Od dzisiaj stan epidemii w Polsce został przekształcony w stan zagrożenia epidemicznego. Decyzja ta niesie za sobą szereg zmian, jednak nie oznacza końca zagrożenia dla zdrowia. Jak podkreśla minister zdrowia Adam Niedzielski, żaden minister nie jest w stanie znieść epidemii swoją decyzją.
Ze stanu epidemii w stan zagrożenia epidemicznego
Sytuacja epidemiczna w Polsce uspokoiła się. Jak informuje minister zdrowia, średnia liczba zakażeń z ostatniego tygodnia wyniosła 431. Była niższa o 18 proc. porównując z danymi z tygodnia, w którym był długi weekend. Do lekarzy POZ zgłasza się coraz mniej osób z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. W ostatnim tygodniu w Polsce wykonano nieco ponad 60 tys. testów, a jeszcze 3 tygodnie temu wykonywano ich o połowę więcej. Obecnie hospitalizowanych jest 768 pacjentów. Miesiąc temu było ich dwa razy tyle.
Wyniki danych epidemicznych i ich analiza pozwoliła resortowi zdrowia przekształcić stan epidemii w stan zagrożenia epidemicznego. Minister zdrowia podkreśla jednak, że nie oznacza to zniesienia epidemii, a zagrożenie dla zdrowia jest dalej realne.
- Od dziś w Polsce nie mamy stanu epidemii, ale stan zagrożenia epidemicznego. Spada liczba zakażeń, maleje liczba hospitalizowanych pacjentów. Mamy szczepionki i leki a odporność populacyjna to ok. 95 proc. Pamiętajmy jednak, że COVID-19 nie zniknął, ale pozostaje z nami - tłumaczy minister Adam Niedzielski.
O zniesieniu stanu epidemii wypowiedział się również szef Rady ds. COVID-19, prof. Andrzej Horban. W RMF FM podkreślał, tak samo jak minister zdrowia, że przejście w stan zagrożenia epidemicznego nie oznacza, że koronawirusa już nie ma.
- Jest to pokazanie, że w tej chwili mamy wszelkie możliwości i wszelkie mechanizmy do tego, żeby nie być poddawanym presji epidemii - mówił w RMF FM szef Rady ds. Covid-19.
Co oznacza stan zagrożenia epidemicznego?
Większość obostrzeń pandemicznych, czy to dotyczących noszenia maseczek, czy obowiązkowej kwarantanny, została zniesiona wcześniej. Część restrykcji oraz przepisów wprowadzonych tzw. specustawą covidową, pomimo stanu zagrożenia epidemicznego, będzie dalej obowiązywać.
Wyjaśnijmy, że stan zagrożenia epidemicznego to pojęcie prawne, które oznacza, że może wystąpić niepokojąca sytuacja epidemiologiczna. Utrzymując ten stan rządzący mogą dalej wprowadzać restrykcje i limity. Pozwala on również, jak podkreślał minister zdrowia Adam Niedzielski, utrzymać gotowość legislacyjną do szybkiego wprowadzania rozwiązań, mających zabezpieczyć zdrowie publiczne. Jednak, w stanie zagrożenia epidemicznego, nie można polecić personelowi medycznemu podejmowania wszelkich działań z zakresu zwalczania epidemii.
Zakończenie stanu epidemii nie oznacza też zmian w niektórych przepisach prawa pracy, ponieważ takie kwestie jak polecenie pracy zdalnej reguluje specustawa covidowa. Na mocy jej przepisów pracodawca zarówno w okresie obowiązywania stanu epidemii COVID-19, jak i stanu zagrożenia epidemicznego, oraz w okresie trzech miesięcy po ich odwołaniu, może skierować pracownika na home office.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!