Reklama

Na pogotowie zamiast do POZ? Niepokojące statystyki w Wielkiej Brytanii

Polityka Zdrowotna
17/01/2018 09:30

Rosnąca liczba wizyt na pogotowiu jest spowodowana pogarszającym się ogólnym stanem zdrowia pacjentów, a nie brakiem właściwej opieki lekarskiej, wynika z badania przeprowadzonego przez Queen Mary University of London.

Zespół naukowców przeanalizował dane blisko 900 tys. pacjentów zarejestrowanych w 136 praktykach lekarskich we wschodnim Londynie i stwierdził, że najsilniejszym czynnikiem powodującym konieczność skorzystania z pilnej pomocy lekarskiej jest posiadanie wielu przewlekłych schorzeń, takich jak astma, cukrzyca czy rak.

Pogotowie zamiast lekarza rodzinnego?

Naukowcy obliczyli, że w przypadku osób z co najmniej czterema chorobami przewlekłymi wystąpił sześciokrotny wzrost częstości wizyt w oddziałach ratunkowych, w porównaniu z osobami bez żadnych stałych dolegliwości.

Reklama

Odkrycia opublikowane w British Journal of General Practice pokazują również, że pacjenci częściej korzystający z pomocy ratunkowej mają jednocześnie wyższe stawki konsultacji z lekarzami pierwszego kontaktu, co, jak zauważają naukowcy, sugeruje, że zwiększony popyt na usługi ratunkowe nie wynika z niskiego dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej.

Negatywne trendy

"W przeciwieństwie do popularnej narracji, że ludzie korzystają z oddziałów ratunkowych, a nie przychodni lekarskiej, nasze badania pokazują, że tak nie jest", powiedziała prowadząca badanie Sally Hull.

Reklama

"Ci sami ludzie, którzy często chodzą do przychodni GP, również często uczęszczają na pogotowie. Dzieje się tak głównie dlatego, że mają wiele chorób przewlekłych, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. I to właśnie te okoliczności, wraz ze starzeniem się populacji, napędzają wysoki wskaźnik frekwencji na pogotowiu" - dodała.

 

AS

Źródło: Pharmatimes

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości