Potrzebna jest zmiana podejścia do relacji pacjent-lekarz na ścieżce leczenia. Musimy w większym stopniu włączyć pacjenta w decyzje nie tylko o leczeniu, ale także w projektowanie usług medycznych, bo to on jest w tym od początku do końca – mówi Piotr Kuskowski, dyrektor ds. marketingu i strategii w Siemens Healthineers.
- Zaangażowanie i upodmiotowienie pacjenta zakłada przedefiniowanie jego roli. W przeszłości relacje pomiędzy pacjentem a personelem medycznym miały z założenia charakter paternalistyczny, a pacjent miał odgrywać rolę biernego uczestnika procesu leczenia. We współczesnej definicji opieki zdrowotnej rola pacjenta jest kluczowa – powiedział Piotr Kuskowski podczas odbywającego się 25 kwietnia w Warszawie spotkania Innovation Day organizowanego przez Politykę Zdrowotną.
Rosnąca świadomość pacjentów
Pacjenci chcą brać aktywny udział w podejmowaniu decyzji dotyczących ich zdrowia i mieć wpływ na proces terapeutyczny. Dążą do tego, by mieć np. wybór metody leczenia, ale także coraz częściej domagają się traktowania ich jako równorzędnego partnera na każdym etapie leczenia. Dlatego coraz mocniej postuluje się nie tylko branie głosu pacjentów pod uwagę w decyzjach o kształcie usług zdrowotnych, ale włączenie pacjentów do ich podejmowania na wszystkich poziomach systemu opieki zdrowotnej. Tego tematu – określanego jako patient design – nie mogło zabraknąć podczas debaty „Pacjent świadomy” w czasie Innovation Day.
- Koncepcja patient design to ewolucja koncepcji zarządzania doświadczeniami pacjenta z jednej strony. Z drugiej, dość długiego trendu nadawania podmiotowości pacjentom i włączania ich w kluczowe decyzje o ich leczeniu. W patient design chodzi o coś więcej – o pełne, partycypacyjne włączanie pacjentów do kluczowych decyzji o tym, jak projektowane są usługi zdrowotne. Ta koncepcja wychodzi z konstatacji, że obecnie pacjent jest chyba najlepiej poinformowany w historii medycyny. Ma dostęp do informacji porównywalny do tego, jaki mają profesjonaliści medyczni. Do tego jest chyba najlepszym ekspertem, jeśli chodzi o własne ciało, własną chorobę i własne subiektywne odczucia związane z jej objawami. Pacjent już nie jest przedmiotem ochrony zdrowia, on oczekuje bycia podmiotem w ochronie zdrowia – powiedział Piotr Kuskowski.
Patrząc na polskie realia, z czym zgadzają się eksperci i uczestnicy systemu ochrony zdrowia, ten głos pacjentów jest jeszcze nie do końca słyszany na poziomie systemowym czy organizacyjnym.
- W Polsce mamy do odrobienia jeszcze etap wcześniejszy, który dojrzałe systemy ochrony zdrowia mają często za sobą. Wciąż nie bada się doświadczeń pacjenta, nie próbuje się ich zrozumieć, nie próbuje się wziąć ich pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, więc my musimy przejść tę ścieżkę od samego początku, zacząć w pełni rozumieć doświadczenia pacjenta – mówił Kuskowski.
Jak projektuje się usługi w oparciu o doświadczenie pacjenta?
Pacjenci dotychczas rzadko włączani byli w proces projektowania usług medycznych, a ich głos raczej ewentualnie był brany pod uwagę, aniżeli miał on moc decyzyjną, co zauważają nie tylko pacjenci, ale i lekarze oraz organizacje zajmujące się prawami pacjentów. - Pacjent rzadko ma swoją pełną reprezentację polityczną w organizacji świadczeniodawcy – uzasadnia to Piotr Kuskowski. - Każda duża organizacja, w tym świadczeniodawcy, będzie w naturalny sposób dążyć do patrzenia na swoje usługi w sposób fragmentaryczny, od strony krótkich procesów, przyjmując perspektywę „od wewnątrz”. Tymczasem pacjent jest uczestnikiem leczenia od początku do końca. To jest bardzo długa ścieżka przez kilka instytucji, oddziałów, procesów klinicznych, która na dodatek zaczyna i kończy się poza ściśle rozumianym systemem ochrony zdrowia. Patient design postuluje zarządzanie usługami ochrony zdrowia w skali całej ścieżki pacjenta, od początku do końca, i w taki sposób, by przyjąć perspektywę głównego uczestnika leczenia.
Na patient design można patrzeć na wielu poziomach. Pierwszy to poziom strategiczny, tzn. postuluje się, by pacjenci mieli swoją reprezentację w ciałach doradczych, które towarzyszyłyby kluczowym decyzjom na poziomie systemu czy organizacji świadczeniodawcy, żeby można było współdecydować, np. o strategicznym kierunku rozwoju danego szpitala. Na poziomie operacyjnym może to oznaczać włączenie pacjentów, np. w dyskusję, jak powinna wyglądać przestrzeń, w której rozmawia się z pacjentem o planie leczenia, jak powinna wyglądać taka rozmowa, lub np. w jakim zakresie można włączyć pacjentów do planowania leczenia czy, do współtworzenia owego planu. Na poziomie indywidualnym mówimy po prostu o podmiotowości – czyli włączeniu danego pacjenta w decyzje o jego leczeniu, nie zaś stawianie go w sytuacji: „przedyskutowaliśmy sprawę i zadecydowaliśmy".
– Oczywiście relacja pacjent-lekarz jest wciąż asymetryczna. Do tego nie zawsze jest przestrzeń do decyzji, ale nawet jeśli jest, często ogranicza ją to paternalistyczne podejście do pacjenta i przekonanie, że jego oczekiwania i potrzeby ograniczają się do (wy)leczenia – twierdzi Piotr Kuskowski. - Kilka lat temu przeprowadziliśmy badanie doświadczeń pacjenta w Polsce, gdzie badaliśmy, co jest ważne dla pacjentów i co buduje ich satysfakcję. I ono trochę zaprzeczyło potocznemu pojęciu, że ważny jest tylko wynik leczenia. Okazało się, że ważna jest też jakość komunikacji, poczucie upodmiotowienia, zrozumienie planu leczenia i jeszcze przynajmniej pięć-sześć innych kluczowych czynników, innych niż czysto kliniczne. Powinniśmy brać to pod uwagę i tu pacjent jest najlepszym ekspertem – mówił Kuskowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze