Reklama

Porozumienie Zielonogórskie chwali Bartosza Arłukowicza za zmiany w pracach komisji zdrowia

Polityka Zdrowotna
23/12/2015 22:36

Nowy szef sejmowej komisji zdrowia Bartosz Arłukowicz wprowadził działania dyscyplinujące jej uczestników. Według niektórych komentatorów mogą one służyć chęci ograniczenia udziału w komisji niezależnych ekspertów i obserwatorów - czytamy w komunikacie Porozumienia Zielonogórskiego. Jednak ekspertka federacji Joanna Zabielska-Cieciuch uspokaja: - Arłukowiczowi chodzi o lobbystów, a nie ekspertów i w tej sprawie można go nawet pochwalić.

- Może to być niepokojące, zwłaszcza że były minister zdrowia podczas swego urzędowania niejednokrotnie dawał wyraz niechęci do niektórych środowisk – przede wszystkim Porozumienia Zielonogórskiego. Przypomnijmy, że obrażanie przedstawicieli PZ było nawet przedmiotem postępowania dyscyplinarnego na wniosek Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy - czytamy w komunikacie Porozumienia.



Arłukowicz jako przewodniczący komisji zdrowia zapowiedział, że będzie bardzo dokładnie weryfikował wszystkich uczestników posiedzeń oraz zwracał uwagę na to, kto i w jakim celu zabiera głos lub zgłasza poprawki. Jak się wyraził, „chce uniknąć wpływania na proces legislacyjny w sposób niewłaściwy”. Na stołach pojawiły się także tabliczki z nazwiskami uczestników komisji, wyznaczające im miejsce siedzenia. Poza nazwiskiem umieszczono na nich nazwę instytucji, którą reprezentują.

Reklama



- To akurat słuszne posunięcie – komentuje  Joanna Zabielska-Cieciuch, która jako ekspert Porozumienia Zielonogórskiego często bywa na komisjach zdrowia. - Czasem zdarzają się sytuacje, że nawet posłowie nie mają gdzie usiąść. Poza tym dzięki tabliczkom każdy uczestnik posiedzenia ma jasność, kto bierze w nim udział.



W opinii Zabielskiej-Cieciuch, Arłukowiczowi chodzi o lobbystów, a nie ekspertów i w tej sprawie można go nawet pochwalić. Ekspert Porozumienia Zielonogórskiego nie obawia się także, że ktokolwiek ograniczy jej (lub innym ekspertom) udział w komisji.  Na komisjach bywają przedstawiciele tzw.  strony społecznej - czyli samorządów  zawodowych lekarzy, pielęgniarek, aptekarzy. Mają oni stałe wejściówki. Inne organizacje zgłaszają chęć udziału w komisji do jej biura i także otrzymują przepustkę, która uprawnia ich do wejścia  na posiedzenie. Lobbystów (np. firm farmaceutycznych) obowiązuje inna procedura.

Reklama

 

 

 

 

 

Źródło: federacjapz.pl

Red.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości