Reklama

Czy morsowanie w temperaturze minus 20 stopni Celsjusza jest bezpieczne i dla każdego?

Morsowałam. Przyznaję – za pierwszym razem trochę bolało, ale było to tak oszałamiające – strzał endorfin trzymał uśmiech na mojej twarzy przez cały dzień – że wciąż to robię. Ale zeszłotygodniowe 20-stopniowe mrozy jednak mnie onieśmieliły. Z pytaniem: czy morsowanie w tak niskich temperaturach jest bezpieczne i jakich zasad przestrzegać, by była to zdrowa rozrywka – zwróciłam się do fachowca, Przemka Solicha, morsa z 11-letnim doświadczeniem, prezesa stowarzyszenia Pogoria Morsuje.

Temperatura w morsowaniu jest bez znaczenia - byle była ujemna

- Morsowałem przy minus 65, a przy minus 20 st. C jest nawet przyjemniej niż w cieplejsze dni, bo woda wydaje się cieplejsza. Trzeba przy tym uważać na lód, który może poranić ciało. Woda w takiej temperaturze jest bezpieczna – ma około zera stopni – wyjaśnia Przemek Solich.

Mors Przemek należy do szkoły, która nie rozgrzewa się przed wejściem do wody, ewentualnie zalicza rozciąganie. – Rozgrzewka nie jest konieczna, robimy ją jednak zawsze przy grupowym morsowaniu, bo to świetna zabawa. Z naszym stowarzyszeniem morsuje sporo osób, w tym i takie, które niezbyt często uprawiają sport, więc rozgrzewka jest dla nich dobrą okazją na zdrową dawkę ruchu. Rozgrzewka powoduje, że krew zaczyna krążyć szybciej, przez co później ciało w wodzie szybciej się wychładza. Dlatego, by wejść do zimnej wody, nie powinniśmy rozgrzewać ciała za bardzo. Rozbieramy się i przed wejściem chwilę stoimy na mrozie (nawet boso na śniegu), żeby ciało przyzwyczaić do tego, że za chwilę zrobi się jeszcze zimniej. Gdy wchodzimy do przerębla musimy zapanować przede wszystkim nad głową! Równomierny, spokojny oddech jest najważniejszy – dodaje prezes stowarzyszenia Pogoria Morsuje. Zachęca też do morsowania bez ochraniaczy typu buty nurkowe (z neoprenu), rękawiczki i czapki – a dla pełnego doświadczenia dobroczynnego wpływu zimna – do zanurzania dłoni i głowy.

Reklama

Morsowy katalog zasad

Jeśli nie ma zdrowotnych przeciwwskazań do morsowania, to temperatura też nim nie jest. Morsować mogą osoby w każdym wieku, ale w zależności od stanu zdrowia i kondycji. Przed rozpoczęciem zimnych kąpieli należy jednak zawsze skonsultować tę decyzję z lekarzem. Przeciwwskazaniami do morsowania mogą być: choroby serca, nadciśnienie, nadczynność tarczycy, borelioza, choroba Raynauda, padaczka, przeziębienie i ciąża, chociaż zdarzają się morsujące panie spodziewające się potomstwa.

– Choroby psychiczne też mogą być przeciwwskazaniem do morsowania, bo nie mamy pewności, jak zachowamy się pod wpływem wyrzutu hormonów, jak wpłynie na nas stres spowodowany niską temperaturą. Choć są zwolennicy morsowania jako metody pomagającej w walce z depresją czy uzależnieniami. Słynny Valerjan Romanovski pracuje z osobami, które w ramach terapii używają bodźca zimna – zastępują nałóg innym uzależnieniem – od lodowych kąpieli – opowiada Przemysław Solich.

Reklama

W przypadku, gdy nie ma przeciwwskazań, warto dołączyć do grupy doświadczonych morsów, ponieważ nie zaleca się morsowania w pojedynkę. O tym jak to ważne, szef morsującego stowarzyszenia miał okazję się przekonać, gdy w wodzie bliski omdlenia był uczestnik morsowania, który zataił nadciśnienie lub taki, który w ramach swojej diety pościł przed kąpielą.

Ważne też, by przed kąpielą być wypoczętym, po kalorycznym posiłku i nawodnionym, a do tego kwestia kluczowa: nie wolno korzystać z alkoholu, który wychładza organizm, obniża ciśnienie krwi, wpływa na naszą percepcję, może też powodować skurcze uniemożliwiające ruch w wodzie.

Reklama

Jak długo można zostać w wodzie?

Czas spędzony w zimnej wodzie to kwestia bardzo indywidualna i często niezależna od budowy ciała. Za bezpieczną kąpiel dla nowicjuszy uznaje się od 3 do 5 minut. Jednak osobie początkującej wystarczy nawet jedno zanurzenie, które powinno odbywać się stopniowo i powoli. Warto pamiętać, by nie spędzać w wodzie zbyt dużo czasu, nie warto bowiem narażać się na hipotermię lub odmrożenia.

– Znam osoby bardzo szczupłe, które pierwszy raz wytrzymywały w wodzie nawet 5 minut. Innym wystarcza liczenie w sekundach. Olbrzymią rolę odgrywa psychika i to, jak się nastawimy. Wsłuchujmy się w siebie, w to, co mówi nam organizm. Ważne jest uświadomienie sobie, że naturalna reakcja organizmu na mróz to ucieczka – ale my w ten mróz wchodzimy intencjonalnie, więc trzeba niejako zwalczyć instynkt. Natomiast jeśli zimno jest nie do wytrzymania, to wychodzimy, rekreacja to nie zawody ani przymus – podkreśla Solich.

Reklama

Paradoksalnie wyjście może być trudniejsze – zwłaszcza podczas ekstremalnych mrozów i przy lodowatym wietrze. Problemem są szybko drętwiejące z zimna palce. Dlatego przed wejściem do wody trzeba się przygotować: zalecana jest podkładka do przebierania, dobrze ułożone ubrania, kluczyki do samochodu w dostępnym miejscu. Bo najważniejsza zasada to ta, by po wyjściu z wody szybko się ubrać, chroniąc najważniejsze organy: serce, mózg i płuca. – Po wyjściu mamy przeciętnie pięć minut, gdy organizm nie odczuwa chłodu, więc to idealny czas, by założyć odzież. Morsy z dłuższym stażem pozwalają sobie na pewną nonszalancję, wliczając w to spacery boso lub w klapkach, krótkich spodenkach i samych koszulkach, początkujący powinni jednak bezwzględnie zadbać o komfort termiczny – tłumaczy mors.

Reklama

Najlepiej, by po pierwszych morsowaniach ktoś odwiózł nas do domu, bo ze względu na różnicę temperatur i ruch zimniejszej krwi do wewnątrz organizmu łatwo o osłabienie czy senność, może też dojść do drżenia mięśni, a wtedy kierowanie pojazdem będzie utrudnione lub wręcz niemożliwe.

Dlaczego warto morsować

Na pytanie: po co morsują – wszystkie morsy zgodnie odpowiadają – dla energii i odporności. – Katar i gorączka z reguły mnie omijają, a jeśli już są, to nie utrzymują się długo. Nie pamiętam, kiedy ostatnio brałem antybiotyk czy inne leki. Widzę po sobie, że morsowanie przyczynia się do budowania odporności. Jeżeli proces przebiega regularnie w kontrolowany sposób, to uruchamiamy funkcję obrony organizmu i poprawiamy termoregulację. Ale wciąż brakuje badań, które by to potwierdzały. Dr hab. Aneta Teległów porównała wpływ krioterapii ogólnoustrojowej i pływania w zimnej wodzie na wybrane wskaźniki morfologiczno-biochemiczne krwi. Potwierdziła, że zimno u obu płci w formie krioterapii ogólnoustrojowej wpływa podobnie jak zimowe kąpiele na zmiany wskaźników morfologiczno-biochemicznych krwi – mówi. I dodaje: – W badaniach pokazała, że zarówno krioterapia, jak i morsowanie skutkuje obniżeniem wartości RBC, HGB i Fe.

Reklama

Korzyści z morsowania, takie jak wzmocnienie układów odpornościowego i sercowo-naczyniowego, potwierdzają na przykład autorzy artykułu „Winter Swimming: Body Hardening and Cardiorespiratory Protection Via Sustainable Acclimation”. Regularne zimne kąpiele poprawiają wydolność układu krążeniowego i polepszają reakcje układu hormonalnego, zwłaszcza w produkcji insuliny. Autorzy wskazują również na pozytywny wpływ samego wysiłku na świeżym powietrzu – u osób regularnie uprawiających morsowanie o 40 proc. spadła zachorowalność na choroby górnych dróg oddechowych.

Skuteczność samej krioterapii, np. w ortopedii i fizjoterapii, potwierdzają liczne badania.

Reklama

– Dla nas morsów, nasze samopoczucie po morsowaniu jest najlepszym dowodem na to, że aktywność wzmacnia odporność, wytrzymałość na zmiany temperatury, a także ogólnie wpływa na poprawę nastroju – wylicza mors. Żartobliwie dodaje, że niesie też korzyść ekonomiczną, bo mniej wydajemy na ogrzewanie domu czy zimową odzież.

Jakie są ogólne zalety morsowania?

  • wsparcie w tworzeniu brunatnej tkanki tłuszczowej (korzystnej dla organizmu),
  • wzmocnienie układu odpornościowego,
  • wzmocnienie pracy układu sercowo-naczyniowego,
  • poprawa parametrów krwi,
  • zwiększenie ukrwienia skóry,
  • opóźnienie starzenia skóry,
  • normalizowanie poziomu cholesterolu i cukru we krwi,
  • przyspieszenie regeneracji organizmu,
  • łagodzenie chorób dermatologicznych,
  • zwiększenie ruchomości stawów,
  • pozytywny wpływ na funkcjonowanie układu kostnego,
  • wzrost endorfin,
  • redukcja stresu,
  • profilaktyka żylaków,
  • redukcja dolegliwości bólowych.

Co zabrać na morsowanie?

Morsowanie nie wymaga specjalistycznego sprzętu, ale zabierz ze sobą:

  • strój kąpielowy,
  • ręcznik,
  • bielizna na zmianę,
  • matę, jako podkładkę pod stopy do przebrania,
  • szlafrok lub ponczo,
  • czapka,
  • rękawiczki,
  • ciepłe i luźne ubranie,
  • kaloryczny napój (nie musi być ciepły), baton lub owoc – po morsowaniu.

Przemysław Solich

44 lata, mors od 11. W 2023 roku „wysiedziany” 3. czas w Polsce (4 godziny 18 minut) na mistrzostwach morsowania organizowanych przez Valerjana Romanovskiego w Mielnie, następnie zaproszony przez niego do próby (zakończonej sukcesem) ustanowienia nowego rekordu w 24-godzinnym morsowaniu sztafetowym przez 4 osoby. Uczestnik warsztatów w morsowaniu w komorze termoklimatycznej przy -65°C oraz szkoleń na rzecz bezpiecznego i świadomego kontaktu z zimnem. Organizator zawodów w zimowym pływaniu w wodach otwartych. Morsował „na sucho” na Śnieżce i Babiej Górze. Pomysłodawca i współzałożyciel stowarzyszenia Pogoria Morsuje w Dąbrowie Górniczej, które zrzesza 175 osób. Stowarzyszenie przy okazji swoich spotkań nie tylko uczy jak morsować, ale też prowadzi i wspiera akcje charytatywne na rzecz osób chorych, poszkodowanych, dla domów dziecka i na rzecz zwierząt.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/02/2026 14:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości