Nowy szef sejmowej komisji zdrowia Bartosz Arłukowicz wprowadził działania dyscyplinujące jej uczestników. Według niektórych komentatorów mogą one służyć chęci ograniczenia udziału w komisji niezależnych ekspertów i obserwatorów - czytamy w komunikacie Porozumienia Zielonogórskiego. Jednak ekspertka federacji Joanna Zabielska-Cieciuch uspokaja: - Arłukowiczowi chodzi o lobbystów, a nie ekspertów i w tej sprawie można go nawet pochwalić.
- Może to być niepokojące, zwłaszcza że były minister zdrowia podczas swego urzędowania niejednokrotnie dawał wyraz niechęci do niektórych środowisk – przede wszystkim Porozumienia Zielonogórskiego. Przypomnijmy, że obrażanie przedstawicieli PZ było nawet przedmiotem postępowania dyscyplinarnego na wniosek Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy - czytamy w komunikacie Porozumienia.
Arłukowicz jako przewodniczący komisji zdrowia zapowiedział, że będzie bardzo dokładnie weryfikował wszystkich uczestników posiedzeń oraz zwracał uwagę na to, kto i w jakim celu zabiera głos lub zgłasza poprawki. Jak się wyraził, „chce uniknąć wpływania na proces legislacyjny w sposób niewłaściwy”. Na stołach pojawiły się także tabliczki z nazwiskami uczestników komisji, wyznaczające im miejsce siedzenia. Poza nazwiskiem umieszczono na nich nazwę instytucji, którą reprezentują.
- To akurat słuszne posunięcie – komentuje Joanna Zabielska-Cieciuch, która jako ekspert Porozumienia Zielonogórskiego często bywa na komisjach zdrowia. - Czasem zdarzają się sytuacje, że nawet posłowie nie mają gdzie usiąść. Poza tym dzięki tabliczkom każdy uczestnik posiedzenia ma jasność, kto bierze w nim udział.
W opinii Zabielskiej-Cieciuch, Arłukowiczowi chodzi o lobbystów, a nie ekspertów i w tej sprawie można go nawet pochwalić. Ekspert Porozumienia Zielonogórskiego nie obawia się także, że ktokolwiek ograniczy jej (lub innym ekspertom) udział w komisji. Na komisjach bywają przedstawiciele tzw. strony społecznej - czyli samorządów zawodowych lekarzy, pielęgniarek, aptekarzy. Mają oni stałe wejściówki. Inne organizacje zgłaszają chęć udziału w komisji do jej biura i także otrzymują przepustkę, która uprawnia ich do wejścia na posiedzenie. Lobbystów (np. firm farmaceutycznych) obowiązuje inna procedura.
Źródło: federacjapz.pl
Red.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!