Wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz, w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną o wynagrodzeniach ratowników medycznych, nowej ustawie o państwowym ratownictwie medycznym i przyszłorocznym kontraktowaniu.
W opublikowanym dzisiaj wywiadzie w Dzienniku Gazecie Prawnej, wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz – odpowiedzialny w resorcie za ratownictwo oraz pielęgniarki i położne, zapowiedział kolejną nowelizację ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Obecna ustawa o PRM pochodzi z 2006 roku i po kilkunastu poprawkach w ciągu 10 lat nadszedł czas, by ją zmienić – powiedział Tombarkiewicz. To jest moja rola – dodał – napisać nową, nowoczesną i dostosowaną do współczesnych warunków i realiów regulację. Projekt ustawy, a wcześniej założeń do niej, trzeba napisać na nowo, m.in. pod kątem zapowiedzi, jakie padły w expose premier Beaty Szydło. Chciałbym żeby projekt ustawy we wrześniu trafił do Sejmu, a do końca roku została ona uchwalona – zadeklarował Marek Tombarkiewicz. Nie chcemy tworzyć nowej służby mundurowej – musimy znaleźć inną formułę, która radykalnie zwiększy bezpieczeństwo pacjentów w sytuacjach nagłych. Jednocześnie musimy znaleźć optymalne rozwiązania dla jednostek, które misję publiczną będą miały za główny cel funkcjonowania – dodał.
Wiceminister odniósł się także do spóźnionego rozporządzenia ministra zdrowia, które ma określić na nowo kompetencje ratowników medycznych. Dokument jest już w konsultacjach społecznych i chcemy, żeby jak najszybciej wszedł w życie – powiedział Tombarkiewicz w Dzienniku GP. Poszerza on kompetencje ratowników w niektórych aspektach. Na przykład będą mieli zwiększone możliwości, jeśli chodzi o czynności medyczne czy katalog leków, które mogą podawać.
W ratownictwie trzeba konkurować jakością i szerokim zakresem bezpieczeństwa dla pacjentów, szybkością reagowania, a nie ceną – powiedział Marek Tombarkiewicz w odniesieniu do zaplanowanego na przyszły rok kontraktowania świadczeń medycznych. Wybieranie tańszego operatora karetek jest nieporozumieniem – dodał. Obecna formuła wyłaniania realizatorów świadczeń z zakresu ratownictwa, powodowała wiele problemów, choćby z realizacją i trwałością projektów unijnych w związku z częstymi zmianami podmiotów realizujących zadania medyczne. Oczywiście nikt sobie nie wyobraża, żeby rozdzielać publiczne pieniądze na ratownictwo w sposób prosty, bezkonkursowy – podkreślił wiceminister zdrowia.
W ratownictwie medycznym nie musimy wcale mówić o konkurencji w znaczeniu gospodarczym – powiedział Tombarkiewicz. Chodzi o to, by pacjent czuł się bezpieczny, a będzie tak wówczas, gdy sposób funkcjonowania państwowego ratownictwa medycznego opiszemy, jako dający nam gwarancje prawidłowego działania. Chodzi między innymi o rozlokowanie zespołów, całościowy potencjał firmy, który zagwarantuje nam odpowiednią siłę reakcji w sytuacjach krytycznych, kadry i na końcu sprzęt. Do zagwarantowania sprawnego funkcjonowania medycyny ratunkowej, musimy mieć przede wszystkim wykwalifikowanych ludzi – podkreślił Tombarkiewicz. Musimy się zastanowić jak zachęcić lekarzy do robienia tej trudnej specjalizacji.
Wkrótce lekarze ratownictwa nie będą musieli obawiać się zamknięcia ścieżki rozwoju zawodowego – co ma miejsce dzisiaj – zapowiedział wiceminister. Planujemy umożliwienie im zrobienia dodatkowych specjalizacji w przyśpieszonym tempie oraz pracujemy także nad umożliwieniem szybszego uzyskania tytułu specjalisty medycyny ratunkowej po innych specjalnościach lekarskich. Specjalistów ratownictwa na razie brakuje i jeszcze długo to się nie zmieni – dodał. Chcemy m.in. rozwijać telemedycynę, która usprawni system.
Wiceminister zdrowia zapowiedział również zabezpieczenie środków na wzrost wynagrodzeń ratowników medycznych. Będę zabiegał o to, by już w przyszłorocznym budżecie przeznaczonym na ratownictwo medyczne znalazły się środki, które pozwolą na rozpoczęcie ścieżki wzrostu wynagrodzeń – zapowiedział. W porównaniu z wydatkami związanymi z podwyżką dla kilkuset tysięcy pielęgniarek, to koszt nie tak duży, ale jednak w skali kraju odczuwalny dla budżetu. Przyznanie podwyżek dla pielęgniarek faktycznie zaburzyło system wynagrodzeń w ratownictwie przedszpitalnym – powiedział Tombarkiewicz.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!