Reklama

Marzec to ciężki czas dla alergików. Pyłki dają się we znaki milionom Polaków

Polityka Zdrowotna
15/03/2025 09:00

Wraz z nadejściem marca wielu Polaków zaczyna odczuwać pierwsze objawy alergii. Szacuje się, że aż 30 proc. osób zmaga się w tym czasie z reakcjami na pyłki brzozy, olchy i leszczyny. Instytut Ochrony Środowiska PIB przygotowuje prognozy pylenia, które pomagają alergikom lepiej się przygotować.

Wiosenne pyłki dają się we znaki. Alergicy mocno odczują marzec

Marzec to trudny czas dla alergików, ponieważ właśnie wtedy zaczynają pylić jedne z najczęstszych alergenów w Polsce – brzoza, olcha i leszczyna. Ich pyłki unoszą się w powietrzu, powodując u wielu osób nieprzyjemne objawy, takie jak katar sienny, kaszel, swędzenie oczu czy łzawienie.

Zdaniem alergologa Piotra Dąbrowieckiego, aż 40 proc. mieszkańców Polski ma dodatnie testy na alergię na pyłki tych drzew, co oznacza, że mogą na nie reagować. 

- Około 40 proc. mieszkańców Polski to osoby z dodatnimi testami, czyli takie, które mogą potencjalnie zareagować na wiosenne pyłki olchy, leszczyny, czy brzozy. Osób z potwierdzoną alergią mamy w Polsce aż 30 proc. Są to osoby, które po wyjściu na zewnątrz mają objawy alergicznego nieżytu nosa i zapalenia spojówek oczu - powiedział dr hab. n.med. Piotr Dąbrowiecki, członek zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego z Kliniki chorób Wewnętrznych Infekcyjnych i Alergologii WIM.

Reklama

W walce z objawami pomocne są prognozy pylenia przygotowywane przez Instytut Ochrony Środowiska PIB, które pozwalają przewidzieć, kiedy stężenie alergenów w powietrzu będzie najwyższe. Dzięki temu osoby wrażliwe mogą podjąć odpowiednie środki ostrożności, takie jak unikanie spacerów w godzinach największego pylenia czy stosowanie leków przeciwalergicznych.

Brzoza, olcha i leszczyna pylą już teraz. Pogoda decyduje 

Sezon pylenia już się rozpoczął, a jego intensywność zależy od pogody – zwłaszcza temperatury powietrza. Brzoza zaczyna pylić pod koniec marca i utrzymuje się w powietrzu do maja, ale najgorszy okres dla uczulonych na jej pyłki przypada na drugą połowę kwietnia. Olcha rozsiewa alergeny już od lutego i przestaje pylić w połowie kwietnia, a leszczyna pyli przez luty i marzec.

Reklama

Osoby uczulone na te drzewa mogą odczuwać szereg uciążliwych objawów. Zdaniem alergologa Piotra Dąbrowieckiego, kontakt z pyłkami powoduje m.in. swędzenie oczu i uczucie piasku pod powiekami. Ale to nie wszystko.

- W momencie, kiedy mamy pylenie leszczyny lub olchy, po wyjściu na zewnątrz osoby uczulone mają takie objawy jak świąd oka, uczucie piasku pod powiekami, ale też objawy ze strony nosa, czyli kichanie, takie salwy kichania, pojawia się wodnisty katar, ale również ściekanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła, które daje uczucie chrypki, pokasływania, może być też obrzęk błony śluzowej nosa, czyli nos się kompletnie zatyka. U osób bardzo wrażliwych, kiedy ten pyłek dojdzie do dolnych dróg oddechowych, mogą być objawy takie jak kaszel, świsty duszności, czyli pełnoobjawowa astma alergiczna - powiedział dr hab. n.med. Piotr Dąbrowiecki.

Reklama

Leczenie alergii: nie zapomnij o terapii, bo alergia powróci

Alergolog zaznacza, że leczenie objawów alergii jest niezbędne, a niestety wiele osób je zaniedbuje. Choć alergia na pyłki drzew pojawia się na wiosnę, to nie znika na stałe. Jeśli ktoś jest uczulony na te pyłki, objawy wrócą w kolejnym sezonie.

Zdaniem alergologa, osoby z alergią na pyłki drzew powinny zacząć stosować leki antyhistaminowe, które dostępne są w formie tabletek lub kropli do oczu. Można również skorzystać z steroidów donosowych, które są dostępne bez recepty w aptekach. Jednak najlepszym sposobem leczenia alergii jest immunoterapia swoista, czyli odczulanie. 

Reklama

- Pacjent, który już wie, że jest uczulony na pyłek drzew i ma wykonane testy, powinien już po zakończonym sezonie, czyli od września 2025 roku, zgłosić się do alergologa i przyjąć szczepionkę odczulającą. W tym momencie wiosna 2026 będzie najszczęśliwszym okresem w jego życiu, bo u połowy chorych dochodzi do całkowitej remisji objawów, a u większości - do znacznej ich remisji - dodał dr hab. n.med. Piotr Dąbrowiecki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 15/03/2025 09:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości