Nie żyje Tomasz Guzowski, zielonogórzanin, który był przez Łukasza Mejzę przedstawiany jako „ozdrowiony”, dzięki lansowanej przez niego terapii.
Tomasz Guzowski, zielonogórski przedsiębiorca, zmarł 4 marca. Przeszedł do historii po udziale w kontrowersyjnej konferencji prasowej z udziałem ówczesnego wiceministra sportu, Łukasza Mejzy, gdzie opowiedział o swojej walce z adrenoleukodystrofią.
Tomek zmarł nad ranem. Terapia była fikcją, mistyfikacją, nic mu się po niej nie polepszyło – mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Bartosz Guzowski, kuzyn zmarłego mężczyzny. Dodał, że w ostatnich dniach Tomasz nie mógł mówić i nie było z nim kontaktu.– Mejza powinien zostać ukarany, bo dawał fałszywą nadzieję, obiecywał coś, co nie było możliwe do spełnienia, wykorzystał Tomka – stwierdził w rozmowie z „Wyborczą”.
Reklama
Tomasz Guzowski, który odszedł w wieku 40 lat, stał się znany za sprawą wzruszającej historii opowiedzianej na konferencji, gdzie podzielił się doświadczeniem z eksperymentalną terapią, którą poddał się w Meksyku. To właśnie tam, jak mówił, miał odzyskać zdrowie i wstać z wózka inwalidzkiego. „Historia Tomasza Guzowskiego jest dzisiaj rozpatrywana w kategoriach medycznego cudu” – napisano w ulotkach reklamowych spółki Vinci NeoClinic, należącej do posła Mejzy.
Jak potwierdzają bliscy, terapia ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a Guzowski odszedł, pozostawiając po sobie poruszoną opinię publiczną i otwartą debatę na temat odpowiedzialności za promowanie niepotwierdzonych terapii.
Podawanie bzdur, że klasyczne leczenie: chemioterapia czy radioterapia szkodzi, a komórka macierzysta regeneruje organizm, to śmiertelnie niebezpiecznie teza. Oszustwo. Może odciągać chorych od sprawdzonych terapii. Tak leczeni pacjenci umrą – ostrzegał w „GW” chirurg onkolog prof. Dawid Murawa.
Rodzina zmarłego, reprezentowana przez jego kuzyna Bartosza Guzowskiego, zapowiedziała podjęcie kroków prawnych przeciwko Łukaszowi Mejzie, oskarżając go o dawanie fałszywej nadziei i wykorzystanie sytuacji Guzowskiego. Sprawa Guzowskiego i kontrowersje wokół Vinci NeoClinic rzucają światło na problematykę etyki w medycynie oraz konieczność weryfikacji promowanych metod leczenia.
Śmierć Guzowskiego jest przestrogą przed lekkomyślnym podchodzeniem do niepotwierdzonych terapii i podkreśla potrzebę odpowiedzialnego informowania pacjentów o realnych szansach na wyleczenie.
„Wyborcza” próbowała uzyskać komentarz posła Łukasza Mejzy, ale nie odebrał telefonu po podaniu informacji o śmierci Tomasza Guzowskiego.
Opracowanie własne za "GW" / WP
ZGN
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze