Biuro Rzecznika Praw Pacjenta poinformowało, że RPP w lipcu wydał kolejne dwie decyzje dotyczące niezgodnego z aktualną wiedzą medyczną stosowania wlewów witaminowych.
Na stronie Rzecznika Praw Pacjenta ukazał się komunikat, w którym RPP informuje o kolejnych krokach podjętych w obszarze walki z praktykami wpływającymi na zdrowie, a nie mającymi potwierdzenia naukowego.
„W swojej praktyce Rzecznik Praw Pacjenta spotyka przypadki, w których podmioty lecznicze oferują terapie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, w tym te o charakterze eksperymentalnym, niepotwierdzone naukowo. Są to także witaminowe wlewy dożylne, przedstawiane jako skuteczne na wiele schorzeń – w leczeniu chorób oraz ich profilaktyce. W każdej takiej sytuacji Rzecznik Praw Pacjenta natychmiast interweniuje wszczynając postępowanie wyjaśniające w sprawie naruszenia zbiorowych praw pacjenta" - napisano w komunikacie.
Przypomniano, że w latach 2020-2023 Rzecznik Praw Pacjenta "wydał 36 decyzji uznających stosowanie praktyk naruszających zbiorowe prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych, które dotyczyły stosowania produktów leczniczych (leków, wlewów witaminowych) niezgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Te przypadki dotyczyły m.in. stosowania wlewów EDTA i preparatów witaminowych (tzw. terapii chelatowej) w profilaktyce i leczeniu chorób sercowo-naczyniowych na tle miażdżycy, tj. chorób niedokrwiennych serca, miażdżyc tętnic obwodowych, miażdżyc tętnic szyjnych, miażdżyc tętnic mózgowych, stanów po udarze mózgu oraz u pacjentów w leczeniu zatruć metalami ciężkimi. Za praktykę szkodzącą pacjentom uznano stosowanie wlewów witaminowych bez uzasadnienia medycznego (czyli bez wykonania uprzednich badań, które określają poziom danej substancji w organizmie oraz bez wcześniejszego ustalenia, że ustne podawanie witamin jest utrudnione lub niedobory substancji nie mogą być uzupełnione stosowaniem odpowiedniej diety, bez kontroli stanu zdrowia pacjenta po podaniu wlewu). RPP wspomniał też o stosowaniu u pacjentów wlewów dożylnych z perhydrolu oraz dimetylosulfotlenku („DMSO”) bez uzasadnienia medycznego i bez potwierdzenia skuteczności takiego postępowania medycznego w oparciu o wiarygodne i rzetelne dane naukowe.
Rzecznik Praw Pacjenta wspomina w swoim komunikacie również o braku korzyści w stosowaniu: witaminy C u pacjentów nadużywających alkoholu, w profilaktyce przy odtruciu alkoholowym oraz u pacjentów z chorobą Alzheimera. Za wątpliwą terapię uznał także stosowanie witaminy B w celu łagodzenia stanów napięcia nerwowego, regulacji gospodarki hormonalnej, poprawy nastroju i samopoczucia oraz w celu poprawy wyglądu skóry u osób chorujących na schorzenia z autoagresji. Podawanie koenzymu Q10 oraz żeńszenia w stanach depresyjno-lękowych znalazło się na liście terapii bez potwierdzonego działania.
Rzecznik Praw Pacjenta odniósł się do popularnej do niedawna amantadyny, zapisywanej jako terapia w trakcie COVID przez niektórych lekarzy i chętnie stosowana przez pacjentów, przeświadczonych, że działa. RPP w komunikacie poinformował, że "stosowania leków zawierających amantadynę w związku z COVID-19 nie została potwierdzona naukowo:, Wartości terapeutycznej nie mają też wlewy dożylne z kwasu alfa-liponowego w leczeniu zatruć grzybami i metalami ciężkimi, w leczeniu: schorzeń wątroby, stwardnienia rozsianego, choroby Alzheimera oraz celem obniżenia poziomu cholesterolu.
Jak informuje RPP, w toku pozostaje 13 kolejnych postępowań w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów w zakresie tej tematyki. Praktyki tego rodzaju są szczególnie niebezpieczne dla pacjentów, ponieważ w żaden sposób nie gwarantują wyleczenia. Mogą opóźnić wdrożenie skutecznego i bezpiecznego leczenia konwencjonalnego i w konsekwencji doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia lub zagrożenia życia pacjenta. Jak podkreślił Rzecznik, narażają pacjenta na niepotrzebne ryzyko wystąpienia działań niepożądanych (które mogą wystąpić po podaniu każdego leku, dlatego bezpodstawnie nie można pacjenta narażać na ryzyko wystąpienia takiego działania). Ponadto promowanie tego typu terapii wprowadzają pacjenta w błąd, dając złudną nadzieję wyleczenia czy poprawy stanu zdrowia.
W przypadku stosowania praktyk niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną Rzecznik Praw Pacjenta w decyzji nakazuje ich zaniechanie. Niewykonanie tego nakazu skutkuje nałożeniem kary do wysokości 500 tys. zł. Rzecznik Praw Pacjenta zawiadamia także organy odpowiedzialności zawodowej np. rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy okręgowej izbie lekarskiej. Szczególnie niebezpieczne wydają się przypadki, gdy terapie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną oferują osoby bez wykształcenia medycznego oraz podmioty, które nie wykonują działalności leczniczej. Jak przypomina Rzecznik, "rozpoznawanie chorób oraz ich leczenie bez uprawnień, z jednoczesnym wprowadzaniem w błąd co do ich posiadania, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jest przestępstwem". W takich sprawach RPP składa zawiadomienia do organów ścigania. Przypomnieć można np. działalność pseudomedyczną prowadzoną przez Jerzego Z., czy też zawiadomienie z 2023 r., które dotyczyło oferowania przez osobę bez wykształcenia medycznego – w ramach tzw. „Holistycznego Programu Organizmu” – leczenia objawów i usuwania przyczyn zaburzeń metabolicznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze