Wrocławski Uniwersytecki Szpital Kliniczny (USK) wykonał milowy krok w stronę nowoczesnej medycyny. Na mapie dolnośląskiej ochrony zdrowia pojawił się punkt, który dla tysięcy pacjentów onkologicznych oznacza jedno: szybszą diagnozę i skuteczniejsze leczenie. Została uruchomiona nowoczesna pracownia pozytonowej tomografii emisyjnej (PET/CT).
Znaczenie tej inwestycji najlepiej oddają liczby. Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że na Dolnym Śląsku wykonuje się rocznie około 10 tysięcy badań PET. Aż 6 tysięcy z nich – czyli blisko 60% – odbywa się właśnie w kompleksie USK przy ul. Borowskiej 213. Uruchomienie nowej pracowni nie tylko wzmacnia pozycję szpitala jako lidera regionu, ale przede wszystkim drastycznie skraca czas oczekiwania na kluczowe wyniki.
Sercem nowej pracowni jest skaner GE HealthCare Omni Legend. To urządzenie nowej generacji, które zostawia analogowe rozwiązania daleko w tyle. Dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji, lekarze są w stanie dostrzec to, co do tej pory było niemal niewidoczne.
Nowa generacja skanera oferuje nawet 2,2 razy większą czułość w porównaniu z wcześniejszymi urządzeniami. Przejście z technologii analogowej na cyfrową oznacza wyższą rozdzielczość obrazów, a także skrócenie czasu badania (nawet o 15 proc.) oraz redukcję dawki promieniowania (do 32 proc.).
Dla pacjenta oznacza to nie tylko większy komfort i bezpieczeństwo, ale przede wszystkim pewność, że badanie jest ekstremalnie precyzyjne. Zastosowane algorytmy rekonstrukcji obrazu potrafią wyłapać ogniska nowotworowe na ich najwcześniejszym, często bezobjawowym etapie.
Nowy aparat otwiera również drzwi do nowoczesnej diagnostyki urologicznej. Dzięki możliwości wykorzystania specjalistycznych znaczników, takich jak PSMA, lekarze z USK mogą z niezwykłą dokładnością diagnozować raka prostaty, co do tej pory stanowiło duże wyzwanie diagnostyczne.
Dr Izabela Dębicka, pełnomocnik rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu ds. onkologii, nie ma wątpliwości, że technologia ta zmienia reguły gry:
- Badanie PET pozwala nam coraz szybciej i coraz dokładniej diagnozować trudne przypadki, a zdarza się, że zmiany są zbyt małe lub niejasne w innych badaniach obrazowych. PET pozwala też ustalać pierwotny punkt wyjścia, czyli źródło choroby i stopień jej zaawansowania, co jest kluczowe dla wyboru terapii – podkreśla dr Dębicka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze