Badanie mikrobiomu jelitowego coraz wyraźniej wchodzi do praktyki diagnostycznej. Jak podkreśla dr hab. inż. Paweł Łabaj, prof. UJ, to nie futurystyka, lecz gotowa technologia, która może nieinwazyjnie uzupełniać klasyczną diagnostykę i pomagać wcześniej wychwycić sygnały chorób. „Pod względem technologicznym jesteśmy gotowi” - mówi ekspert z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ.
Jeszcze dekadę temu mikrobiota jelitowa kojarzyła się głównie z trawieniem. Dziś wiemy, że wpływa na odporność, metabolizm, oś jelito–mózg, gospodarkę hormonalną i procesy starzenia. Coraz więcej danych łączy jej zaburzenia z rozwojem chorób przewlekłych. Prof. Paweł Łabaj zwraca uwagę, że dojrzałość technologii potwierdzają publikacje w wiodących czasopismach:
Niedawne artykuły naukowe uznanych autorytetów w prestiżowych czasopismach wydawnictw Lancet i Nature potwierdzają, że charakteryzowanie mikrobiomu jest już na takim etapie, że może naprawdę pomagać ludziom. Wspomagając leczenie różnych schorzeń, ale przede wszystkim w zapobieganiu im lub ich opóźnianiu.
Reklama
Profilowanie mikrobiomu nie zastępuje badań krwi, lecz je uzupełnia, dostarczając informacji o aktywności metabolicznej drobnoustrojów i ich interakcji z gospodarzem. To podejście rozszerza pole widzenia klinicysty bez konieczności inwazyjnych procedur.
Badania mikrobiomu jelitowego to rozwiązanie, które już dziś może realnie wspierać zdrowie człowieka. Pozwala nieinwazyjnie monitorować stan organizmu, uzupełniając klasyczne metody diagnostyczne - podkreśla prof. Łabaj.
Rola mikrobioty wykracza poza przewód pokarmowy. Coraz częściej opisuje się związki metabolitów bakteryjnych z inicjacją procesów zapalnych w naczyniach i powstawaniem blaszek miażdżycowych. W onkologii analizuje się proteomy i metabolity mikrobioty jako markery wczesnych stadiów raka jelita grubego i nowotworów żołądka. W IBD profilowanie wspiera dobór terapii, a w psychiatrii bada się wpływ mikroorganizmów na oś jelito–mózg.
Charakteryzowanie mikrobiomu to idealne narzędzie diagnostyczne, ale też profilaktyczne. Pozwala podjąć akcję w procesach chorobowych, które dopiero się rozpoczynają. Kluczowe jest jednak zwiększenie świadomości, szczególnie wśród lekarzy, by potrafili interpretować wyniki - ocenia badacz.
Na skład mikrobioty wpływa nie tylko talerz, ale cały styl życia. Aktywność fizyczna, stres, jakość powietrza i sen modulują gatunki oraz ich funkcje.
Tym, którego zmiana może przynieść największe korzyści, jest sen. Jego jakość silnie oddziałuje m.in. na bakterię Akkermansia muciniphila, kluczową dla szczelności bariery jelitowej. Dobry sen wspiera jej rozwój, a ona wzmacnia barierę jelitową, reguluje metabolizm i działa przeciwzapalnie - wyjaśnia prof. Łabaj.
Reklama
Wskazuje zarazem, że współczesny tryb życia sprzyja utracie korzystnych mikroorganizmów, a u wielu osób poziomy Akkermansii są zbyt niskie.
Preferencje mikrobioty są dość konsekwentne: złożone węglowodany, fruktany i skrobia oporna, obficie obecne w warzywach, pełnych ziarnach, strączkach i niektórych owocach, odżywiają pożyteczne gatunki i wspierają produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych o działaniu przeciwzapalnym.
Choć większość z nas lubi dojrzałe, słodkie banany, to nasze bakterie wolą te zielone - zauważa ekspert, zachęcając do prostej, codziennej mikrobiologicznej „dietetyki”.
Reklama
Rynek probiotyków rośnie, ale suplementacja „w ciemno” bywa ryzykowna. Prof. Łabaj radzi, by decyzje opierać na danych i kontekście klinicznym:
Najlepszym rozwiązaniem jest dokładna charakteryzacja mikrobiomu, aby dietetyk przygotował spersonalizowane zalecenia żywieniowe i suplementacyjne. Jeśli nie jest to możliwe, warto przynajmniej skonsultować się ze specjalistą.
Zwraca uwagę na różnice kulturowe i dietetyczne. Polacy częściej sięgają po produkty fermentowane, więc nadmiar niektórych szczepów w gotowych mieszankach może zaburzyć równowagę i wywołać dolegliwości.
Każdy z nas ma unikalny zestaw mikroorganizmów, nawet osoby mieszkające razem i jedzące podobnie. To zarazem wyzwanie i szansa.
Nie istnieje jeden ‘zdrowy’ mikrobiom. Z tego powodu mikrobiom staje się filarem spersonalizowanej medycyny prewencyjnej, której celem jest nie tylko leczenie, ale w głównej mierze utrzymanie dobrego zdrowia i jakości życia - podsumowuje prof. Łabaj.
Jego zespół zaproponował ostatnio indeks zdrowia wyliczany na podstawie wyników profilowania mikrobioty, co może ułatwiać wczesne wychwytywanie niekorzystnych zmian.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze