Obecnie na topie są e-papierosy i o nich najwięcej rozmawiamy w przestrzeni publicznej, ale nie tylko one szkodzą zdrowiu młodzieży. Popularność zyskuje też inny produkt zawierający nikotynę – woreczki nikotynowe. W fajnym opakowaniu, dyskretne i dające nikotynowego kopa bez dymu i ryzyka, że ktoś poczuje zapach.
Słyszeliście o snusie? Na pewno! To popularna w krajach skandynawskich używka, sporządzona na bazie tytoniu. Wielu z nas może kojarzyć się z rosłym Szwedem czy Finem, uśmiechającym się żółtymi lub wręcz brązowymi zębami – efektem właśnie używania snusu. Zawiera większe niż papierosy ilości nikotyny. Być może zażółcenie zębów zniechęca do snusu, ale woreczki nikotynowe rozwiązują ten problem, między innymi dlatego są tak atrakcyjne.
W Polsce, podobnie jak w pozostałych krajach UE (z wyjątkiem Szwecji), zabroniona jest produkcja i wprowadzania do obrotu tytoniu do stosowania doustnego. Oryginalny snus nim jest. Zakaz wynika z art 7 Ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz.U. z 2021 r. poz. 276). Często pod nazwą snus kryją się woreczki nikotynowe. Nie są objęte w Polsce żadną specyficzną dla nich regulacją. Nie podlegają pod wspomnianą ustawę, w związku z czym brak jasnych zasad dotyczących ich dystrybucji, oznakowania czy reklamy.
Według prawa za woreczek nikotynowy uważa się porcjowany, wolny od tytoniu produkt konsumencki, który zawiera związki nikotynowe, środki aromatyzujące i inne składniki, które uwalniają nikotynę i aromaty po umieszczeniu woreczka pod górną wargą, co powoduje wchłanianie nikotyny przez błonę śluzową jamy ustnej. Takie woreczki nie powinny być oferowane ani sprzedawane osobom poniżej 18. roku życia, a zawartość nikotyny nie powinna przekraczać 20 mg na woreczek. Dodatkowo stosowana nikotyna musi spełniać standardy odpowiadające nikotynie używanej w produktach farmaceutycznych, bo woreczki teoretycznie są produktem, który ma ułatwiać rzucenie palenia, jak gumy, spraye czy plastry, dostępne w aptekach.
Skoro woreczki nikotynowe mają podobną funkcję co nikotynowa terapia zastępcza, to w czym problem? Otóż w tym, że NTZ nie ma smaku (albo wręcz jest niesmaczna), jest mało atrakcyjna i "apteczna". Zaś woreczki nikotynowe można sobie kupić przez internet. Są w fantazyjnych pudełkach, mają odlotowe smaki, kosztują mniej więcej tyle, co paczka papierosów i dają nikotynowego kopa. Oficjalnie przeznaczone są dla dorosłych odbiorców, którzy chcą rzucić nałóg palenia, ale opisy konkretnych produktów skierowane są ewidentnie do młodych ludzi. W ofercie można przeczytać, że „stosowanie snusu jeszcze nigdy nie było tak zabawne”, „eksplozja smaku i prawdziwy zastrzyk nikotyny dają kopa”, a w trakcie używania czuje się „słodycz dojrzałych jagód z orzeźwiającym, chłodnym posmakiem, imitującym efekt lodu”.
Zawartość nikotyny w papierosie to zwykle 1,1-1,8 mg, a cała paczka 22-36 mg. 15 zaciągnięć e-papierosem to zależnie od mocy 0,5-15,4 mg nikotyny. Woreczek nikotynowy może mieć różne stężenie nikotyny, od zerowej lub niskiej (do 8 mg na gram) nawet do tak wysokiej, jak 24-50 mg/g. Woreczek waży ok. 0,5 g, zatem jedna sztuka może dostarczyć nawet do 25 mg nikotyny. W przypadku zażycia doustnego ostre zatrucie następuje przy dawce 5 mg na kilogram masy ciała. Wraz z saszetką można przyjąć niebezpieczną dawkę nikotyny.
Ci, którzy oferują woreczki nikotynowe, przekonują, że palenie jest szkodliwe, bo w dymie są substancje rakotwórcze, a w woreczkach nikotynowych z tytoniem jest ich dużo mniej. Można też wybrać saszetki bez tytoniu, z samą nikotyną, wtedy skutków ubocznych, zdaniem sprzedających jest niewiele. Tymczasem jak sami zachęcają w opisie oferowanych produktów „niektóre z tych beztytoniowych woreczków snusowych wyróżniają się stosunkowo wysoką zawartością nikotyny. Z tego powodu ich stosowanie zapewnia prawdziwy nikotynowy kop. Coś, co wydaje się być szczególnie popularne wśród młodych ludzi” – czytamy na jednej ze stron oferujących woreczki nikotynowe. Można też kupić woreczki snusowe bez tytoniu i bez nikotyny. Specjaliści zwracają uwagę, że te produkty często są wstępem do sięgnięcia po produkt z nikotyną.
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny zbadał w latach 2019-2020, dlaczego polska młodzież pali i jak to robi. Do kontaktu z papierosami przyznaje się aż 70 proc. uczniów w wieku 12 lat, ale jak wynika z przeprowadzonych badań, po papierosa często sięgają dzieci nawet w wieku kilku lat. Aż 50% uczniów próbowało palić papierosy, a co czwarta osoba w wieku 15–18 lat robi to codziennie. W erze przed elektronicznymi urządzeniami do palenia czuć było, że młody człowiek wraca z „dymka”. Czasy e-papierosów i innych urządzeń wyeliminowały ten charakterystycznie pachnący problem. Jak wskazują psycholodzy, młodzież w używkach z nikotyną szuka uczucia zrelaksowania, poprawy koncentracji, podekscytowania. Zaczynają palić, wapować, czy przyjmować przez śluzówki nikotynę z powodu mody, chęci bycia akceptowanym wśród rówieśników.
Pacjent.gov.pl podaje, że 78% młodzieży wybiera e-papierosy o smakach owocowych i słodkich, co może wskazywać, że smak jest tym czymś, co przyciąga do stosowania. Dlatego „eksplozja smaku mięty” może przesądzić o tym, że woreczki nikotynowe będą przyciągać nowych użytkowników. Warto również pamiętać, że w skład woreczków oprócz nikotyny wchodzą substancje wypełniające, stabilizujące, zwilżające, regulujące kwasowość, słodzące, aromatyzujące i konserwujące (np. sorbinian potasu). Mogą wywołać podrażnienie śluzówek i objawy alergii. Wchłaniają się również do krwiobiegu. Długotrwałe ich przyjmowanie zwiększa ryzyko uszkodzenia wątroby i nerek.
Snus to bezdymny produkt tytoniowy pochodzący ze Szwecji. Jest dostępny w formie małych woreczków zawierających sproszkowany tytoń, sól i dodatki smakowe. Stosuje się go doustnie, umieszczając saszetkę między dziąsłem a wargą nawet na kilkadziesiąt minut. Dzięki tej formie nie wymaga palenia.
Po użyciu snusu pojawia się szybkie uczucie odprężenia i lekka euforia. Nikotyna poprawia koncentrację, ale efekty są krótkotrwałe. Stosowanie snusu może prowadzić do uzależnienia i negatywnie wpływać na zdrowie jamy ustnej.
Skutki uboczne snusu obejmują podwyższenie ciśnienia, zaburzenia rytmu serca, uszkodzenia błon śluzowych jamy ustnej i ryzyko chorób dziąseł, a nawet nowotworów jamy ustnej. Produkt silnie uzależnia z powodu wysokiej zawartości nikotyny.
Cena snusu lub woreczków nikotynowych w Polsce waha się od około 15 do 20 zł za opakowanie, w zależności od marki i zawartości nikotyny. Najpopularniejsze produkty to Siberia, Killa czy Velo.
Klasyczny snus zawierający tytoń jest w Polsce nielegalny. Legalne są woreczki nikotynowe bez tytoniu, czyli tzw. „white snus” lub „nicotine pouches”. Warto sprawdzić skład produktu przed zakupem.
Za sprzedaż, wprowadzanie do obrotu lub reklamę snusu grożą kary finansowe określone w ustawie antytytoniowej – nawet do 200 000 zł grzywny.
Samo posiadanie snusu na własny użytek nie jest bezpośrednio penalizowane, ale jego import i dystrybucja już tak. Ostatecznie można stwierdzić, że sprzedawca ponosi odpowiedzialność, a nie konsument.
Gdzie można kupić snus w Polsce?
Oficjalnie – nigdzie, ponieważ sprzedaż snusu z tytoniem jest zakazana.
Jednakże w internecie pojawiają się oferty produktów określanych jako „snus”, które w rzeczywistości są woreczkami nikotynowymi (ang. nicotine pouches).
Warto mieć na uwadze, że takie sklepy często działają poza polskim prawem, a kupujący nie ma gwarancji bezpieczeństwa ani składu produktu.
Różnica jest kluczowa:
Snus jest produktem tytoniowym (zakazanym), natomiast woreczki nikotynowe są produktem konsumenckim bez tytoniu – dlatego pozostają legalne, choć nieuregulowane.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.
Choć nie zawierają dymu ani substancji smolistych, dostarczają do organizmu czystą nikotynę, która jest silnie uzależniająca.
Długotrwałe stosowanie może prowadzić do uszkodzenia wątroby, nerek, błony śluzowej jamy ustnej i wzrostu ciśnienia tętniczego.
Po umieszczeniu saszetki pod górną wargą, nikotyna wchłania się przez błonę śluzową jamy ustnej.
Efekty pojawiają się w ciągu kilku minut – to uczucie odprężenia, lekka euforia i poprawa koncentracji.
Nie sposób nie wspomnieć, że efekt ten trwa krótko, a organizm szybko przyzwyczaja się do dawki, zwiększając ryzyko uzależnienia.
Jak dowodzą eksperci Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, młodzi ludzie szukają w nikotynie relaksu, pobudzenia i akceptacji w grupie.
Dzięki słodkim, owocowym smakom i modnemu wyglądowi, woreczki są postrzegane jako „bezpieczna zabawa”, co jest błędnym przekonaniem.
Nie da się zaprzeczyć, że smak i design pełnią tu kluczową rolę w uzależnieniu emocjonalnym.
Teoretycznie tak – ponieważ zawierają nikotynę farmaceutyczną, podobną do tej w gumach czy plastrach.
W praktyce jednak większość użytkowników to osoby, które nigdy nie paliły, a więc zamiast rzucać, zaczynają przygodę z nikotyną od woreczków.
To prowadzi nas do wniosku, że produkt często pełni funkcję inicjacyjną, a nie terapeutyczną.
W zależności od marki i wersji:
Jedna saszetka może dostarczyć nawet 25 mg nikotyny – tyle, ile cała paczka papierosów.
Warto zauważyć, że dawka 5 mg nikotyny na kilogram masy ciała może być toksyczna.
Zgodnie z prawem, nie powinny być sprzedawane osobom poniżej 18. roku życia.
Niestety brak regulacji sprawia, że sprzedaż online często omija te ograniczenia.
Ostatecznie można stwierdzić, że kontrola wieku w praktyce nie istnieje, co zwiększa ryzyko uzależnień wśród nastolatków.
Cena woreczków nikotynowych w Polsce waha się od 15 do 20 zł za opakowanie, w zależności od marki i zawartości nikotyny.
Najpopularniejsze marki to Siberia, Killa, Velo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ci "eksperci" nie rozumieją, że jeżeli masz lepszy i gorszy produkt w tej samej cenie, to wybierasz ten lepszy. Dlatego ludzie kupują smakowe. Ja rzuciłem palenie właśnie dzięki tym woreczkom. Są one również jedną z niewielu alternatyw dla palaczy podróżujących samolotem czy pociągiem. Niech te wszystkie urzędy zajmą się czymś rozsądnym, a nie zmuszaniem i zakazywaniem wszystkiego. Jak tak dalej pójdzie, to będziemy mieć raj dla organizacji przestępczych, bo ludzie i tak będą chcieli produktów. A jak chodzi o dzieci, to zacznijcie je w końcu wychowywać, a nie idźcie z płaczem do jaśnie oświeconego nie-rządu, po więcej kontroli nad obywatelami
Kto to pisał? Skoro jedna saszetka może dostarczyć 25mg nikotyny, a ostre zatrucie występuje przy 5mg/kg masy ciała, to kogo ma to otruć? Noworodka? Kogo to obchodzi jak w internecie reklamują saszetki? Mogą, to reklamują. I marudzenie nad tym to zwykłe bzdety. 70 procent 12 latków ma kontakt z papierosami, a 15-18 latkowie po prostu palą. To skad oni te papierosy biorą? No to ja proponuję w ogóle zabronić sprzedaży art tytoniowych w tym kraju. Niestety ministerstwa w tym kraju nie edukują młodzieży a do tego działają bardzo opieszale i nieskutecznie, bo ile może trwać np zakazanie sprzedaży os niepełnoletnim saszetek i jak długo one są już dostępne? Ile trwała afera z dopalaczami wszyscy wiemy. Może byłby już czas zacząć kontrolować co i komu sprzedaje się w internecie? Np płatność tylko przelewem i do tego kopia dowodu kupujacego zgodna z danymi przelewu i adresem odbioru. I i tak skończy się jakimś zakazem lub utrudnieniem dostępu do alternatywy pełnoletnim palaczom. Oczywiście o odpowiedzialność za ofiary np raka płuc jest tu jak zwykle pomijana. I i tak średnio rozgarnięty licealista jak nie kupi saszetek, to bez problemu zamówi sobie szwedzki snus z dostawą np z Izraela.
Można też kupić woreczki snusowe bez tytoniu i bez nikotyny. - nie ma czegoś takiego jak woreczek nikotynowy z tytoniem bo to zwykły porcjowany snus którego i tak nie mozna u nas kupić. A dlaczego niby ograniczać moc do 20mg/g. Ja palę od 20 lat po 2 paki fajek dziennie i mi pasuje 50mg/g.
https://www.medexpress.pl/pacjent/saszetki-nikotynowe-jako-nowa-alternatywa-redukcji-szkod-palenia-tytoniu-86447/
Właśnie się dowiedziałem, że mój 14 letni syn od dwóch lat jest uzależniony od nikotyny z woreczków. Nigdy nie zapalił papierosa. Kupował przez internet na paczkomat najpierw słabsze aż do 50mg/saszetkę. Czy to duża dawka? Co teraz? Desmoxan?
To bardzo duża dawka.
Ntz ma smak nie tylko apteczny. Pastylki do ssania mają smak miętowy oraz owocowy . Różnica jest taka ,że producenci na literę N mają swoje produkty zarejestrowane jako leki .
Ci "eksperci" nie rozumieją, że jeżeli masz lepszy i gorszy produkt w tej samej cenie, to wybierasz ten lepszy. Dlatego ludzie kupują smakowe. Ja rzuciłem palenie właśnie dzięki tym woreczkom. Są one również jedną z niewielu alternatyw dla palaczy podróżujących samolotem czy pociągiem. Niech te wszystkie urzędy zajmą się czymś rozsądnym, a nie zmuszaniem i zakazywaniem wszystkiego. Jak tak dalej pójdzie, to będziemy mieć raj dla organizacji przestępczych, bo ludzie i tak będą chcieli produktów. A jak chodzi o dzieci, to zacznijcie je w końcu wychowywać, a nie idźcie z płaczem do jaśnie oświeconego nie-rządu, po więcej kontroli nad obywatelami
Kto to pisał? Skoro jedna saszetka może dostarczyć 25mg nikotyny, a ostre zatrucie występuje przy 5mg/kg masy ciała, to kogo ma to otruć? Noworodka? Kogo to obchodzi jak w internecie reklamują saszetki? Mogą, to reklamują. I marudzenie nad tym to zwykłe bzdety. 70 procent 12 latków ma kontakt z papierosami, a 15-18 latkowie po prostu palą. To skad oni te papierosy biorą? No to ja proponuję w ogóle zabronić sprzedaży art tytoniowych w tym kraju. Niestety ministerstwa w tym kraju nie edukują młodzieży a do tego działają bardzo opieszale i nieskutecznie, bo ile może trwać np zakazanie sprzedaży os niepełnoletnim saszetek i jak długo one są już dostępne? Ile trwała afera z dopalaczami wszyscy wiemy. Może byłby już czas zacząć kontrolować co i komu sprzedaje się w internecie? Np płatność tylko przelewem i do tego kopia dowodu kupujacego zgodna z danymi przelewu i adresem odbioru. I i tak skończy się jakimś zakazem lub utrudnieniem dostępu do alternatywy pełnoletnim palaczom. Oczywiście o odpowiedzialność za ofiary np raka płuc jest tu jak zwykle pomijana. I i tak średnio rozgarnięty licealista jak nie kupi saszetek, to bez problemu zamówi sobie szwedzki snus z dostawą np z Izraela.
Można też kupić woreczki snusowe bez tytoniu i bez nikotyny. - nie ma czegoś takiego jak woreczek nikotynowy z tytoniem bo to zwykły porcjowany snus którego i tak nie mozna u nas kupić. A dlaczego niby ograniczać moc do 20mg/g. Ja palę od 20 lat po 2 paki fajek dziennie i mi pasuje 50mg/g.