Już wkrótce na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym (WUM) odbędzie się wyjątkowe wydarzenie „Save a Life” – spotkanie przedstawicieli środowisk medycznych z całego świata, poświęcone ratowaniu życia i międzynarodowej współpracy w ochronie zdrowia. Z tej okazji zaprosiłam do rozmowy senator Agnieszkę Gorgoń-Komor – lekarkę, kardiolożkę i przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu Rozwoju Innowacji, Ochrony Zdrowia i Badań Naukowych. W rozmowie z Polityką Zdrowotną senator mówi o znaczeniu profilaktyki, pierwszej pomocy i o tym, jak Polska może inspirować świat w dziedzinie medycyny.
Już wkrótce na WUM odbędzie się wyjątkowe wydarzenie „Save a Life” – międzynarodowy zjazd przedstawicieli środowisk medycznych z Polski i z zagranicy, poświęcony wymianie doświadczeń, edukacji i promocji pierwszej pomocy. To spotkanie, które ma nie tylko integrować Polonię medyczną, ale też inspirować do wspólnego działania na rzecz ratowania życia i nowoczesnej profilaktyki.
Z tej okazji zaprosiłam do rozmowy senator Agnieszkę Gorgoń-Komor, lekarkę, kardiolożkę i przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu Rozwoju Innowacji, Ochrony Zdrowia i Badań Naukowych w Senacie RP, by opowiedziała o idei wydarzenia i o tym, jak Polska otwiera się dziś na globalne wyzwania medycyny.
Polityka Zdrowotna: Projekt „Save a Life” to nie tylko spotkanie lekarzy z całego świata, ale też symboliczne otwarcie Senatu RP na współczesne wyzwania medycyny. Jakie przesłanie warto przekazać Polonii medycznej – w kontekście budowania mostów między polskim a światowym systemem ochrony zdrowia?
Agnieszka Gorgoń-Komor: Po pierwsze, projekt „Save a Life” to nie tylko spotkanie lekarzy, ale przedstawicieli wszystkich środowisk medycznych. Lekarze zawsze byli obecni, ale ten apel dotyczy również zaktywizowania nowej Polonii, bo nie zawsze Polonia chce się jednoczyć w federacjach czy związkach. My podjęliśmy taką pracę u podstaw.
ReklamaJeszcze nigdy w historii Polski nie było spotkań polonijnych zawodów medycznych – takich jak pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni, farmaceuci czy fizjoterapeuci. Wszyscy, którzy wykonują zawód medyczny, mogą być uczestnikami tego zjazdu.
Zatrzymanie krążenia czy inne zagrożenie może zdarzyć się wszędzie. Dlatego medycy powinni wymieniać się wiedzą na temat tego, jak działać najlepiej, a jednocześnie przekonywać tych, którzy nie są medykami, do ratowania życia ludzkiego – do przełamywania stereotypów, barier i lęków. Chodzi o to, by sprzęt udostępniany przez samorządy czy ministerstwo w ramach programów ratowania życia był faktycznie używany, gdy zajdzie taka potrzeba. Żeby nasi rodacy nie ginęli tylko dlatego, że ktoś bał się podjąć czynności resuscytacyjne, wezwać pomoc i prowadzić ją zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną.
ReklamaTo bardzo dobrze się składa, bo rok edukacji i profilaktyki, który prowadzimy w Senacie, właśnie się kończy – ale profilaktyka, nawet w zakresie nagłej śmierci sercowej, nigdy się nie kończy. Chcemy pokazać, że Polska to kraj godny – kraj, w którym można dobrze nauczyć się medycyny. Mimo powszechnych opinii o ochronie zdrowia, mamy nowoczesne centra symulacji medycznej. Ja, jako osoba, która kształciła się jeszcze w XX wieku, nawet nie marzyłam o takich miejscach nauki. Polska to kraj, z którego ludzie wyjechali w poszukiwaniu pracy, ale dziś mogą wysyłać swoje dzieci na studia i wracać z doświadczeniem. To także kraj, w którym warto pracować w medycynie.
Nasi medycy – nie tylko lekarze, ale również pielęgniarki i inni specjaliści – mają międzynarodowe kontakty, wymieniają wiedzę, uczestniczą w światowych konferencjach. A Polacy, którzy przyjadą do nas z zagranicy, są znakomitymi gośćmi, pokazującymi, jak można współtworzyć światową medycynę, będąc Polakiem i nie zapominając o swoich korzeniach.
Reklama
PZ: Jednym z filarów wydarzenia jest temat pierwszej pomocy przedszpitalnej. Dlaczego właśnie ten obszar można uznać za priorytetowy w rozmowie międzynarodowego środowiska medycznego i co możemy w tej dziedzinie wspólnie zmienić?
A.G.K: To jest bardzo ważny temat. Częściowo wspomniałam już o tym w mojej pierwszej odpowiedzi. Chodzi o to, że w wielu krajach, w których żyją nasi Polacy, władze – zarówno ustawodawcze, jak i wykonawcze – podjęły już konkretne działania, aby uczyć pierwszej pomocy przedszpitalnej od najmłodszych lat.
ReklamaMy również liczyliśmy na wprowadzenie edukacji zdrowotnej jako przedmiotu szkolnego, który mógłby kształcić w tym zakresie. Niestety, wiemy, jak potoczyła się sytuacja – temat stał się elementem sporu politycznego, zupełnie niepotrzebnie.
W Polsce dydaktyka w tym zakresie istnieje, ale ma charakter akcyjny, prowadzony przez różne podmioty i nie zawsze jest spójna. Tymczasem wytyczne są jednoznaczne – trzeba nauczyć się konkretnych procedur po to, by pacjent, zanim dotrze do wykwalifikowanej pomocy, miał większe szanse na przeżycie. Trzeba również nauczyć się, jak postępować w sytuacjach zagrożenia życia, by nie odczuwać lęku przed działaniem i umieć wykonać czynności, które mogą uratować człowieka.
ReklamaNawet jeśli nie uda się całkowicie uratować życia, szybka reakcja może umożliwić np. uratowanie narządów do przeszczepu. Dzięki temu nie marnujemy potencjału życia osób, które znalazły się w stanie zagrożenia. Potem oczywiście o dalszym postępowaniu decyduje już personel medyczny, ale to właśnie ratownicy i pielęgniarki muszą mieć możliwość natychmiastowego działania, by ratować życie ludzkie.
Bardzo ważny jest ten nacisk na ratowanie życia przed dotarciem do szpitala – o czym Pani wspomniała. Powinno być to priorytetem w każdym wieku, w każdym miejscu i dla każdego. I właśnie w tym zakresie chcemy wymieniać doświadczenia – jak uczyć osoby spoza środowiska medycznego udzielania pierwszej pomocy, tak by nie bały się reagować i by chciały jej udzielać, gdy zajdzie taka potrzeba.
Reklama
PZ: Senat otwiera się dziś na przyszłość, a medycyna jest jednym z najważniejszych obszarów, w których trzeba myśleć globalnie. Jak wygląda to otwarcie w praktyce – jakie inicjatywy Senat podejmuje, by wspierać polskich lekarzy i naukowców za granicą?
A.G.K: Mamy w Senacie Parlamentarny Zespół Rozwoju Innowacji, Ochrony Zdrowia i Badań Naukowych, którego jestem przewodniczącą. Już od poprzedniej kadencji odbyliśmy bardzo wiele spotkań poświęconych poznawaniu i omawianiu innowacyjnych technologii.
ReklamaPandemia, a później Fundusz Odbudowy, zwróciły szczególną uwagę na to, że nauka powinna się dynamicznie rozwijać. Dlatego śledzimy wszystkie światowe trendy i wątki – w oparciu także o wiedzę polskich ekspertów – aby jako władza ustawodawcza, jako Senat, który opiniuje i doskonali różne ustawy, wspierać rozwój nowych technologii w medycynie.
Pytanie, które sobie stawiamy, brzmi: czy rządy – zarówno w krajach europejskich, jak i pozaeuropejskich – są w stanie nadążyć za tempem rozwoju technologii? Wszystko opiera się dziś na innowacjach, ale te innowacje muszą mieć solidne podstawy w badaniach klinicznych i metaanalizach, żebyśmy wiedzieli, co naprawdę jest skuteczne i na co można wydawać publiczne pieniądze. Tym właśnie zajmuje się Senat.
ReklamaOkazało się, że nawet profilaktyka może być innowacją. Przez wiele lat była ona w Polsce nieco zaniedbywana, dlatego dziś staramy się, by temat profilaktyki wybrzmiewał na wszystkich poziomach. Chcemy uwrażliwiać obywateli – zanim staną się pacjentami – na to, jak ważne jest wczesne rozpoznawanie symptomów chorób, zanim pojawią się ich objawy. Nacisk kładziemy na diagnostykę wczesną, a także na to, by część budżetu państwa, który i tak jest ograniczony, była kierowana nie tylko na medycynę naprawczą, ale właśnie na prewencję i profilaktykę.
Dzięki tej publicznej dyskusji coraz częściej słychać głosy samych lekarzy i medyków, którzy zajmują się medycyną naprawczą, że system nie jest w stanie dłużej funkcjonować w obecnym modelu. Społeczeństwo się starzeje, pacjenci żyją dłużej i coraz częściej zmagają się z wielochorobowością, a ich potrzeby zdrowotne znacznie przewyższają możliwości systemu opieki.
ReklamaDlatego prewencja i profilaktyka są absolutnie kluczowe. Profilaktyka nagłej śmierci sercowej, o której będziemy mówić podczas projektu Save a Life i naszego zjazdu, to także element zapobiegania niekorzystnym rokowaniom związanym z zatrzymaniem krążenia, na przykład na ulicy.
Wydarzenie „Save a Life” odbędzie się w dniach 21-22 listopada 2025 roku w Warszawie na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Wydarzenie to połączy medyków z całego świata poprzez panele dyskusyjne, warsztaty i działania edukacyjne skupiające się na ratowaniu życia, profilaktyce i edukacji zdrowotnej. Zjazd ma na celu wzmocnienie międzynarodowej pozycji polskich środowisk medycznych i otworzenie nowych możliwości współpracy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze