W polskim systemie ochrony zdrowia problemów nie brakuje, a więc nie brakuje i wyzwań. Eksperci wskazują, że najpilniejszą potrzebą nie jest jednak, jak by się mogło wydawać, zwiększenie finansowania świadczeń, ale przede wszystkim zmiana zarządzania. Bo w Polsce dalej się myśli krótkoterminowo, generując tym samym więcej szkód.
Eksperci debatujący podczas XI edycji Akademii Liderów Ochrony Zdrowia, której politykazdrowotna.com była partnerem, próbowali wskazać największe wyzwania, jakie czekają system ochrony zdrowia w najbliższych 12 miesiącach. Według większości panelistów, problemy te nie są nowe, jednak przez zaniedbania kumulujące się z roku na rok, coraz trudniej je pokonać.
Za główną bolączkę systemu wskazywano krótkowzroczność, brak wizji i strategii oraz brak jasno określonych priorytetów działań.
- Jak nie mamy wizji i strategii, i myślimy krótkowzrocznie, to nie mamy jasno określonych priorytetów. Jak nie mamy priorytetów, to nie wiemy, jakie chcemy osiągnąć cele i jak do nich dojść. Więc obecnie jesteśmy skupieni na gaszeniu pożarów, o myśleniu w perspektywie tego jednego roku, a to jest działanie, które nie zaprowadzi nas daleko - mówił Krzysztof Zdobylak, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. transformacji i strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia.
Reklama
"Problemy z którymi mierzy się system ochrony zdrowia, są problemami długoterminowymi, a nie krótkoterminowymi" - dodał. Jego zdaniem, aby uzdrowić system, należy więc zacząć od określenia długoterminowej strategii ochrony zdrowia, w której zawarte będą takie kwestie, jak:
Na problem braku pomiaru rezultatów zwracała uwagę Małgorzata Gałązka-Sobotka, Dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego oraz Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.
- To, co jest najgorsze, to to, że my nie mamy wypracowanej w sobie kultury pomiaru rezultatu naszej działalności. [...] Mierzenie efektu naszej pracy jest czymś, co daje każdemu człowiekowi poczucie sprawczości. Jeśli ktoś boi się, żeby ktoś inny spojrzał na to, co robi przez pryzmat tego jaki to ma wpływ na rzeczywistość, w której jest, to tak naprawdę nie daje sobie szansy na poczucie dobrostanu.
Reklama
Dodała, że unikanie powiązania ze sobą nakładów z efektami pracy, będzie prowadziło do pogłębienia destrukcji. Tłumaczyła jednak, że w społeczeństwie polskim zakorzeniony jest lęk przed powiązaniem rezultatu z pieniądzem, a Polacy nie są gotowi, by wydawać więcej na zdrowie.
Jak powiedział dr Tomasz Maciejewski, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, jedyną reformę systemu ochrony zdrowia dotychczas przeprowadził rząd Jerzego Buzka, co przypłacił brakiem reelekcji.
Dr Tomasz Maciejewski wytłumaczył, że takie przedsięwzięcia zawsze są ryzykowne, ale i niezbędne, aby doszło do kompleksowych zmian w systemie. Jego zdaniem, obecnie potrzebna jest osoba, która podejmie się tego wyzwania.
- Musi być lider, ktoś kto wstanie i powie “Ja to zrobię! Z tymi ludźmi, którzy wokół mnie są i ja biorę za to odpowiedzialność".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze