Wystarczy kromka chleba, by uruchomić proces autodestrukcji w organizmie. Celiakia przez lata potrafi udawać inne choroby – od anemii po depresję – i często pozostaje nierozpoznana. Tymczasem może prowadzić do nowotworów, osteoporozy i niepłodności. Z okazji 20. Międzynarodowego Dnia Celiakii pacjenci apelują do Parlamentu Europejskiego o równe traktowanie i systemowe wsparcie.
Celiakia to choroba autoimmunologiczna o podłożu genetycznym, która może dotknąć każdego – zarówno dziecko, jak i osobę dorosłą. W wyniku reakcji układu odpornościowego na gluten dochodzi do zniszczenia kosmków jelita cienkiego, odpowiedzialnych za wchłanianie składników odżywczych. Jak wyjaśnia prof. Piotr Dziechciarz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, „w konsekwencji dochodzi do zaburzeń wchłaniania składników odżywczych i różnorodnych objawów klinicznych”.
Mimo że choroba znana jest medycynie od ponad dwóch tysięcy lat, wciąż pozostaje słabo rozpoznawalna. W Polsce może na nią chorować nawet 1% społeczeństwa – czyli około 380 tysięcy osób, z czego 77 tysięcy to dzieci. Niestety, aż 90–95% chorych nie ma świadomości, że cierpi na celiakię.
Celiakia potrafi długo się maskować. Objawy są często niejednoznaczne i mogą dotyczyć wielu układów w organizmie – nie tylko układu pokarmowego. Bóle brzucha, biegunki czy zaparcia to tylko część problemów. U wielu pacjentów występują objawy pozajelitowe, takie jak: anemia, bóle stawów, migreny, chroniczne zmęczenie, niskorosłość, zaburzenia płodności, depresja, a nawet objawy neurologiczne.
Co więcej – choroba potrafi nie dawać żadnych objawów przez długi czas i ujawnia się dopiero wtedy, gdy pojawią się poważne powikłania.
Nieleczona celiakia niesie za sobą poważne zagrożenia. Może prowadzić do rozwoju nowotworów przełyku, gardła i jelita cienkiego, osteoporozy, anemii, a także trudności z zajściem w ciążę. Jedynym skutecznym leczeniem jest ścisła i dożywotnia dieta bezglutenowa.
Małgorzata Źródlak, prezeska Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej, alarmuje:
- Kilkaset tysięcy Polaków może być narażone na powikłania niezdiagnozowanej celiakii. Leczą się na choroby, które są skutkiem niewykrytej celiakii, co generuje ogromne koszty dla systemu zdrowia.
Reklama
Diagnostyka celiakii trwa często latami – od pierwszych objawów do rozpoznania mija średnio aż 8 lat. To efekt niskiej świadomości społecznej i braku wiedzy medycznej, szczególnie w zakresie nietypowych objawów.
Paulina Sabak-Huzior, wiceprezeska Stowarzyszenia, zwraca uwagę:
- Wynika to m.in. z braku wiedzy na temat pozajelitowych objawów celiakii i nieidentyfikowania ich z celiakią.
Rozpoznanie choroby wymaga wykonania badań przeciwciał (anty-tTG IgA), oznaczenia poziomu całkowitego IgA oraz biopsji jelita cienkiego – przynajmniej pięć wycinków z różnych miejsc, w tym jeden z opuszki dwunastnicy. U dzieci czasem można uniknąć biopsji, ale diagnostyka z krwi jest bardziej skomplikowana.
16 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Celiakii – już po raz 20. W tym roku jest on wyjątkowy, bo do Parlamentu Europejskiego trafiła petycja pacjentów, zainicjowana przez Hiszpańskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią, wzywająca do równego traktowania chorych w całej Unii Europejskiej.
Wśród postulatów są m.in.:
Wspólne standardy diagnozowania celiakii w całej UE.
Refundacja kosztów diety bezglutenowej przez system opieki zdrowotnej.
Szkolenia dla lekarzy z zakresu rozpoznawania i leczenia celiakii.
Europejskie centrum ds. celiakii, które prowadziłoby badania i monitorowało sytuację chorych.
Ulgi podatkowe dla producentów żywności bezglutenowej i wsparcie finansowe dla pacjentów.
Obowiązkowy dostęp do diety bezglutenowej w szpitalach, szkołach, restauracjach i hotelach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze