Nowelizacja standardu opieki okołoporodowej wprowadzona 23 października 2025 r. znacząco zmieni zasady organizacji porodu i odpowiedzialności prawnej placówek medycznych. Eksperci podkreślają, że nowe przepisy mogą zwiększyć liczbę postępowań sądowych dotyczących praw pacjenta i wymuszą większą dbałość o dokumentację medyczną. Jak wskazuje adw. Natalia Śledzińska, to rozporządzenie będzie kluczowe przy ocenie należytej staranności w sprawach okołoporodowych.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 23 października 2025 r., które zacznie obowiązywać 7 maja 2026 r., gruntownie przebudowuje standard organizacyjny opieki okołoporodowej. Nowe przepisy mają zagwarantować m.in. szerszy dostęp do łagodzenia bólu porodowego. Każdy szpital będzie musiał zapewnić co najmniej jedną skuteczną metodę farmakologiczną oraz rzetelną informację dla pacjentek o dostępnych możliwościach.
Zmiany obejmują także wzmocnienie roli położnych, które zyskają szersze kompetencje w prowadzeniu fizjologicznej ciąży. Rozszerzono zakres wizyt patronażowych po porodzie, dodano kolejne badania wykonywane w trakcie ciąży oraz wzmocniono obowiązek kontaktu „skóra do skóry” i wsparcia laktacyjnego.
Ponieważ standard jest rozporządzeniem Ministra Zdrowia, stanowi element prawa powszechnie obowiązującego. Oznacza to, że musi być uwzględniony w procedurach szpitali, regulaminach organizacyjnych i codziennej praktyce klinicznej.
Choć sam standard nie tworzy niezależnej podstawy odpowiedzialności cywilnej, w praktyce staje się miernikiem należytej staranności. Biegli i sędziowie analizują, czy świadczenia były udzielone zgodnie z tym dokumentem – a naruszenie może świadczyć o tzw. niedbalstwie organizacyjnym placówki.
Adw. Natalia Śledzińska zwraca uwagę, że standard pełni funkcję uzupełniającą wobec regulacji dotyczących praw pacjenta. Jak podkreśla w tekście źródłowym:
Standard uzupełnia więc regulacje dotyczące praw pacjenta, wpływając na odpowiedzialność cywilną, karną oraz zawodową, oraz stając się jednym z kluczowych dokumentów przy analizie odpowiedzialności w sprawach okołoporodowych.
Jej zdaniem nowe przepisy oznaczają dla szpitali większy obowiązek dostosowania organizacji pracy do jasno opisanych wymagań.
Nowelizacja tworzy po stronie pacjentów nowe instrumenty dochodzenia roszczeń. Szczegółowo opisane standardy mogą prowadzić do sytuacji, w której – mimo prawidłowego leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną – doszło do naruszenia rozporządzenia.
Adw. Natalia Śledzińska wskazuje wprost:
Tak szczegółowe określenie standardów organizacyjnych może doprowadzić do wykazania naruszenia rozporządzenia, mimo że postępowanie medyczne jako takie zostało przeprowadzone zgodnie z aktualną wiedzą medyczną.
To oznacza, że w praktyce możemy spodziewać się większej liczby spraw dotyczących naruszenia praw pacjenta, nawet bez klasycznego błędu medycznego.
Warto przypomnieć, że już w 2018 r. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej krytykowało wprowadzanie treści rekomendacji medycznych do rozporządzeń. Argumentowano, że zalecenia kliniczne zmieniają się dynamicznie i powinny mieć formę zaleceń, a nie sztywnego aktu prawnego.
Według samorządu lekarskiego implementowanie zaleceń klinicznych do prawa może prowadzić do konfliktu między praktyką medyczną a literalnym brzmieniem rozporządzenia.
Nowe przepisy wymuszą większą dbałość o:
dokumentację medyczną,
procedury wewnętrzne,
organizację pracy całej placówki.
W opinii adw. Natalii Śledzińskiej:
W konsekwencji może to umożliwić dochodzenie roszczeń od lekarza, który leczył zgodnie z wiedzą medyczną.
Oznacza to, że odpowiedzialność prawna może dotyczyć nie tylko błędu medycznego, ale także niezgodności działań z obowiązującym standardem organizacyjnym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze