Koncern Johnson & Johnson poinformował, że nie będzie egzekwował patentów na bedakilinę, kluczowy lek w terapii gruźlicy lekoopornej. Dzięki temu lek będą mogli wytwarzać konkurencyjni dostawcy, co przyczyni się do zwiększenia jego dostępności. Po ostatniej obniżce cen nowoczesnych testów diagnostycznych oraz ambitnej deklaracji państw członkowskich ONZ, jest to kolejny ważny krok zwiększający dostęp do skutecznego leczenia gruźlicy i zwalczenia tej choroby na świecie, o co nieustannie zabiegają m. in. Lekarze bez Granic.
Lekarze bez Granic od dawna wzywali koncern Johnson & Johnson (J&J) do wycofania się z egzekwowania tzw. patentów wtórnych na bedakilinę oraz wycofania wniosków o patenty wtórne tam, gdzie zostały złożone. Dzięki patentom wtórnym koncern próbował przedłużyć okres swojego monopolu na produkcję tego leku. Po wygaśnięciu 20-letniego patentu podstawowego, ochrona patentowa miała być przedłużona na kolejne lata.
Niedawno koncern poinformował o obniżeniu ceny produkowanej przez siebie bedakiliny w wybranych krajach o niskim i średnim dochodzie. Ostatnia decyzja o wycofaniu się z dotychczasowej polityki patentowej umożliwi dostarczanie tańszych, generycznych wersji leku przez innych producentów, co powinno przyczynić się do dalszego obniżenia cen. Decyzja obejmuje 134 kraje o niskich i średnich dochodach.
Bedakilina jest podstawą najnowszych schematów leczenia gruźlicy lekoopornej rekomendowanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Jak dowiodły badania Lekarzy bez Granic, są one zdecydowanie bezpieczniejsze i skuteczniejsze od wcześniej stosowanych terapii. Dlatego zwiększanie dostępności – również kosztowej – do bedakiliny jest tak ważne w zwalczaniu gruźlicy na świecie.
O obniżeniu cen zdecydował ostatnio również Cepheid, należący do koncernu Danaher producent testów diagnostycznych na gruźlicę. 20-procentowa obniżka objęła jedynie podstawowy test gruźliczy sprzedawany w krajach najbardziej obciążonych tą chorobą. Jeden taki test kosztował będzie tam teraz w granicach 8 USD.
Niestety, firmy nie zdecydowały się obniżyć ceny testów używanych do diagnozowania najtrudniejszych, najbardziej lekoopornych wariantów gruźlicy, utrzymując ją na wygórowanym poziomie 14,90 USD za sztukę.
Nadzieję na skuteczniejszą walkę z gruźlicą przynosi również deklaracja państw członkowskich ONZ, przyjętą 22 września podczas nowojorskiego spotkania poświęconego tej chorobie. Państwa – sygnatariusze zobowiązały się w niej do zapewnienie leczenia 45 milionom chorych w latach 2023-2027. Leczenie to ma objąć 4,5 miliona dzieci i 1,5 miliona osób z gruźlicą lekooporną. Dodatkowe 45 milionów ludzi szczególnie narażonych na zarażeniem ma być w tym czasie objętych leczeniem prewencyjnym.
Roczne wydatki na walkę z gruźlicą do roku 2027 mają być podniesione czterokrotnie, do poziomu 22 mld USD, a do roku 2030 – nawet do 35 mld USD. Radykalnie wzrosnąć mają też wydatki na badania i rozwój narzędzi walki z gruźlicą.
Prócz zobowiązań finansowych, deklaracja wzywa państwa do wdrażania najnowszych rekomendacji WHO w skutecznym zapobieganiu, diagnozowaniu i leczeniu gruźlicy, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i nastolatków oraz lekoopornych wariantów choroby.
Komentarz Christophe’a Perrina, Access Campaign*, Lekarze bez Granic:
Z satysfakcją przyjmujemy oświadczenie firmy Johnson & Johnson (J&J), które w końcu umożliwi nieskrępowany dostęp do niedrogich generycznych wersji bedakiliny dla wszystkich osób chorych na gruźlicę lekooporną w krajach o niskich i średnich dochodach.
Ten ogromny sukces jest efektem nieustannych wysiłków działaczy na rzecz zwalczania gruźlicy, organizacji społecznych oraz krajów przekładających zdrowie publiczne nad interesy korporacji.
Pierwsze pęknięcie w tarczy patentowej Johnson & Johnson miało miejsce, gdy Indyjski Urząd Patentowy odrzucił wniosek koncernu o tzw. patent wtórny dotyczący bedakiliny – co było próbą przedłużenia monopolu na ten lek ponad podstawowe 20 lat.
Po tym, jak firma Johnson & Johnson przegrała próbę rozszerzenia swojego monopolu w Indiach, również Ukraina i Białoruś zażądały od koncernu wycofania swoich patentów wtórnych - w swoich krajach oraz innych krajach silnie dotkniętych gruźlicą. Dodatkową presję na Johnson & Johnson wywarło z pewnością również niedawne dochodzenie przeprowadzone przez Południowoafrykańską Komisję ds. Konkurencji.
Chcemy teraz, aby japońska korporacja farmaceutyczna Otsuka poszła w ślady Johnson & Johnson i publicznie ogłosiła, że nie będzie egzekwować żadnych wtórnych patentów w krajach o niskich i średnich dochodach na inny lek na gruźlicę – delamanid. Zwłaszcza że główny patent korporacji wygasa za moment w Indiach i w innych krajach. Delamanid to kolejny kluczowy lek na gruźlicę lekooporną, stosowany razem z bedakiliną, szczególnie ważny w leczeniu dzieci.
W ciągu ostatnich dziesięciu tygodni byliśmy świadkami wielu ważnych wydarzeń w zwalczaniu gruźlicy. Wszystkie innowacje w zakresie zwalczania gruźlicy muszą być możliwie przystępne cenowo, aby kraje mogły zwiększyć skalę profilaktyki, testowania i leczenia. Pomoże to pokonać tę uleczalną chorobę, która w dalszym ciągu zabija 1,6 miliona ludzi rocznie. Osoby chore na gruźlicę nie mogą sobie pozwolić na dłuższe czekanie.
--
źródło: mat. prasowe
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze