Czy pandemia COVID-19 powinna dalej wzbudzać lęk pacjentów? Co wiemy o wirusie SARS-CoV-2 i jego mutacjach, jakie są najnowsze wytyczne, jak leczyć pacjentów i co zrobić z pacjentami po zakażeniu koronawirusem? Na te pytania w rozmowie z Polityką Zdrowotną odpowiada dr hab. n. med. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego i Hepatologii w Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Bytomiu.
Polityka Zdrowotna: Czy pandemia COVID-19 jest już za nami?
dr Jerzy Jaroszewicz: Epidemia nie jest za z nami, bo samej definicji epidemii czy pandemii to jest taki moment, gdy dochodzi do zwiększonej liczby zachorowań i ta liczba zachorowań, w tej chwili znowu rośnie.
Tak się składa, że tak jak w latach poprzednich jesienią, szczególnie we wrześniu, październiku liczby zakażeń rosną. W lipcu mieliśmy w Polsce po 20-30 przypadków rozpoznanych. W tej chwili mamy już około 100, z wczoraj (dane za 5 września - przyp. red.) to jest 100 dodatnich przypadków na 650 zrealizowanych testów, to jest 20%.
Czyli widzimy tendencję wzrostową nawet kiedy robimy tak mało testów, jak robimy. Kraje, w których było więcej testów, widać tę tendencję wyraźniej. Mówimy tu o Hiszpanii czy o USA, gdzie ta liczba tydzień do tygodnia wzrasta o około 20%.
Także na pewno COVID przyjdzie tej jesieni, bo niby dlaczego miałby nie przyjść?
Jak zatem przygotować się na kolejne fale zakażeń? Inne kraje już reagują, Wielka Brytania na przykład już przyspiesza programy szczepień dla seniorów. Jakie są wytyczne ekspertów w zakresie diagnostyki i prewencji?
Wytyczne są cały czas obowiązujące. Mamy nową szczepionkę, właśnie Europa zarejestrowała szczepionkę na wariant XBB.1.5, czyli tzw. Krakena. Musimy się domagać od lekarzy skierowań, ewentualnie sami próbować się doszczepić, bo wiadomo, że czym nowsza szczepionka, tym będzie lepsza ochrona. To dotyczy szczególnie osób starszych, po 65. roku życia z wielochorobowością, a już najbardziej pacjentów onkologicznych.
Poza tym zasada ta sama co zawsze, starajmy się unikać dużych skupisk, starajmy się unikać ekspozycji, dbajmy o odporność. To, co jest ważne to, abyśmy mieli dostęp do leczenia przeciwwirusowego, jeżeli taka sytuacja się wydarzy.
Jak teraz leczyć pacjentów jeśli już dojdzie do zakażenia wirusem i zachorujemy na COVID-19? Z tym, wydaje się, mieliśmy największy problem w ostatnich latach pandemii.
Mamy świetne leki, mamy leki, które działają na enzymy wirusa. Bez wnikania w szczegóły, mamy bardzo skuteczne leki, które działają na proteazę i polimerazę wirusa. Skuteczność jest taka sama jak leków przeciwgrypowych.
Mamy dwie warstwy ochronne. Pierwsza warstwa ochronna to szczepienie, ale jeżeli się wirus przebije przez tą warstwę ochronną, mamy lek przeciwwirusowy. Skuteczność jest na poziomie nawet 80-90% przy terapii pięciodniowej. To jest bardzo krótka terapia. Natomiast są dwa warunki.
Pierwszy warunek jest taki, że lek trzeba podać szybko, w ciągu pierwszych 5 dni, czyli testy muszą być robione na początku choroby. Jeżeli ktoś źle się czuje, ma ból gardła, gorączkę, kaszle i zwleka z testem 2,3,4 dni, to on tego leczenia już nie dostanie, bo będzie za późno.
Po drugie, te leki muszą być w Polsce, fizycznie w aptekach i to jest problem. Leki na COVID-19 są drogie i na razie nie są refundowane. Prosimy Ministerstwo Zdrowia o refundację, to jest szczególnie ważne dla pacjentów onkologicznych z chorobami płucnymi, z innymi deficytami odporności. Ci pacjenci bardzo potrzebują tych terapii. Innym być może wystarczy spoczynek i powiedzmy leczenie objawowe, ale część grupy chorych wysokiego ryzyka te leki musi dostać na czas.
Czyli leczymy teraz pacjentów w domu. Nie ma potrzeby hospitalizacji wszystkich pacjentów?
Tak lek jest do ustny i tak naprawdę optymalnie by było, gdy był dostępny tam, gdzie jest najszybciej. Najszybciej chyba jest u lekarza rodzinnego, ewentualnie na izbie przyjęć. Może być dostępne w jednym i w drugim miejscu, bo tam, gdzie się pacjent zgłosi, tam te leki powinny być dostępne. Opcjonalnie refundacja i zakup w aptece, ale to nie ma znaczenia - byle były dostępne szybko.
Wiele krajów europejskich wdrożyło taki system, że punkty testowania dysponują lekami. To jest dobry moment i miejsce, gdzie można te rzeczy połączyć.
Który wariant wirusa SARS-CoV-2 w tym momencie jest dominujący w naszym kraju, a którego powinniśmy najbardziej się obawiać?
Dominujący na razie jest ciągle XBB.1.5 czy tzw. Kraken. Teraz pojawia się też wariant Eris. Natomiast Polska mało sekwencjonuje i mało tych wariantów znamy.
Amerykańska agencja rządowa CDC (Centers for Disease Control and Prevention) w tej chwili monitoruje 8 wariantów Omikrona. 8 wariantów Omikrona i nie wykazano, by któryś z nich był bardziej złośliwy niż inne. Czyli mamy wiele wariantów, ale na szczęście one wszystkie są porównywalne i na te wszystkie warianty leki działają porównywalnie.
Wiemy, że COVID to nie tylko sam okres zachorowania, ale także postcovid, jakie są zalecenia dla pacjentów, którzy już przeszli COVID dotyczące dodatkowych badań profilaktycznych?
To jest bardzo trudne pytanie, bo o post-COVID wiemy najmniej. Wiemy, że 1/3 chorych czuje się słabiej przez pewien czas. Trudno powiedzieć, czy jest to 6,, 8, czy 12 miesięcy. Zauważamy trudności poznawcze wśród pacjentów, czują oni zmęczenie przewlekłe, gorszą kondycję. Dla nich, prawdopodobnie nie ma dużego ratunku. Muszą się rehabilitować, odpoczywać, powoli wracać do życia.
Są pacjenci, kiedy te powikłania są bardziej konkretne, np. chorzy, którzy mają zwłóknienie płuc i oni muszą być pod opieką pulmonologa. Są pacjenci, którzy mają, powiedzmy zapalenie mięśnia sercowego, oni muszą mieć wykonane dodatkowo badanie kardiologiczne.
Tak, więc nie wszyscy pacjenci wymagają dodatkowej kontroli, ale Ci, u których utrzymują się objawy niepokojące, takie jak duszność, takie jak kołatania serca, takie jak spadek tolerancji wysiłku, powinni mieć wykonane badania profilaktyczne.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W odpowiedzi na aktualną sytuację związaną z COVID-19 organizacje pacjentów i interdyscyplinarne grono ekspertów, działające w ramach Sojuszu na Rzecz Zwalczania Chorobów Zakaźnych Układu Oddechowego, opublikowali najnowsze wytyczne i rekomendacje dla systemu ochrony zdrowia dotyczące koniecznych do wdrożenia działań systemowych.
W rekomendacjach zawartych w raporcie pt. „Polski pacjent z chorobą Covid-19. Aktualna sytuacja i prognozy na przyszłość” eksperci i pacjenci podkreślili, że COVID-19 pozostaje istotnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego na całym świecie, a statystyki zakażeń i zgonów nadal pozostają niedokładne, co komplikuje dokładne zrozumienie skali problemu. W związku z tym konieczne jest wdrożenie skutecznych rozwiązań do zarządzania tą chorobą, szczególnie w kontekście osób z grup wysokiego ryzyka powikłań i śmierci z powodu choroby wywołanej wirusem Sars-Cov-2 tj. osób starszych, chorych przewlekle, immunoniekompetentnych.
Opracowane wytyczne i rekomendacje dla systemu ochrony zdrowia, są swoistym apelem o rozwinięcie efektywnej strategii epidemicznej, przygotowanej na nadchodzące miesiące jesienne, kiedy oprócz COVID-19 w natarciu będą także inne choroby zakaźne groźne dla osób z grup ryzyka tj grypa, RSV, czy pneumokoki. Zmiany w dynamicznej sytuacji pandemicznej wymagają dalszych działań, szczególnie w kontekście dostępu do nowych terapii dla polskich seniorów i osób przewlekle chorych, które są szczególnie narażone na ciężki przebieg choroby COVID-19.
Pełen raport: https://ippez.pl/wp-content/uploads/2023/09/Polski-pacjent-z-choroba-covid-19.pdf
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze