Reklama

Ekspertka tłumaczy, czemu z noworodkiem warto pójść do fizjoterapeuty

Już w pierwszych tygodniach życia dziecka w ciele pojawia się fizjologiczna asymetria, która niekontrolowana może się utrwalić, a niewychwycona prowadzić do powstania wad postawy, zmiany wzorców ruchowych, a nawet wpływać na jakość wymowy. Dlatego profilaktyka powinna zaczynać się od narodzin – przekonuje dr hab. Agnieszka Stępień, prezeska Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Fizjoterapia niemowlęca coraz częściej postrzegana jest jako istotny element profilaktyki zdrowotnej już od pierwszych dni życia dziecka. O tym, kiedy wsparcie fizjoterapeuty jest niezbędne, a kiedy wystarczy uważna obserwacja i odpowiednie zalecenia dla rodziców, mówi dr hab. Agnieszka Stępień, prezeska Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Wsparcie od pierwszej doby życia

Jak podkreśla dr hab. Agnieszka Stępień, są sytuacje, w których udział fizjoterapeuty jest konieczny niemal natychmiast po narodzinach dziecka.

– Jeżeli chodzi o dzieci, które przeszły ciężki poród, są wcześniakami albo też z badań przesiewowych wynika, że mają na przykład rdzeniowy zanik mięśni, to wymagają one już od pierwszej doby życia wsparcia fizjoterapeuty – wyjaśnia.

Reklama

W takich przypadkach specjaliści spodziewają się, że rozwój dziecka może być zaburzony, dlatego szybka interwencja ma kluczowe znaczenie dla jego dalszego funkcjonowania.

Zdrowe niemowlę też potrzebuje obserwacji

Nie oznacza to jednak, że dzieci urodzone o czasie, w dobrym stanie ogólnym, nie wymagają żadnej uwagi.

– Dzieci, które przychodzą na świat o czasie, są silne, mieszczą się w górnej granicy skali Apgar, wymagają obserwacji, by stwierdzić, czy prawidłowo się rozwijają – zaznacza prezeska Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Reklama

W takich sytuacjach rola fizjoterapii polega głównie na edukacji rodziców. W pierwszych tygodniach lub miesiącach życia dziecka powinni oni otrzymać jasne wskazówki dotyczące prawidłowego układania i stymulowania niemowlęcia.

Chodzi o to, by zapewnić mu harmonijny, równomierny rozwój – dodaje ekspertka.

Asymetria – norma czy sygnał ostrzegawczy?

Jednym z najczęstszych zjawisk obserwowanych u noworodków i niemowląt jest asymetria ułożeniowa.

U większości dzieci w pierwszych tygodniach życia pojawia się asymetryczne ustawienie, które jest fizjologiczne. Na przykład maluch częściej skręca głowę w jedną stronę – tłumaczy dr hab. Stępień.

Reklama

Takiemu ułożeniu może towarzyszyć nierówne ustawienie kończyn po lewej i prawej stronie ciała. Problem pojawia się wtedy, gdy dziecko przez większą część dnia przebywa w tej samej, asymetrycznej pozycji.

Jeśli niemowlę będzie spędzało w takim ułożeniu większość dnia, to może to prowadzić do utrwalenia asymetrii w jego ciele” – ostrzega.

Co mogą zrobić rodzice?

Profilaktyka nie zawsze wymaga skomplikowanych ćwiczeń. Czasem wystarczą drobne zmiany w codziennej opiece nad dzieckiem.

Możemy na przykład przestawić łóżeczko, by podchodzić do niego z innej strony, albo układać symetrycznie jego rączki” – podpowiada specjalistka.

Reklama

Najważniejsze jednak, by rodzice nie działali na własną rękę.

Przede wszystkim rodzice, jeśli zauważają pewne nieprawidłowości, powinni skonsultować je z fizjoterapeutą. Nie robić nic samodzielnie – apeluje dr hab. Agnieszka Stępień.

Jak podkreśla, fizjoterapeuci posiadają rzetelną wiedzę na temat rozwoju niemowląt i możliwości bezpiecznych interwencji.

Już często sama obserwacja dziecka wystarczy, by dostrzec problem rozwojowy” – podsumowuje.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP/sko Aktualizacja: 19/12/2025 16:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości