Nowe badania pokazują, że popularne leki stosowane w terapii ADHD, takie jak Ritalin i Adderall, nie działają bezpośrednio na mechanizmy uwagi, jak sądzono dotąd, lecz aktywują układy nagrody i czujności w mózgu. To odkrycie może zmienić podejście do leczenia oraz diagnozowania ADHD, podkreślając rolę jakości snu u dzieci.
ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, pierwotnie był definiowany jako zaburzenie neurorozwojowe dotyczące głównie dzieci i młodzieży. Jednak dziś coraz częściej diagnozuje się je również u dorosłych. Badania szacują, że ADHD dotyka około 5-10% dzieci, a u ponad 60% z nich objawy utrzymują się także w wieku dorosłym. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) rozpowszechnienie ADHD wśród dorosłych jest na tyle duże, że stanowi poważny problem zdrowia publicznego.
Charakterystyczne dla ADHD są trwałe zaburzenia uwagi, nadruchliwość oraz impulsywność, które wpływają na różne aspekty życia - od funkcjonowania zawodowego, przez relacje społeczne, po zdrowie emocjonalne. Postęp w neurologii i psychiatrii pozwolił lepiej zrozumieć przyczyny ADHD, które obejmują czynniki genetyczne, zaburzenia neuroprzekaźników oraz wpływ środowiska. Wraz ze wzrostem świadomości na temat tego zaburzenia, rośnie też liczba diagnoz.
Nie można jednak zapominać, że ADHD to rzeczywiste i poważne zaburzenie, które znacząco wpływa na codzienne życie osób dotkniętych tym schorzeniem. U dorosłych ADHD objawia się na różne sposoby. Zaburzenia uwagi utrudniają koncentrację na długotrwałych zadaniach, powodują częste zapominanie i problemy z organizacją pracy. Nadruchliwość, która u dzieci przejawia się nadmierną aktywnością fizyczną, u dorosłych często przybiera formę wewnętrznego niepokoju i trudności z relaksem. Impulsywność natomiast może skutkować nieprzemyślanymi decyzjami, konfliktami interpersonalnymi oraz problemami z utrzymaniem stabilności w życiu zawodowym i osobistym.
Leki stymulujące, takie jak Ritalin czy Adderall, od dekad stanowią podstawę terapii ADHD. W Stanach Zjednoczonych sięga po nie około 3,5 miliona dzieci i młodzieży w wieku od 3 do 17 lat. Tradycyjnie przyjmowano, że działają one głównie poprzez bezpośrednie wzmocnienie mechanizmów mózgowych odpowiedzialnych za koncentrację i uwagę. Jednak najnowsze badania przeprowadzone przez zespół z Washington University School of Medicine w St. Louis podważają to założenie.
Analiza danych z funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) ponad 5,8 tysiąca dzieci w wieku 8–11 lat wykazała, że po przyjęciu leku u dzieci wzrastała aktywność w obszarach mózgu związanych z pobudzeniem i czujnością oraz w strukturach odpowiadających za przewidywanie nagrody. Nie odnotowano natomiast znaczącego wzrostu aktywności w regionach tradycyjnie kojarzonych z uwagą.
W mniejszym, kontrolowanym eksperymencie z udziałem zdrowych dorosłych, którzy nie mają ADHD i nie stosują stymulantów na co dzień, również zaobserwowano podobny wzorzec aktywacji - układów nagrody i pobudzenia, a nie sieci uwagi.
Jak podkreśla prof. Nico Dosenbach, kierujący badaniem:
Leki uprzednio nagradzają mózg i pozwalają dłużej pracować nad rzeczami, które normalnie nie utrzymują naszej uwagi, np. nad najmniej lubianym przedmiotem w szkole. Dzięki nim monotonne zadania stają się bardziej nagradzające.
Reklama
Oznacza to, że stymulanty zwiększają zainteresowanie i motywację do wykonywania zadań, które normalnie byłyby odrzucane przez dzieci z ADHD.
Benjamin Kay, współautor badania i neurolog dziecięcy, dodaje:
Zawsze uczono mnie, że stymulanty wzmacniają systemy uwagi, dając pacjentom większą kontrolę nad tym, na czym się skupiają. Nasze badanie pokazało, że tak nie jest. Poprawa uwagi jest efektem wtórnym tego, że dziecko jest bardziej czujne i uznaje zadanie za bardziej nagradzające, co naturalnie sprzyja koncentracji.
Reklama
Interesującym odkryciem badaczy jest fakt, że wzorce aktywności mózgowej obserwowane po przyjęciu leków przypominały te występujące u dzieci po dobrze przespanej nocy. To skłania do refleksji nad rolą jakości snu w diagnozowaniu i leczeniu ADHD. Niedobór snu u dzieci może powodować trudności z koncentracją, impulsywność i nadpobudliwość, które bywają mylnie interpretowane jako objawy zaburzeń neurorozwojowych.
W związku z tym naukowcy zalecają, by przy diagnozie ADHD zwrócić większą uwagę na nawyki związane ze snem i jakość odpoczynku. W niektórych przypadkach problemy z uwagą mogą wynikać głównie z niewyspania, a nie z samego zaburzenia.
Źródło: Katarzyna Czechowicz/PAP/MH
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze