Reklama

W Sejmie regulacja zawodu dietetyka. Katarzyna Kęcka: "Jeżeli nie będzie zgody, nie pracujemy"

Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ustawowego Uregulowania Zawodu Dietetyka przedstawiciele uczelni medycznych, przyrodniczych, instytutów badawczych oraz organizacji branżowych niemal jednogłośnie opowiedzieli się za dalszym procedowaniem dokumentu. Ustawa, przygotowana przez Polskie Towarzystwo Dietetyki (PTD) oraz Polski Związek Zawodowy Dietetyków (PZZD), ma na celu jednoznaczne uregulowanie zawodu dietetyka, określenie kompetencji zawodowych, zasad kształcenia oraz stworzenie samorządu zawodowego – na wzór innych zawodów medycznych. Warunek jest jeden - środowiska muszą dojść do porozumienia.

Ministerstwo zdrowia stawia warunek: porozumienie środowiska

Podczas posiedzenia wyraźnie wybrzmiał kluczowy warunek dalszych prac legislacyjnych. Jak przekazano, wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka zadeklarowała gotowość do pracy nad projektem wyłącznie w przypadku porozumienia wszystkich środowisk dietetycznych.

– Jeżeli będzie zgoda – pracujemy. Jeżeli jej nie będzie – nie pracujemy – podkreślono jednoznacznie.

Ten sygnał nadał spotkaniu ton kompromisu i odpowiedzialności. Wielokrotnie powtarzano, że czasem konieczny jest „krok w tył”, aby w perspektywie osiągnąć realny postęp legislacyjny.

Reklama

Uczelnie: projekt do zaakceptowania, choć wymaga doprecyzowania

Przedstawiciele niemal wszystkich uczelni kształcących dietetyków – m.in. Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, Wrocławiu, Gdańsku, Białymstoku, Lublinie, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Collegium Medicum UJ, a także uczelni przyrodniczych i rolniczych – zadeklarowali poparcie dla projektu ustawy.

Wspólnym mianownikiem wypowiedzi było stanowisko: projekt jest potrzebny, zasadniczo dobry i powinien być procedowany dalej, choć wymaga dopracowania szczegółów.

Uwagi zgłaszane przez środowiska akademickie miały w większości charakter w dużej mierze techniczny i legislacyjny, doprecyzowujący definicje i zakres kompetencji oraz porządkujący kwestie kształcenia, kwalifikacji i specjalizacji.

Reklama

Jak podkreślano, nie są to uwagi podważające sens ustawy, lecz naturalny etap pracy nad aktem tej rangi.

Wspólne stanowisko uniwersytetów medycznych

Szczególnie istotne było wystąpienie przedstawicieli zrzeszonych w KRAUM uczelni medycznych. Zaznaczono, że uwagi przesłane do projektu zostały wypracowane wspólnie, a różnice dotyczą detali, nie zaś fundamentów regulacji.

– Nie powinniśmy mówić, że „chcemy” doprowadzić tę ustawę do końca. My musimy ją doprowadzić do końca – dla naszych absolwentów i dla bezpieczeństwa pacjentów – podkreślono.

Reklama

Dietetycy od lat czekają na regulację zawodu 

Przedstawiciele Polskiego Związku Zawodowego Dietetyków oraz Polskiego Towarzystwa Dietetyki nie ukrywali emocji. Wskazywano na historyczny charakter prac i wieloletnie starania środowiska o formalne uznanie zawodu.

– To moment, na który dietetycy w Polsce czekają od dekad – zaznaczano. – Jesteśmy gotowi do dalszych rozmów, poprawek i kompromisów.

Podkreślano, że ustawa jest nie tylko potrzebna samym dietetykom, ale przede wszystkim pacjentom, którzy mają prawo wiedzieć, kim jest dietetyk, jakie ma kompetencje i jakie ponosi odpowiedzialności zawodowe.

Reklama

Projekt ustawy o regulacji zawodu dietetyka nie trafia do kosza

Ważnym elementem debaty było stanowisko Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Samorząd ten zadeklarował wsparcie dla idei regulacji zawodu dietetyka, jednocześnie wskazując na potrzebę jasnego określenia: standardów kształcenia, kompetencji zawodowych oraz interesu społecznego jako fundamentu samorządu zawodowego.

Zwrócono uwagę, że doświadczenia innych nowych samorządów (farmaceutów, ratowników medycznych, fizjoterapeutów) mogą być cenną wskazówką dla dietetyków.

Ustalono, że kolejnym etapem prac będzie: zebranie wszystkich uwag w jeden, spójny dokument, przygotowanie tzw. „protokołu rozbieżności”, ponowne posiedzenie zespołu i praca artykuł po artykule.

Reklama

Jedno wybrzmiało bardzo wyraźnie: projekt ustawy nie trafia do kosza. Ma poparcie zdecydowanej większości środowiska i realną szansę na dalsze procedowanie – pod warunkiem dialogu i kompromisu.

"Jeden z najważniejszych aktów prawnych dla zdrowia publicznego"

W końcowej części posiedzenia coraz wyraźniej wybrzmiewał argument, który od początku towarzyszy pracom nad ustawą o zawodzie dietetyka: dobrze uregulowany zawód to realna ochrona pacjenta. Przedstawiciel Kancelarii Radców Prawnych, mecenas Konrad Drezno, podkreślał, że chaos na rynku usług dietetycznych uderza dziś przede wszystkim w konsumentów, którzy często nie są w stanie odróżnić rzetelnego specjalisty od osoby bez odpowiednich kwalifikacji. W jego ocenie

Reklama

- Ustawa o zawodzie dietetyka ma szansę stać się jednym z najważniejszych aktów prawnych dla zdrowia publicznego w Polsce, porządkując obszar, który od lat pozostaje poza skuteczną kontrolą.

Podobny ton towarzyszył wystąpieniu przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego, którzy – popierając dalsze procedowanie ustawy – zwracali uwagę na konieczność doprecyzowania pojęć kluczowych dla praktyki dietetyki klinicznej. Wskazywano między innymi na brak jednoznacznych definicji porady dietetycznej i żywieniowej oraz na potrzebę jasnego określenia roli dietetyka w żywieniu klinicznym. Te uwagi nie miały jednak charakteru sprzeciwu, lecz raczej postulatu dopracowania projektu na kolejnym etapie prac.

Reklama

Legislacja, koszty i system kształcenia

Istotnym momentem debaty były wystąpienia przedstawicielek administracji rządowej. Projekt – choć stanowi efekt rzadko spotykanej współpracy środowiska – wymaga istotnych poprawek legislacyjnych. Jej zdaniem część przepisów jest nadmiernie szczegółowa, inne zaś niespójne z obowiązującym porządkiem prawnym. Wskazano również na brak przepisów przejściowych oraz regulacji zmieniających inne ustawy, co w przypadku aktu tej rangi jest nie do pominięcia.

Wyraźnie zaakcentowano także kwestię kosztów. Utworzenie samorządu zawodowego, wprowadzenie prawa wykonywania zawodu, system odpowiedzialności dyscyplinarnej i rejestrów wiążą się z realnymi wydatkami, które – przynajmniej częściowo – miałyby być pokrywane z budżetu państwa. Bez rzetelnych szacunków finansowych dalsze procedowanie ustawy może napotkać poważne bariery na etapie rządowym.

Reklama

Jeszcze szerzej do problemu odniosła się dyrektor Marzena Rosadzińska z Departamentu Organizacji Uczelni, Kształcenia i Spraw Studenckich. Jej wystąpienie unaoczniło, jak silnie projekt ustawy o zawodzie dietetyka przecina się z systemem szkolnictwa wyższego. Podkreślono, że obecnie prawo o szkolnictwie wyższym i nauce nie reguluje uprawnień zawodowych – te wynikają z odrębnych ustaw branżowych. Dopiero uznanie dietetyka za zawód regulowany otwiera drogę do wprowadzenia standardów kształcenia na poziomie krajowym.

Zwrócono uwagę na brak spójności w projekcie, m.in. w zakresie przypisania kompetencji do określania standardów kształcenia. W obowiązującym systemie odpowiada za to minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego, działający w porozumieniu z innymi resortami, a nie minister zdrowia. Wątpliwości budziła także propozycja wprowadzenia jednolitych studiów magisterskich, podczas gdy obecnie dietetyka funkcjonuje jako studia pierwszego i drugiego stopnia na kilkudziesięciu uczelniach w całym kraju. Każda taka zmiana – jak podkreślano – wymaga systemowego podejścia i nowelizacji przepisów nadrzędnych.

Reklama

Standardy kształcenia – wytyczne EFAD

W dyskusji nad standardami kształcenia pojawił się istotny głos Komitetu Nauki o Żywieniu Człowieka Polskiej Akademii Nauk. Przypomniano, że interdyscyplinarny zespół ekspertów już przygotował propozycje standardów oparte na europejskich wytycznych EFAD i przekazał je zarówno ministerstwu, jak i zespołowi parlamentarnemu. Jednocześnie jasno zaznaczono, że standardy kształcenia powinny być kolejnym etapem prac – następującym po uchwaleniu ustawy, a nie warunkiem wstępnym dla jej przyjęcia.

Ten pogląd spotkał się z poparciem przewodniczącego zespołu, który wielokrotnie podkreślał, że zadaniem zespołu parlamentarnego jest doprowadzenie projektu ustawy do etapu sejmowego. Dalsze kwestie, takie jak standardy kształcenia, będą już przedmiotem prac administracji rządowej oraz przyszłego samorządu zawodowego dietetyków.

Reklama

Samorząd dietetyków a pieniądze

Jednym z najbardziej praktycznych wątków była kwestia finansowania samorządu zawodowego. Przedstawiciele środowiska dietetyków wyjaśniali, że – zgodnie z doświadczeniami innych zawodów regulowanych – samorząd w dłuższej perspektywie będzie finansowany ze składek jego członków. Zaproponowane rozwiązania przejściowe, wzorowane m.in. na samorządzie ratowników medycznych, mają umożliwić sprawne uruchomienie struktur bez konieczności zaciągania zobowiązań finansowych na starcie.

Jednocześnie strona rządowa jasno postawiła sprawę: koszty muszą zostać policzone, a skutki regulacji precyzyjnie opisane. Bez tego projekt może utknąć na etapie oceny finansowej, niezależnie od poparcia środowiskowego.

Wspólny cel i dalsze prace

Końcówka posiedzenia przyniosła wyraźne uspokojenie nastrojów. Przedstawicielka Polskiego Związku Zawodowego Dietetyków podkreśliła, że celem ustawy nigdy nie było zamknięcie zawodu dla dobra wąskiej grupy, lecz ochrona pacjentów i wyraźne oddzielenie wykwalifikowanych dietetyków od osób działających bez odpowiednich kompetencji. Padły deklaracje dalszej współpracy z innymi samorządami zawodowymi i administracją publiczną.

Ostatecznie zapadła decyzja o kontynuowaniu prac w formule roboczej. Kolejne spotkanie ma odbyć się zdalnie, a jego celem będzie omówienie zebranych rozbieżności i przygotowanie gruntu pod dalsze procedowanie projektu. Atmosfera posiedzenia, mimo licznych uwag i sporów merytorycznych, pozwoliła na ostrożny optymizm: ustawa o zawodzie dietetyka nie tylko nie została zakwestionowana, ale zyskała realną szansę na dalszą drogę legislacyjną.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/01/2026 19:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości