Po 1 listopada w sklepowych witrynach możemy zobaczyć już pierwsze świąteczne dekoracje i firmy zachęcają nas, abyśmy już poczuli klimat świat. Co za tym idzie? Ma iść przede wszystkim zakup produktów owianą magią świąt. Co zrobić, aby nie dać wciągnąć kompulsywnym zakupom?
To właśnie wszechobecne dekoracje i świąteczna muzyka, które możemy spotkać w niemal każdym sklepie są jednym z elementów, które mają za zadanie stworzyć ciepły, radosny klimat świąt wywołujący pozytywne emocje i w dużym uproszczeniu wzbudzić w nas chęć do większej hojności i większych zakupów. W tym okresie wiele sklepów decyduje się także na specjalne oferty świąteczne, co często powoduje, że wydaje się więcej, kupując więcej rzeczy, a do tego reklamy odwołują się do naszych emocji, aby zachęcić nas do obdarowania bliskich magicznymi prezentami.
Jakub B. Bączek, trener mentalny i pisarz zdradza trzy najczęściej wykorzystywane chwyty marketingowe w sklepach.
Pierwszy z nich to magia lewej liczby… - mówi Jakub B. Bączek. – Ile razy zdarzyło Wam się stwierdzić, że produkt za 199 złotych kosztuje tylko stówkę, mimo że logika kompletnie temu przeczy? Nie czujcie się głupio. To typowy mechanizm psychologiczny powszechnie wykorzystywany przez sklepy i producentów. Okazuje się, że mamy po prostu tendencję do zwracania uwagę przede wszystkim na cyfrę, która znajduje się po lewej stronie. W ten sposób wydaje nam się, że produkt jest tańszy niż w rzeczywistości.
Jaka jest druga sztuczka?
to umieszczanie kuszących drobiazgów przy kasie. Tutaj działa na nas z kolei silnie mechanizm kontrastu. Skoro już wydaliśmy kilkaset złotych, co nam szkodzi dołożyć na taśmę jeszcze jakieś dodatkowe czekoladki, dodatkowy kremik z Mikołajem na opakowaniu czy sztuczny śnieg w spreju, skoro jest w promocji? Szacuje się, że nie tylko w święta, ale i w ciągu całego roku bardzo regularnie na takie impulsywne i kompletnie niepotrzebne zakupy wydajemy łącznie równowartość przyzwoitego kilkudniowego urlopu. Czy warto?
A trzeci mechanizm marketingowy, któremu regularnie ulegamy?
to mechanizm opisany w „Pułapkach myślenia” przez noblistę, psychologa Daniela Kahnemana. Okazuje się, że niesamowicie silny jest w nas żal po rzeczy, której nie kupiliśmy, znacznie większy niż radość z jej posiadania. I to właśnie to poczucie żalu motywuje nas do działania. Dlatego właśnie otaczają nas tak mocno oddziałujące na emocje reklamy oraz kuszące rabaty – abyśmy poczuli żal, że ich nie posiadamy, zupełnie jak po stracie czegoś dla nas niezwykle ważnego – mówi Jakub B. Bączek.
Najważniejsze to uświadomić sobie, że nasza podatność na sztuczki marketingowe wynika z wewnętrznego głodu – zarówno fizycznego jak i psychicznego – mówi Jakub B. Bączek. – Najprostszy sposób, aby powstrzymać się od kompulsywnych zakupów? Iść na zakupy po jedzeniu i w dobrym humorze. Nie gwarantuje to każdorazowo sukcesu, ale jednak zwiększa się prawdopodobieństwo, że go odniesiemy.
Reklama
Podczas podejmowania decyzji zakupowych często towarzyszy nam stres wynikający z wewnętrznej presji, aby skorzystać z najkorzystniejszych rabatów, promocji i zniżek. W pośpiechu może nam brakować klarownego myślenia.
W takich sytuacjach pomaga przede wszystkim lista. Dla osób potrzebujących mocnych ram organizacji własnej polecam np. w przypadku zakupów prezentowych… tabelkę w excelu, koniecznie z podziałem na osoby, planowany wydatek i pomysły na prezenty. Gdy narzucimy sobie dla jednej osoby np. trzy prezenty, każdy w cenie do 50 złotych i mamy już pomysł, żeby był to jakiś kosmetyk, książka oraz jakiś ozdobny bibelot, uda nam się bez problemu powstrzymać od niepotrzebnych zakupów. A jeśli potrafilibyśmy jeszcze naszą listę zakupów podzielić również według sklepów, do których chcemy wejść i szukać prezentów według listy… jesteśmy wówczas na wygranej pozycji. A skoro mamy już listę, pójdźmy dalej i zabierajmy ze sobą na zakupy wyłącznie skrupulatnie odliczoną gotówkę zamiast karty kredytowej lub co gorsza debetowej – doradza Jakub B. Bączek.
Reklama
Dla osób obawiających się, że mimo zastosowania sugerowanych strategii mogą ulec pokusie zakupowego szaleństwa, zalecamy przede wszystkim skorzystanie z zakupów online. Poza tym, warto pozbyć się wszelkich oporów i skorzystać z możliwości zwrotów.
Gdy emocje opadną, a nasz mózg dostanie już porządnego kopa dopaminy, dzięki zakupowi i napatrzeniu się na niego, często dochodzą do głosu myśli zdroworozsądkowe: „po co to kupiłem?” oraz „czy do czegoś mi się to przyda?”. Wówczas warto wyzbyć się zawstydzenia i po prostu oddać produkt do sklepu. Bo co właściwie nas przed tym powstrzymuje? – pyta Jakub B. Bączek. – Głównie obawa przed byciem ocenionym przez pracownika sklepu lub innych klientów.
Reklama
W okresie przedświątecznym może się zdarzyć, że sami wywieramy na sobie zbyt dużą presję, aby wszystko było idealnie. 12 dań, idealnie udekorowane pierniczki, choinka ubrana, tak aby absolutnie dwie takie same bombki nie wisiały obok siebie, umyte okna, itd. Okazuje się, że jednym z najtrudniejszym zadań, jakie możemy postawić przed sobą w święta jest umiejętność odpuszczania.
W końcu w święta nie chodzi o jakiś nowy rodzaj wyścigu zbrojeń, w którym najlepszym rodzajem karabinu jest liczba upieczonych pierniczków czy choinka rodem ze sklepu, na której każda bombka i ozdoba wiszą symetrycznie. Najważniejsze jest stworzenie atmosfery, do czego wystarczy trochę lampek, świąteczne piosenki w tle oraz zapach cytrusów czy pierników. Gwarantuję, że Wasze dzieci zapamiętają właśnie ten aspekt świąt, a nie to, czy prezenty były idealnie zapakowane, a na stole pojawiło się minimum 12 potraw, które dojadamy potem przez tydzień… – mówi z przekonaniem Ciocia Tunia, artystka piosenki dziecięcej. – Dobrym sposobem, aby się rozluźnić i zapomnieć o troskach oraz presji społecznej jest natomiast zrobienie czegoś w domu razem – nie tylko wspólnego przygotowywania Wigilii, ale także wspólne śpiewy i tańce przy chwytliwych świątecznych melodiach. Nawet przy melodiach Cioci Tuni, bo czemu nie.
Reklama
A może te święta będą inne? Bez presji społecznej, rodziny, tylko z wspólnymi chwilami z bliskimi.
źródło: materiały prasowe
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze