Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz nie żyje - poinformował lekarz z gdańskiego szpitala. Polityk zmarł po wczorajszym ataku nożownika podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Podczas niedzielnego gdańskiego finału WOŚP o godz. 20, gdy odliczano czas do "Światełka do nieba" na scenę, na której był m.in. Adamowicz, wtargnął mężczyzna. Mężczyzna był uzbrojony w czternastocentymetrowy nóż, którym trzykrotnie, ciężko ranił prezydenta. Paweł Adamowicz został przetransportowany do szpitala, walka lekarzy o życie pacjenta trwałą całą noc.
Około godziny 14:50 lekarze z gdańskiego szpitala oraz Minister Zdrowia poinformowali media o śmierci prezydenta.
- Nie udało się wygrać z tym wszystkim, co dotknęło prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Zmarł niedawno. Sytuacja jest taka, że niedawno prezydent zmarł. Nie udało się wygrać z tym wszystkim, co go dotknęło. Wieczny odpoczynek racz mu dać panie - powiedział Szumowski- mówił minister zdrowia Łukasz Szumowski.
Paweł Adamowicz zmarł w wieku 53 lat.
Prezydentem Gdańska po raz pierwszy został 26 października 1998 roku. W 2001 roku współtworzył regionalne struktury Platformy Obywatelskiej. Urząd prezydenta pełnił nieprzerwanie przez ponad 20 lat, wygrywając wybory w roku 2002, 2006, 2010, 2014 i 2018.
Polityk zdecydowanie występował przeciwko nienawiści i przemocy. -Ten jest zboczony, który sieje nienawiść, ten jest zepsuty, który odnosi się do drugiego z wrogością, trzyma rękę wyciągniętą w nienawiści, chce rzucić kamieniem, chce potraktować go pałką, ten który mówi złe słowa, złą energię wysyła do drugiego człowieka, ten jest, przepraszam, zboczony. My jesteśmy najnormalniejsi na świecie - powiedział polityk w wywiadzie dla OKO.Press.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!