zdrowotną. Pacjenci korzystają również z relaksacji biernej w komorach solnych oraz, opcjonalnie, z podziemnej siłowni.
Podziemny mikroklimat Kopalni Soli „Wieliczka” charakteryzuje się bardzo wysoką czystością bakteriologiczną, brakiem zanieczyszczeń antropogenicznych oraz alergenów, takich jak pyłki czy zarodniki grzybów. Powietrze zawiera również wysokie stężenie aerozolu solnego, korzystnie wpływającego na drogi oddechowe.
Dodatkowym atutem są stabilne warunki termiczno-wilgotnościowe, stała niska temperatura oraz położenie 170 metrów pod ziemią.
- Niższe ciśnienie sprzyja większej wydolności fizycznej, co pacjenci sami zauważają, wykonując więcej powtórzeń niż w warunkach naziemnych - dodała Agnieszka Ziętara.
Reklama
Zajęcia prowadzone są w grupach liczących maksymalnie 15 osób. Pod ziemią stale obecny jest zespół medyczny, w tym lekarz i personel pielęgniarski. Każda grupa ćwiczy pod opieką fizjoterapeuty wyspecjalizowanego w rehabilitacji pulmonologicznej.
Na znaczenie rehabilitacji oddechowej zwrócił uwagę prof. Dariusz Jastrzębski ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
- Starzenie się społeczeństwa oraz następstwa COVID-19 powodują, że coraz więcej chorych zgłasza przewlekłą duszność, kaszel i ograniczoną tolerancję wysiłku - wskazał.
Reklama
Jak podkreślił, w wielu przypadkach leczenie farmakologiczne ma ograniczoną skuteczność, natomiast rehabilitacja pulmonologiczna przynosi wymierne korzyści kliniczne.
Rehabilitacja i leczenie w podziemnych komorach uzdrowiskowych Wieliczki prowadzone są od ponad 20 lat. Dotychczasowe badania koncentrowały się głównie na chorobach obturacyjnych, takich jak astma oskrzelowa.
Nowy projekt ma poszerzyć zakres wskazań o kolejne choroby układu oddechowego, a jego wyniki mogą stać się podstawą do dalszych badań i wdrażania nowych modeli rehabilitacji pulmonologicznej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze