W ten weekend przechodzimy z czasu zimowego na letni. Mimo zapowiedzi, że ta przykra czynność zostanie zlikwidowana, zmiana czasu nadal obowiązuje. A to oznacza, że przez kilka najbliższych dni wiele osób może spać gorzej, co może powodować dekoncentrację i rozdrażnienie.
Od lat już słyszymy zapewnienia, że obowiązek przechodzenia z czasu zimowego na letni i z letniego na zimowy w Europie zostanie zlikwidowany. Według Komisji Europejskiej powinien obowiązywać tylko czas letni przez cały rok. Jednak niewiele się w tej sprawie dzieje i efekt jest taki, że przed nami kolejne przestawianie zegarów.
Najbliższej nocy, czyli z soboty 28 marca na niedzielę 29 marca, przechodzimy z czasu zimowego na czas letni. Oznacza to skrócenie snu o jedną godzinę – wskazówki zostaną przesunięte z godziny 2:00 na 3:00.
Justyna Soroka z Miejskiego Szpitala w Gliwicach zwraca uwagę, że przystosowanie się do nowego rytmu dobowego trwa zazwyczaj od kilku dni do około tygodnia, choć u niektórych osób może się wydłużyć.
- Nawet niewielkie zaburzenie rytmu snu może wpływać na funkcje poznawcze. W pierwszych dniach po zmianie czasu część osób doświadcza obniżonej koncentracji, wolniejszego czasu reakcji czy większej podatności na rozproszenie. Mogą pojawić się także wahania nastroju, rozdrażnienie lub spadek energii – głównie w wyniku niedoboru snu i desynchronizacji rytmu dobowego - wyjaśnia Soroka.
Reklama
Jak zaznaczyła ekspertka, zmianie czasu towarzyszy większa ilość światła dziennego, która sprzyja regulacji wydzielania melatoniny i serotoniny, co pozytywnie wpływa na samopoczucie. Jaśniejsze dni zwiększają motywację, poprawiają nastrój i ułatwiają podejmowanie aktywności – zarówno zawodowej, jak i rekreacyjnej.
- To jeden z powodów, dla których wiele osób odczuwa poprawę funkcjonowania w okresie wiosennym. Dlatego też wiosną często czujemy, że „chce nam się bardziej” - podkreśliła psycholożka.
Reklama
Specjalistka wskazała, że zmiana czasu może oddziaływać na zdrowie psychiczne, jednak u większości osób ma to charakter łagodny i przejściowy. U osób bardziej wrażliwych lub zmagających się z trudnościami psychicznymi może dojść do nasilenia objawów, takich jak obniżony nastrój, podwyższony poziom stresu czy problemy z regulacją emocji. W dłuższej perspektywie większa ekspozycja na światło dzienne działa jednak ochronnie.
- Cieplejsze i jaśniejsze dni sprzyjają np. zwiększeniu aktywności fizycznej, co ma bezpośredni, pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne. Ruch poprawia nastrój, redukuje napięcie i wspiera koncentrację – wyjaśniła ekspertka, dodając, że przebywanie na świeżym powietrzu może przeciwdziałać objawom zmęczenia czy apatii.
Reklama
Ekspertka podkreśliła, że adaptację można złagodzić poprzez:
• stopniowe przesuwanie godzin snu na kilka dni przed zmianą,
• utrzymywanie regularnego rytmu dnia,
• poranną ekspozycję na światło dzienne,
• ograniczenie korzystania z urządzeń emitujących niebieskie światło wieczorem,
• zachowanie stałych godzin posiłków,
• unikanie nadmiernej stymulacji przed snem.
Wrażliwość na zmianę czasu jest zróżnicowana. „Nocne marki” znoszą przejście na czas letni znacznie gorzej niż „skowronki”. Dla nich pobudka godzinę wcześniej jest biologicznym wyzwaniem - tłumaczyła Soroka.
Większe trudności mogą dotyczyć także dzieci, osób starszych oraz osób cierpiących na zaburzenia lękowe, depresyjne lub bezsenność. W ich przypadku objawy mogą utrzymywać się nawet do dwóch tygodni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze