Reklama

Fałszywe dowody, prawdziwy problem. Młodzież obchodzi zakaz sprzedaży energetyków.

Zakaz sprzedaży napojów energetycznych nieletnim obowiązuje zaledwie od kilku miesięcy, a młodzież już znalazła sposób na jego obejście. Policja alarmuje o rosnącym procederze fałszowania dokumentów w aplikacji mObywatel. Pierwsze zatrzymania już miały miejsce, ale resorty odpowiedzialne za cyfryzację i zdrowie wciąż nie podejmują zdecydowanych działań. Jak długo system kontroli będzie dziurawy?

Młodzież obchodzi zakaz sprzedaży energetyków

Zakaz sprzedaży napojów energetycznych osobom poniżej 18. roku życia obowiązuje od 1 stycznia 2024 roku, jednak nastolatkowie znaleźli sposób na jego obchodzenie. Policja ostrzega przed rosnącym procederem fałszowania dokumentów tożsamości w aplikacji mObywatel. Pierwsze zatrzymania już miały miejsce.

Ministerstwo Zdrowia nie chce komentować sprawy, argumentując, że kwestia mDowodów nie leży w jego kompetencjach. Resort zdaje się jednak nie dostrzegać, że choć sama sprawa faktycznie nie podlega jego kompetencjom, to jej konsekwencje już jak najbardziej powinny znajdować się w obszarze jego zainteresowania.

Reklama

Fałszywe dowody prawdziwy problem

Młodzież źle fałszywki dowodów wykorzystuje również nie tylko do  zakupu energetyków, ale i alkoholu. "Nastolatka wprowadziła w błąd ekspedientkę, pokazując w telefonie przerobioną grafikę dokumentu tożsamości z aplikacji mObywatel. Widniała tam data urodzenia sugerująca, że ma 20 lat. W rzeczywistości miała 16 lat i dzięki fałszywemu dokumentowi kupiła alkohol" – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku.

Aplikacja mObywatel, którą do tej pory pobrało blisko 8,75 mln Polaków, stała się celem cyberprzestępców. W sieci pojawiły się nielegalne aplikacje oferujące "dokumenty kolekcjonerskie" za kwoty rzędu 20 złotych. To poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli i instytucji.

Reklama

Metody weryfikacji dokumentów

Ministerstwo Cyfryzacji oraz eksperci ds. cyberbezpieczeństwa zalecają kilka metod sprawdzania dokumentów okazywanych w aplikacji mObywatel:

  • Skanowanie kodu QR – najskuteczniejsza metoda, pozwalająca natychmiast zweryfikować autentyczność dokumentu za pomocą aplikacji mWeryfikator.
  • Dokładna kontrola wizualna – jednakże ta metoda jest mniej skuteczna, ponieważ możliwe jest fałszowanie grafik w telefonie.

Eksperci rekomendują, aby sklepy wymagające dowodu tożsamości stosowały wyłącznie metodę skanowania QR. W praktyce jednak nie wszyscy sprzedawcy z niej korzystają.

Luka prawna czy niedopatrzenie?

O kwalifikację prawną omawianej sytuacji pytamy adw. Oskara Lutego z Kancelarii Fairfield. Mecenas tłumaczy:

 - Za użycie podrobionego dowodu osobistego, na przykład okazanie go w sklepie, grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności (art. 270 par. 1 Kodeksu karnego). Samo posiadanie przy sobie oszukańczej aplikacji lub zdjęcia podrobionego m-dowodu na telefonie stanowi czyn zagrożony karą do 2 lat więzienia (art. 270 par. 3 K.k.). Pamiętajmy jednak, że osoba, która nie ukończyła 17. roku życia, ryzykuje wyłącznie orzeczenie wobec niej środków przewidzianych przez ustawę o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich – czyli w najgorszym, dodajmy mało prawdopodobnym, przypadku tzw. „poprawczak” - wylicza Oskar Luty.

Reklama

Niestety, nie ma obecnie dobrych przepisów, pozwalających na ściganie i karanie osób oferujących podrobione dokumenty elektroniczne, ale nie używających ich samodzielnie. Organy ścigania muszą w każdym przypadku zebrać materiał pozwalający na postawienie takim fałszerzom zarzutów pomocnictwa do użycia sfałszowanych dokumentów lub przygotowania do ich użycia. Ze względu na wagę m-dowodów dla efektywności obrotu warto rozważyć szybkie zmiany prawne w tym zakresie. - dodaje adw. Oskar Luty.

Ministerstwo cyfryzacji udaje że reaguje

Resort cyfryzacji wyjaśnia - „Ministerstwo Cyfryzacji wie o zjawisku handlu fałszywymi aplikacjami mObywatel. Resort cyfryzacji przeprowadzał i planuje kolejne kampanie informacyjne, które wyjaśnią zasady i korzyści płynące z weryfikacji mDowodu oraz rekomendacje dotyczące weryfikacji mDowodu. W ramach działań pojawiają się artykuły informacyjne na stronie info.mobywatel.gov.pl, posty w mediach społecznościowych ministerstwa oraz Centralnego Ośrodka Informatyki, a także filmy instruktażowe, ulotki, informatory i komunikaty prasowe.”

Reklama

Nie powinno dziwić, że młodzież szuka sposobów na omijanie zakazów. Zastanawia jednak brak reakcji polityków na problem, który można było łatwo przewidzieć. Zamawianie przez internet produktów wymagających kontroli (alkohol, papierosy, energetyki) staje się coraz popularniejsze. Dlaczego więc nie są podejmowane działania w celu zapewnienia lepszej kontroli komu sprzedaży tych produktów?

Proceder fałszowania dokumentów w aplikacji mObywatel to kolejne potwierdzenie, że zakazy nie zawsze działają tak, jak zakładali ustawodawcy. Młodzież obchodzi ograniczenia, a system weryfikacji wciąż ma luki. Kluczowe pytanie brzmi: kiedy odpowiednie instytucje zaczną reagować?

Reklama

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/11/2025 11:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości