Sezon grypowy nadal trwa, co można stwierdzić po liczbie osób przeziębionych, które widzimy w miejscach publicznych. Zazwyczaj jednak większość z nich nie zasłania ust i nosa, narażając tym innych na zakażenie. Wiceminister zdrowia, Wojciech Konieczny, uważa dlatego, że maseczki powinny wrócić.
W "Sygnałach Dniach" Polskiego Radia wiceminister Konieczny powiedział, że prawdopodobnie obecnie trwa szczyt zachorowań na grypę. Dlatego też dziwi go, że osoby starsze, chore, z widocznymi objawami infekcji nie noszą maseczek w zatłoczonych miejscach. Przedstawiciel resortu zdrowia uważa, że maseczki powinny wrócić, ale dobrowolnie.
Wojciech Konieczny dodał, że osobiście rekomendowałby osobom starszym, aby zakładały maseczki we wszystkich miejscach, w których jest tłoczno, w których wirus może się łatwo przenosić.
- Przecież po pandemii wiemy, że to jest normalny środek zapobiegawczy. Podobnie pewna izolacja, mycie rąk.
Wiceminister zdrowia poinformował, że leki na grypę są stale zamawiane, a ich braki uzupełniane. Jak przypomniał, ministra zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała, że leki pojawią się w piątek.
- Około 20 tys. opakowań ma być skierowanych do aptek, a w ogóle jest zamówionych 400 tysięcy opakowań - zaznaczył.
Według najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia na grypę choruje obecnie 300 tys. osób. Z powodu wysokiej liczby zachorowań wzrosło zapotrzebowanie na leki zawierające oseltamivir - substancję czynną stosowaną w leczeniu zakażenia tym wirusem. Pacjenci w wielu miejscach w Polsce mają problem ze zrealizowaniem recepty na lek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze