Reklama

Pacjent w centrum uwagi. Dla kogo jest reforma systemu ochrony zdrowia?

Polityka Zdrowotna
31/08/2025 16:42

Budżet ogłoszony. Na zdrowie więcej, bo miało być więcej. Co nie zmienia faktu, że wszyscy krzyczą wciąż „więcej kasy”. Deficyt duży. Wydatków publicznych dużo, a obywatel narzeka. Jak to jest? Przyjrzyjmy się zjawisku w kontekście niedawnych zdarzeń w Koninie - felieton Anny Gołębickiej, ekspertki Centrum A. Smitha i członkini Rady Narodowego Funduszu Zdrowia.

Przychodzi pacjent onkologiczny do szpitala i dostaje informację, że oddział wstrzymał przyjęcia. Naczelna Pielęgniarka szpitala komentuje, że to przez opóźnienia NFZ w przekazaniu środków za drugi kwartał bieżącego roku. Urzędnik mówi, że przecież za drugi kwartał jeszcze spływają dokumenty i płaci się zwykle pod koniec kolejnego kwartału.

Dyrektor innego szpitala komentuje, że trudno myśleć o jakości i rozwoju, kiedy ciągle jest problem z płynnością i czy „zapłacą coś za nadwykonania w limitowanych”. Pan ważny mówi, że po to są limity, żeby ich nie przekraczać.

Reklama

Sprzedawca szybkich kredytów zaciera ręce, bo szybkie pieniądze sporo kosztują, więc jak pożyczy szpitalowi to dobrze zarobi.

Inna dyrektorka straszy lekarzy zamknięciem szpitala. Pan polityk idzie tropem, że jak jest kolejka to „sprawdź w innym miejscu” i poleca, żeby pacjent onkologiczny szukał sobie innego miejsca.

Inny dyrektor mówi, że w ich województwie płacą w terminie.

Pan onkolog opowiada, że w ramach sieci onkologicznej dobrze wymyślono konsylia między różnymi ośrodkami tylko nikt nie powiedział za pomocą jakich narzędzi je realizować, aby wszystko było zgodnie z prawem i ochroną danych?

Reklama

Inny pan doktor z wyjątkowo dobrze wycenionej specjalizacji jest zdania, że może jednak za dużo środków idzie na onkologię, bo jego dziedzina tak dobrze się rozwija, że szkoda byłoby jej jeszcze bardziej nie wzmocnić.

Nikt nic już nie rozumie, a na koniec dnia pacjent z chorobą, jakiej nikt nie życzy nikomu, zostaje sam.

Inny nie wytrzymuje i wybucha agresją na lekarza. Lekarz uczy się bycia osobą bez emocji, bo to najlepsza metoda, żeby przetrwać w tym świecie. I to jest właśnie ochrona zdrowia. Gdzie jest początek tego gordyjskiego węzła? Czy to jest tylko o pieniądzach?

Reklama

A gdyby tak zacząć od pacjenta, który nie powinien zostać z chorobą sam. Gdyby zacząć od medyka, który mając tak wyjątkowy zawód powinien każdego dnia móc cieszyć się tym co robi. Bo póki co to frustruje się patrząc czy w ogródku sąsiada trawa nie jest bardziej zielona, bo ten ma czasem więcej „operatywności” niż powinien. A gdyby tak zacząć od siebie i postawić się w roli tej drugiej strony.

Autorka: Anna Gołębicka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/09/2025 12:11
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sami-swoi - niezalogowany 2025-09-01 20:51:53

    Witam! Pragnę poruszyć temat brudnych i nie dezynfekowanych wózków i koszy sklepowych to jest nas wszystkich ZDROWIE Ekonomiczne korzyści z czystych wózków i koszy sklepowych: Jak dezynfekcja może obniżyć koszty opieki zdrowotnej** W dobie pandemii COVID-19 oraz rosnącej świadomości na temat higieny, czystość miejsc publicznych stała się priorytetem. Jednym z często pomijanych aspektów są wózki i kosze sklepowe, które codziennie dotykane są przez setki klientów. Choć mogą wydawać się nieistotne, ich regularna dezynfekcja może przynieść znaczące korzyści ekonomiczne, zwłaszcza w kontekście obniżenia kosztów opieki zdrowotnej. **1. Redukcja rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych** Wózki i kosze sklepowe są idealnym środowiskiem dla bakterii i wirusów. Badania wykazały, że na ich powierzchniach można znaleźć różnorodne patogeny, w tym E. coli, salmonellę czy wirusy grypy. Regularna dezynfekcja tych przedmiotów może znacząco zmniejszyć ryzyko przenoszenia chorób zakaźnych, co w konsekwencji prowadzi do mniejszej liczby zachorowań w społeczeństwie. **2. Obniżenie kosztów opieki zdrowotnej** Mniej zachorowań to mniejsze obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej. Każdy przypadek choroby to potencjalne koszty związane z wizytami lekarskimi, hospitalizacją czy zakupem leków. Poprzez inwestycję w regularną dezynfekcję wózków i koszy sklepowych, sklepy mogą przyczynić się do zmniejszenia liczby zachorowań, co w dłuższej perspektywie przełoży się na oszczędności w sektorze zdrowia publicznego. **3. Zwiększenie zaufania klientów** Klienci coraz częściej wybierają miejsca, które dbają o ich bezpieczeństwo i higienę. Sklepy, które inwestują w czystość i dezynfekcję, mogą liczyć na większe zaufanie ze strony konsumentów. To z kolei przekłada się na większą lojalność klientów i potencjalnie wyższe zyski. W dłuższej perspektywie może to również oznaczać przewagę konkurencyjną na rynku. **4. Długoterminowe oszczędności** Choć początkowe koszty związane z wdrożeniem regularnej dezynfekcji mogą wydawać się wysokie, długoterminowe korzyści finansowe są nie do przecenienia. Mniej zachorowań oznacza mniej dni wolnych od pracy dla pracowników, co przekłada się na większą produktywność i mniejsze straty finansowe dla przedsiębiorstw. Podsumowując, regularna dezynfekcja wózków i koszy sklepowych to inwestycja, która przynosi korzyści nie tylko zdrowotne, ale i ekonomiczne. W dobie rosnących kosztów opieki zdrowotnej, każdy krok w kierunku zapobiegania chorobom jest na wagę złota. Sklepy, które zdecydują się na ten krok, mogą liczyć na poprawę swojego wizerunku, zwiększenie zaufania klientów oraz realne oszczędności finansowe. Więcej na stronie https://www.facebook.com/czystewozki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości