Dostępna jest w większości leków, po które sięgamy, kiedy dopada nas przeziębienie. Jest prekursorem do produkcji metamafitaminy, ale leki w których składzie się znajduje, sprzedawane są bez recepty. Przyszłość tej substancji jest jednak niepewna, ponieważ Europejska Agencja Leków rozpoczęła ocenę bezpieczeństwa medykamentów zawierających pseudoefedrynę.
Pseudoefedryna to substancja sympatykomimetyczna, czyli taka, która pobudza współczulny układ nerwowy, odpowiedzialny za mobilizację organizmu. Jest stosowana w popularnach lekach na przeziębienie, w szczególności przy zapaleniu górnych dróg oddechowych. Często łączona jest z lekami przeciwbólowymi oraz przeciwhistaminowymi, ale może też być stosowana samodzielnie.
W Polsce pseudoefedrynę znajdziemy w takich lekach, jak: Sudafed, Ibuprom Zatoki, Aspirin Complex Zatoki, Gripex, Nurofen Zatoki czy Theraflu Przeziębienie. Są one powszechnie dostępne, bez recepty.
Pseudoefedryna jest skuteczna, jednak jak większość susbtancji czynnych, ma swoje działania niepożądane. Do tych najpopularniejszych zalicza się bóle głowy, nudności, drgawki, pobudzenie czy podwyższone ciśnienie tętnicze. Według najnowszych doniesień, prawdopodobnie stosowanie leków z pseudoefedryną może nieść za sobą poważniejsze skutki.
W lutym 2023 roku Komitet do spraw Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem Farmakoterapii [PRAC] Europejskiej Agencja Leków zaczął prowadzić ocenę medykamentów zawierających pseudoefedrynę w związki z obawami dotyczącymi ryzyka wystąpienia zespołu tylnej odwracalnej encefalopatii (PRES) i zespołu odwracalnego zwężenia naczyń mózgowych (RCVS). Są to schorzenia, które wpływają na naczynia krwionośne w mózgu - mogą wiązać się ze zmiejszonym dopływem krwi do mózgu, czyli po prostu niedokrwieniem, a w niektórych przypadkach powodować poważne i zagrażające życiu powikłania.
Prowadzony przez EMA przegląd opiera się na nowych danych pochodzących z niewielkiej liczby przypadków PRES i RCVS u osób stosujących leki zawierające pseudoefedrynę, zgłoszonych w bazach danych nadzoru nad bezpieczeństwem farmakoterapii i literaturze medycznej.
Przed używaniem pseudoefedryny oraz leków, które ją zawierają, przestrzega Francuska Agencja Leków (ANSM). W drugiej połowie października opublikowała komunikat, aby w przypadku przeziębienia unikać stosowania doustnych leków zwężających naczynia krwionośne.
- Zawał mięśnia sercowego i udar mózgu mogą wystąpić po zastosowaniu leków zwężających naczynia krwionośne (pseudoefedryny), które są stosowane w celu złagodzenia objawów przeziębienia. Ryzyko jest bardzo niskie, ale te zdarzenia mogą wystąpić bez względu na dawkę i czas trwania leczenia. Powaga tych incydentów i utrzymujące się przypadki, mimo już podjętych działań, oraz fakt, że stosowanie leków zwężających naczynia krwionośne nie jest niezbędne, skłaniają Agencję ds. Leków (ANSM) do odradzania ich stosowania - czytamy na stronie ANSM.
Pod apelem francuskiej agencji podpisały się takie organizacje, jak Kolegium Medycyny Ogólnej, czyli samorząd zawodowy lekarzy rodzinnych, Krajowa Rada Zawodowa Lekarzy Specjalistów w Chorobach Uszu, Nosu i Gardła, a także Krajowa Izba Aptekarzy oraz związki zawodowe aptekarzy.
ANSM tłumaczy, że przeziębienie leczy się samoistnie w ciągu 7 - 10 dni, a złagodzić dyskomfort towarzyszący jemu można za pomocą: nawilżania nosa (np. wodą termalną), picia wystarczającej ilości płynów, spania z lekko uniesioną głową czy utrzymywania temperatury w granicach 18 - 20 stopni oraz regularnego wietrzenie pomieszczenia.
Inne podejście do pseudoefedryny i leków ją zawierających moją polskie organy odpowiedzialne za kontrolę stosowania i obrotu medykamentami. Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych nie widzi w pseudoefedrynie na tyle dużego zagrożenia, aby odradzać jej stosowania.
- [...] biorąc pod uwagę dotychczas zgormadzone dane w trakcie trwania ww. procedury nie ma podstaw aby podejmować jakiekolwiek dodatkowe działania przed ostatecznym stanowiskiem PRAC. Według opinii Europejskiej Agencji Leków stosunek korzyści do ryzyka stosowania produktów leczniczych zawierających pseudoefedrynę pozostaje nadal pozytywny - pisze w odpowiedzi na pytanie Polityki Zdrowotnej rzecznik prasowy URPL, Jaroslaw Buczek.
Pseudoefedryna niesie ze sobą nie tylko zagrożenie w postaci wystąpienie schorzeń dotyczących naczyń krwionośnych, ale również jest prekursorem do produkcji metamfetaminy. Dlatego też jej obrót, jako substancji o działaniu psychoaktywnym, podlega nie tylko przepisom ustawy prawo farmaceutyczne, ale również przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz rozporządzenia w sprawie wykazu substancji o działaniu psychoaktywnym oraz maksymalnego poziomu ich zawartości w produkcie leczniczym, stanowiącego ograniczenie w wydawaniu produktów leczniczych w ramach jednorazowej sprzedaży.
- Rozporządzenie to określa, że w odniesieniu do pseudoefedryny maksymalny poziom jej zawartości w produkcie leczniczym, niezbędny do przeprowadzenia skutecznej terapii w dopuszczalnym okresie bezpiecznego leczenia dla jednej osoby, stanowiący ograniczenie w wydawaniu produktów leczniczych w ramach jednorazowej sprzedaży wynosi 720 mg - tłumaczy rzecznik prasowy URPL.
Ograniczenie to oznacza, że jedna osoba pełnoletnia może kupić lek zawierający pseudoefedrynę w stężeniu nie większym niż 720 mg. Zazwyczaj jedna tabletka zawiera 60 mg pseudoefedryny chlorowodorku, więc aptekarz może maksymalnie sprzedać opakowanie zawierające 12 tabletek. Przez to jednak, że leki te są bez recepty, a przy zakupie nie podajemy swoich personaliów, łatwo można ten limit obejść, idąc do drugiej, trzeciej apteki i kupując kolejne opakowanie.
Zgodnie jednak z przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zarówno Ci przedsiębiorcy, który zajmują się działalnością związaną z jej wytwarzaniem, jak i przetwarzaniem czy transportem, muszą przekazywać Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu informacje o wszelkich podejrzeniach łamania prawa przy zamówieniach na tę substancję, działaniach z udziałem tej substancji czy próbach jej wykorzystania.
- Dlatego też GIF i podlegli mu wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni stale monitorują legalny łańcuch dystrybucji leków pod kątem ewentualnych niestandardowych transakcji związanych z produktami zawierającymi pseudoefedrynę i w razie potrzeby zgłaszają wykryte nieprawidłowości do organów ścigania - wskazuje Główny Inspektor Farmaceutyczny.
Reklama
Na ministerialnym wykazie substancji o działaniu psychoaktywnym oprócz pseudoefedryny znajdują się jeszcze kodeina i dekstrometorfan. Ta pierwsza, obok morfiny, należy do najważniejszych opiatów, czyli substancji psychoaktywnych pochodzących z opium (soku mlecznego niedojrzałych makówek maku lekarskiego). Działa przeciwbólowo oraz przeciwkaszlowo - hamuje odruch kasłania. Oprócz tego zmniejsza wydzielanie śluzu w drogach oddechowych i powoduje zagęszczenie wydzieliny.
Wiele leków z kodeiną w składzie dostępnych jest bez recepty. Maksymalnie, jednorazowo pacjent może kupić 240 mg tej substancji. W popularnych lekach, takich jak np. Nurofen Plus,Thiocodin czy Solpadeine, jej stężenie wynosi od 8 mg, do nawet 15.
Z kolei dekstrometorfan to substancja przeciwkaszlowa, dopuszczona na rynek pierwotnie jako zamiennik kodeiny, która zwykła być stosowana w celach odurzających, oraz powodowała uzależnienie fizyczne. Hamuje on suchy kaszel. Jest on składnikiem takich popularnych leków sprzedawanych bez recepty, jak Gripex czy Acodin. Jednorazowo pacjent może kupić 360 mg tej substancji. Zazwyczaj w medykamentach stężenie tej substancji wynosi 15 mg.
Zarówno pseudoefedryna, kodeina i dekstrometorfan są substancjami leczniczymi, skutecznymi w leczeniu różnych objawów przeziębienia, szczególnie kataru. Stosowane zgodnie z zaleceniami lekarza, farmaceuty oraz informacją na ulotce leku, nie są szkodliwe, a dosyć szybko mogą postawić na nogi. Jednak ich przedawkowanie prowadzi do uzależnienia - zarówno fizycznego, jak i psychicznego.
Wszystkie 3 substancje przyjmowane w większych ilościach działają jak narkotyki, ponieważ oddziałują na układ nerwowy. Zażywanie ich w większych dawkach jednym pomoże się zrelaksować i wprowadzi w stan euforii, a u drugich wywoła halucynacje, stany lękowe czy nadmierną agresję. Dlatego też terapia lekami zawierającymi pseudoefedrynę, kodeinę i dekstrometorfan powinno się stosować nie dłużej niż tydzień.
Na czas stosowania leków zawierających pseudoefedrynę lepiej odstawić picie kawy. Połączenie tych dwóch substancji wywołuje negatywne skutki dla organizmu, takie jak wystąpienie nerwicy czy stanów nerwowych. Mogą one wówczas zachodzić albo szybko i zdecydowanie, albo długotrwale i podprogowo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze