W Sejmie obradował Parlamentarny Zespół ds. Suwerenności Lekowej Polski. Dyskusja dotyczyła zarówno efektów polskiego przewodnictwa w Radzie UE w obszarze bezpieczeństwa zdrowotnego, jak i działań związanych z Krajową Listą Leków Krytycznych. Głos zabrali także przedstawiciele krajowych producentów farmaceutycznych, którzy wskazali na warunki niezbędne do uruchomienia w Polsce produkcji substancji czynnych (API).
Pierwszym punktem obrad była informacja Ministra Zdrowia o osiągnięciach polskiego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej w obszarze bezpieczeństwa zdrowotnego. Szczególny nacisk położono na kwestie poprawy bezpieczeństwa lekowego – jednego z siedmiu priorytetów polskiej prezydencji.
Następnie posłowie zajęli się aktualizacją Krajowej Listy Leków Krytycznych (KLLK). Omawiano jej znaczenie jako narzędzia poprawy dostępności leków kluczowych z punktu widzenia zdrowia publicznego i bezpieczeństwa państwa. Dyskutowano także nad możliwością rozszerzenia listy o leki złożone oraz te objęte ochroną patentową, co – dzięki tzw. „wyjątkowi Bolara” – mogłoby usprawnić przygotowania do krajowej produkcji.
Ostatnim punktem posiedzenia była informacja krajowych producentów dotycząca możliwości uruchomienia w Polsce produkcji substancji czynnych (API). Wskazywano, że rozwój takiego zaplecza mógłby istotnie zwiększyć niezależność lekową kraju, a także pozwolić na pełniejsze wykorzystanie środków unijnych, m.in. w ramach Platformy STEP i funduszu FENG.
Podczas posiedzenia w Sejmie zaprezentowano raport dotyczący bezpieczeństwa lekowego i ryzyk związanych z łańcuchami dostaw. Analiza koncentrowała się na lekach kardiologicznych, wskazując je jako kluczowe dla zdrowia publicznego.
– „To był raport dotyczący łańcuchów dostaw, to co najważniejsze w kontekście tego raportu. My tu badaliśmy wątki na przykładzie konkretnie akurat leków kardiologicznych jako tego głównego sprawcy zgonów Polaków” – podkreślono podczas prezentacji.
Eksperci zwracali uwagę, że ograniczony dostęp do leków kardiologicznych może szybko doprowadzić do poważnego zagrożenia zdrowotnego.
– „To, co rzeczywiście widać i potwierdzają to między innymi wypowiedzi ekspertów klinicznych, to brak dostępu do tych leków krytycznych. Akurat z tego wątku bardzo szybko będzie skutkowało i może skutkować zagrożeniem zdrowotnym dla dużych grup obywateli, więc to ryzyko zdrowotne rzeczywiście populacyjnie jest duże”.
Reklama
Raport pokazał, że Europa w niewielkim stopniu produkuje substancje czynne, które w dużej mierze sprowadzane są z Azji.
– „Łańcuchy dostaw w znacznym stopniu są skonsolidowane. To po pierwsze dotyczy to przede wszystkim substancji czynnych, leków częściowo również i co wiemy w dużej mierze umiejscowione w Azji południowo-wschodniej… w większości zdecydowanie na wschodzie, w Azji południowo-wschodniej, w Chinach i w Indiach”.
W Polsce nie ma obecnie wytycznych dotyczących utrzymywania zapasów czy magazynów leków krytycznych. Uczestnicy posiedzenia podkreślali, że przyczyny przerwania dostaw są liczne – od wzrostu popytu, przez zagrożenia militarne, po problemy logistyczne.
– „Ponad połowa substancji czynnych produkowana jest na świecie w mniej niż pięciu lokalizacjach, a znaczna część tylko w jednym, więc to rzeczywiście ryzyko podnosi”.
Raport odnosił się także do wojny w Ukrainie jako przykładu nagłego kryzysu lekowego.
– „Pierwsze doniesienia o brakach leków pojawiły się w ciągu tygodnia, 7 dni. Trudno oczekiwać, że w Polsce ta sytuacja będzie dużo bardziej rozbieżna… na pewno takie ryzyka też z takimi terminami powinniśmy się liczyć”.
W analizie uwzględniono także perspektywę wojskową i europejską. Raport był prezentowany w Parlamencie Europejskim, a wnioski odnoszą się m.in. do wsparcia medycznego wojsk oraz roli Unii w monitorowaniu i dywersyfikacji dostaw.
– „Wątek bezpieczeństwa lekowego analizowaliśmy, mieliśmy przyjemność współpracować z Ministerstwem Obrony Narodowej… raport pokazywał tę problematykę w kontekście zabezpieczenia Unii i Polski na potencjalne ryzyko militarne.”
Na koniec wskazano najważniejsze rekomendacje – od finansowania na poziomie unijnym (STEP, fundusz FENG, projekt aktu o lekach krytycznych), po działania krajowe, takie jak wspólne zamówienia publiczne i wsparcie dla konkurencyjności polskiej produkcji leków.
– „Bezpieczeństwo lekowe to nie tylko ten poziom całej Europy, poziom europejski czy unijny, ale również kontekst regionalny… My musimy zapewnić poziom bezpieczeństwa lekowego w Polsce w szczególności, bo jest to ten obszar dla nas krytyczny".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze