Nowe przepisy o suplementach diety wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia mają zwiększyć kontrolę nad rynkiem i ograniczyć nadużycia w reklamach. Zmiany obejmują wyższe kary, obowiązkowy e-Sanepid oraz krótkie terminy dla firm. Celem jest walka z przekazami sugerującymi, że suplementy diety działają jak leki.
Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt zmian, który ma uporządkować dynamicznie rosnący rynek. Od 2007 roku do rejestru wpisano około 29 tys. suplementów diety, a tylko w latach 2017–2020 do GIS zgłoszono aż 62 808 powiadomień o nowych produktach.
To pokazuje skalę problemu i tempo, w jakim suplementy trafiały do sprzedaży – często szybciej niż państwo było w stanie je kontrolować.
Jedna z najważniejszych zmian dotyczy reklamy suplementów diety. Nowe przepisy mają jasno wskazać, że suplement nie może być przedstawiany jak lek.
Chodzi o komunikaty, które sugerują, że dieta nie wystarcza lub przypisują produktom właściwości lecznicze.
Przykłady ryzykownych praktyk to reklamy sugerujące, że preparat „leczy stawy” albo „chroni przed infekcjami”. Takie działania mogą teraz kończyć się wysokimi karami.
Projekt przewiduje znaczące podniesienie kar. Maksymalna kara ma wynosić nawet 100-krotność przeciętnego wynagrodzenia, zamiast dotychczasowej 30-krotności.
Największe ryzyko dla firm dotyczy:
- reklamy i promocji,
- oznaczeń produktów,
- wprowadzania do obrotu produktów niezgodnych z przepisami,
- braku wycofania niebezpiecznego produktu.
To ma być realny mechanizm odstraszający, szczególnie dla dużych firm działających na szeroką skalę.
Nowe przepisy wprowadzają obowiązkowe zgłoszenia przez system e-Sanepid. Oznacza to koniec papierowych procedur i większą kontrolę nad dokumentacją. Zgłoszenie będzie uznane dopiero po dostarczeniu dokumentu z podpisem kwalifikowanym lub zaufanym. Dla firm oznacza to konieczność pilnowania terminów, dostępu do systemu i poprawności formalnej zgłoszeń.
Projekt wprowadza konkretne terminy w postępowaniach:
- 14 dni na złożenie wniosku o opinię,
- 6 miesięcy na jej dostarczenie (maksymalnie do 12 miesięcy w wyjątkowych przypadkach).
Jeśli firma nie dotrzyma terminów, pojawia się poważna konsekwencja. Jak wskazano: „kwalifikacja środka spożywczego zaproponowana przez firmę ma być uznana za nieprawidłową”.
Nowe przepisy zamykają możliwość omijania procedur. Firma nie będzie mogła ponownie zgłosić suplementu o tym samym składzie, jeśli wcześniej nie dostarczy wymaganych dokumentów.
To uderza w praktykę przeciągania postępowań i ponownego wprowadzania tych samych produktów pod inną formą.
Zmiany nie oznaczają automatycznego wycofania suplementów, ale wyraźnie zaostrzają zasady gry.
Największe problemy mogą mieć produkty:
- z agresywną reklamą,
- o niejasnym składzie,
- sugerujące działanie lecznicze.
Firmy, które działają zgodnie z przepisami i mają pełną dokumentację, odczują głównie większą formalizację.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze