Próchnica to choroba bakteryjna. Tylko 1 proc. Polaków jest od niej wolnych. Reszta ją ma jako aktywną chorobę albo jako nieaktywną, bo usunęli u dentysty jej ogniska, wypełnili ubytki i dbają, by nie pojawiały się nowe ogniska. Milion spośród nas nie myje codziennie zębów, a 800 tysięcy nie ma nawet szczoteczki. Te alarmujące dane płyną z najnowszej oceny stanu zdrowia jamy ustnej dzieci i dorosłych w Polsce przeprowadzonej w ramach realizacji programu polityki zdrowotnej pn. Monitorowanie stanu zdrowia jamy ustnej populacji polskiej w latach 2016 – 2020.
Eksperci WHO podkreślają, że stan zdrowia jamy ustnej na całym świecie jest zatrważający. Z opublikowanego w 2022 roku raportu Global oral health status report: Towards universal health coverage for oral health by 2030 wynika, że koło 2 miliardy ludzi na całym świecie zmagają się z nieleczoną próchnicą zębów stałych. Ciężkie choroby przyzębia dotykają kolejny 1 miliard ludzi, a nieleczona próchnica zębów mlecznych występuje u 510 milionów dzieci. Oznacza to, że ok. 3,5 miliarda osób może zmagać się z bólem, infekcjami lub innymi dolegliwościami stomatologicznymi, którym w wielu przypadkach można zapobiegać.
Polska rzeczywistość nie napawa optymizmem. Szacuje się, że 16% Polaków w grupie wiekowej 35-44 lata ma rozpoznane zaawansowane zapalenie przyzębia, zaledwie 1% nie ma żadnych kłopotów z przyzębiem. Próchnica dotyka 95% dorosłych, a przeciętny Polak ma próchnicę aż w 13 zębach! Sytuacja u dzieci też jest poważna. Ponad 90% polskich dzieci i nastolatków ma zęby objęte próchnicą. Wśród nich ponad 50% dzieci w wieku 3 lat posiada zęby z ubytkami – średnio ubytek próchnicowy obejmuje 3 zęby. Taki stan zdrowia jamy ustnej stawia nas w rankingach WHO za takimi krajami jak Uganda czy Bośnia i Hercegowina.
To przede wszystkim zaniedbania higieniczne. Nie umiemy prawidłowo myć zębów, co podkreślają dentyści. A można się tego nauczyć, pytając stomatologa lub higienistkę stomatologiczną. Nie chodzimy też regularnie do specjalisty na przegląd stanu uzębienia i jamy ustnej. W czasie takiej wizyty nie tylko wskazane jest leczenie, jeśli jest konieczne, ale także usunięcie kamienia nazębnego, który jest niczym innym jak zbitą masą bakterii, uszkadzających nasze szkliwo.
- Ryzyko chorób jamy ustnej zwiększają alkohol i papierosy, a także jedzenie słodkiej, lepkiej żywności, której pozostałości nie da się łatwo usunąć z powierzchni zębów – mówi Anna Makówka. – Dodatkowo niska jest świadomość zdrowotna społeczeństwa. Ona wzrasta, ale wciąż jest niewystarczająca – dodaje higienistka.
Jak podpowiadają dentyści, trzeba położyć nacisk na budowanie świadomości zdrowotnej w społeczeństwie. Monitorowanie stanu zdrowia jamy ustnej populacji polskiej w latach 2016 – 2020 wynika, że ponad 1 mln osób nie myje zębów codziennie, a 800 tys. nie ma nawet szczoteczki. Polacy często mówią o wysokich cenach leczenia problemów w jamie ustnej, dlatego tym bardziej wskazują na zwiększenie finansowania opieki dentystycznej refundowanej w ramach Funduszu Zdrowia. Udział w stomatologii w budżecie NFZ to 1,9%, czyli po przeliczeniu na osobę, wychodzi ponad 90 zł na cały rok. W tej kwocie mieści się profilaktyka, leczenie zachowawcze i protetyka.
Zły stan zębów i jamy ustnej może stanowić poważne zagrożenie dla szerzej pojętego zdrowia całego organizmu i może sprzyjać rozwojowi wielu innych schorzeń.
– Nieodpowiednia higieny jamy ustnej, a tym bardziej jej brak, może prowadzić do wielu chorób, które na pierwszy rzut oka mogłyby wydawać się z nią niezwiązane. Mówimy tu o cukrzycy, chorobach serca, układu krwionośnego, problemach płucnych czy halitozie. Niewłaściwa higiena może prowadzić nie tylko do utraty zębów czy zapalenia dziąseł, ale też do problemów z płodnością czy nawet zawału serca. Tymczasem według niektórych źródeł 3,8 mln Polaków w ogóle nie myje zębów, a 800 tys. nie ma szczoteczki. Próchnica należy do najczęściej występujących chorób cywilizacyjnych! – zauważa mgr Anna Makówka, higienistka stomatologiczna, technik dentystyczny, członkini Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.
Zapobieganie jest tańsze Szczotkowanie, nitkowanie, płukanie specjalnym płynem usuwającym bakterie i nie dopuszczającym do tworzenia płytki nazębnej. Dodatkowo konieczna jest profesjonalna higienizacja w gabinecie stomatologicznym (m.in. usuwanie płytki nazębnej, piaskowanie)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zatrważające statystyki :o To ja chyba jestem w tym jednym procencie, który nie ma próchnicy, ale dbam o zęby dokładnie je myjąc szczoteczką philips sonicare, płucząc jamę ustną środkiem antybakteryjnym i regularnie odwiedzając dentystę.
Zatrważające statystyki :o To ja chyba jestem w tym jednym procencie, który nie ma próchnicy, ale dbam o zęby dokładnie je myjąc szczoteczką philips sonicare, płucząc jamę ustną środkiem antybakteryjnym i regularnie odwiedzając dentystę.