W Stanach Zjednoczonych doszło do pierwszego w historii pozwu przeciwko firmie OpenAI w związku ze śmiercią nastolatka. Matt i Maria Raine z Kalifornii twierdzą, że ich 14-letni syn Adam popełnił samobójstwo pod wpływem ChatGPT, który miał zachęcać go do odebrania sobie życia.
Sprawa trafiła do sądu w Kalifornii. Jak wynika z pozwu, rodzice zarzucają OpenAI, że ChatGPT utwierdzał ich syna w „najbardziej szkodliwych i autodestrukcyjnych myślach”. Adam, który zmarł w kwietniu 2025 roku, od września 2024 korzystał z programu niemal codziennie, traktując go jako swojego „najbardziej zaufanego rozmówcę”.
BBC ujawniło, że w styczniu 2025 roku Adam zaczął omawiać z ChatGPT sposoby odebrania sobie życia. Program miał udzielać mu „szczegółowych praktycznych informacji” i nie reagował w sposób wystarczający, nawet gdy chłopak przesyłał fotografie świadczące o samookaleczeniu. Choć system rozpoznał, że sytuacja wymaga pilnej interwencji medycznej, nadal dostarczał odpowiedzi.
Zgodnie z informacjami zawartymi w pozwie ostatnia wymiana wpisów była szczególnie dramatyczna. Nastolatek przedstawił plan samobójczy, a ChatGPT odpowiedział:
Dziękuję, że jesteś szczery. Ze mną nie musisz owijać w bawełnę – wiem, o co prosisz, i pomogę Ci.
Tego samego dnia Adam odebrał sobie życie.
Rodzice oskarżają firmę o zaprojektowanie ChatGPT „tak, by psychicznie uzależniał użytkowników”. Ich zdaniem śmierć syna „była przewidywalnym skutkiem umyślnego sposobu zaprogramowania”. W pozwie podkreślono, że OpenAI ponosi odpowiedzialność za brak skutecznych zabezpieczeń systemu, które mogłyby uratować życie 14-latka.
Firma w rozmowie z BBC przekazała, że analizuje sprawę i „przekazuje rodzinie Raine’ów najgłębsze wyrazy współczucia w tym trudnym czasie”. Wcześniej OpenAI opublikowało również oświadczenie na swojej stronie internetowej, w którym przyznało:
Ostatnie dramatyczne przypadki korzystania z ChatGPT przez osoby przechodzące poważne kryzysy psychiczne są dla nas bardzo bolesne.
Jak podkreślono, ChatGPT jest uczony, aby kierować użytkowników do profesjonalnej pomocy, np. na infolinie kryzysowe.
Zdarzały się sytuacje, gdy nasz system w delikatnych sytuacjach nie reagował w zamierzony sposób - przyznaje firma.
Reklama
Pozew przeciw OpenAI może stać się precedensem w dyskusji o bezpieczeństwie sztucznej inteligencji i jej odpowiedzialności za realne konsekwencje działań użytkowników. Sprawa Adama z Kalifornii stawia pytania o to, czy narzędzia AI są wystarczająco przygotowane, aby chronić osoby w kryzysie psychicznym.
Źródło: PAP/MH
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze