W sprawie reformy szkolnictwa w Polsce pojawiały się różne komentarze, także dotyczące jakości podręczników. To co napisano w książce dla 7 klasy szkoły podstawowej na temat autyzmu według ekspertów jest skandaliczne, niezgodne z wiedzą naukową i niebezpieczne dla dzieci.
Chodzi o podręcznik wydawnictwa Nowa Era pt. “Puls życia”. Autorką jest Małgorzata Jefimow, podręcznik został dopuszczony do użytku szkolnego w 2017 roku na podstawie opinii rzeczoznawców: dr Eleonory Bobrzyńskiej, dr Błażeja Rychlika, dr hab. Anny Cegieły. Sprawę opisuje Crazy Nauka, blog popularno-naukowy.
Autyzm nie jest chorobą
Konkretnie chodzi o fragment określający autyzm jako chorobę nieuleczalną. Ponadto „choroba” została zestawiona razem z chorobami układu nerwowego- stwardnieniem rozsiane i chorobą Alzheimera. Eksperci podważają uznanie autyzmu jako chorobę, a samo zestawienie wydaje się być sprzeczne z logiką.
Podważane przez ekspertów jest również, wskazanie hipoterapii w podręczniku, jako sposób na poprawę relacji osób z otoczeniem społecznym. To stwierdzenie w najmniejszym stopniu nie pokrywa się z ideą odbywania takich praktyk.
Eksperci alarmują- tekst może nieść niebezpieczne skutki dla dzieci z autyzmem
Niezgodność tekstu z wiedzą naukową przekłada się także na świadomość młodych ludzi, którym przekazuje się nieprawdę. Statystyki i doświadczenie pokazują, że w każdej szkole uczy się dziecko ze spektrum autyzmu. Pierwszym obszarem negatywnego wpływu tekstu będą uczniowie o typowym rozwoju, którym wpoi się przekonanie, że ich autystyczni koledzy są nieuleczalnie chorzy. Taka wiedza prowadzić może do postaw lękowych lub opartych na współczuciu. Żadna z nich nie jest korzystna dla integracji społecznej. -opowiada o całej sytuacji dr. Joanna Ławicka, pedagog specjalny, prezes zarządu Fundacji Prodeste.
50 proc. osób z autyzmem to osoby mieszczące się w normie intelektualnej
Autyzm nie oznacza niepełnosprawności intelektualnej. WHO podaje, że ok. 50% osób z autyzmem to osoby mieszczące się w normie intelektualnej. Dzieci z autyzmem sprzężonym z niepełnosprawnością intelektualną najczęściej uczą się w szkołach specjalnych. Jednak wiele dzieci, u których zaburzeniu nie towarzyszy opóźnienie rozwoju poznawczego, może realizować obowiązek nauki razem z neurotypowymi rówieśnikami, zarówno w klasach integracyjnych, jak i w ogólnodostępnych. Zdarza się, że są to uczniowie osiągający bardzo dobre wyniki w nauce. Niestety, często uczestniczenie w życiu szkoły jest dla nich trudne. Spotykają się z niezrozumieniem, odrzuceniem, nierzadko z prześladowaniami ze strony rówieśników. – komentuje Agnieszka Kuligowska-Jaworek, mama dwóch nastolatków z ASD, działająca na rzecz inicjatywy „Chcemy całego życia”.
Aż 90 proc. uczniów z autyzmem doświadczyło w ostatnim roku przynajmniej jednej formy nękania
- Nazwanie autyzmu chorobą to błąd merytoryczny, który w języku potocznym czy w artykule na plotkarskim portalu tylko irytuje, ale w podręczniku do biologii jest po prostu skandalem. Zestawianie autyzmu w jednym akapicie z chorobami neurodegeneracyjnymi jest nie tylko mylące, ale też może przyczynić się do dalszej stygmatyzacji dzieci z ASD. – dodaje Agnieszka Kuligowska-Jaworek.
Destruktywny wpływ takiego przekazu może powodować ogrom konsekwencji – od utraty poczucia własnej wartości, przez zaburzenia lękowe aż po stany depresyjne, czy próby samobójcze. Dziecko ze spektrum autyzmu, z racji specyfiki swojego rozwoju może mieć tendencję do bardzo poważnego i konkretnego odbioru treści edukacyjnych. Na ogół ma także duże trudności w zwracaniu się o pomoc, gdy silnie przeżywa problemy.- dodaje prof. Ławicka
JK
Źródło: Crazynauka, treść książki znajdziecie tutaj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!